Kraków. Przywłaszczyli atrakcyjną działkę w centrum. Później ją sprzedali

Dawid Serafin
Jakub pikulik / Gazeta Lubuska
Na podstawie sfałszowanej dokumentacji przywłaszczyli sobie atrakcyjną działkę budowlaną w centrum Krakowa, aby odsprzedać ją następnie z ogromnym zyskiem deweloperowi. Prawowity właściciel zorientował się, że został okradziony, kiedy przyszło mu upomnienie o zapłatę prowizji od sprzedaży.

Małopolscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej od 2014 r. prowadzili postępowanie dotyczące grupy przestępczej, która najpierw przejęła działkę, a następnie odsprzedała ją z zyskiem innemu podmiotowi gospodarczemu. - Mózgiem przestępczej operacji był 40-letni obecnie mieszkaniec Krakowa. To on opracował plan przejęcia własności działki a następnie odsprzedania jej z zyskiem - wyjaśnia podinsp. Mariusz Ciarka rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Mężczyzna kierował każdym krokiem grupy, ale zwykle pozostawał w cieniu. Jak się okazało, nawet jego współpracownicy nie znali jego prawdziwych personaliów. Jak ustalili policjanci, swoich dwóch współpracowników zwerbował spod przysłowiowej” budki z piwem”. Byli to ludzie (41, 46-letni ), którym za podporządkowanie się sobie i wykonywanie poleceń obiecał po kilkaset złotych. Sam jak się okazało miał zarobić grubo ponad milion.

Już na jesieni 2013 r. powstała fikcyjna spółka mająca według wpisu w rejestry zajmować inwestycjami budowlanymi. Jednym z jej współwłaścicieli miał być rzekomy właściciel owej działki. Oczywiście, prawdziwy właściciel nic o sprawie nie wiedział, bo jego personaliami i co za tym idzie sfałszowanym dowodem osobistym przed notariuszem posługiwał się jeden ze sprawców. Zaraz po założeniu spółki rzekomy właściciel był tak wspaniałomyślny, że wniósł do spółki aport, tym samym przenosząc własność działki z siebie na spółkę.

Wejście w posiadanie działki to była tylko część planu przestępców. Teraz jako jej „właściciele” postanowili na niej zarobić. Poprzez ogłoszenia internetowe oraz biura nieruchomości szukają potencjalnych nabywców kusząc dobrą lokalizacją i dostępną ceną. Wiosną 2014 r. pośród zainteresowanych wybierają firmę deweloperską – która chce odkupić dany teren i rozpocząć tu inwestycje. Bardzo atrakcyjna cena (o połowę zaniżona wartość działki) skłania dewelopera do zapłaty kwoty w gotówce.

- Grunt po raz kolejny zmienił posiadacza, a prawowity jego właściciel nadal nie zdawał sobie z tego sprawy - wyjaśnia Ciarka Pierwszy sygnał przyszedł od biura nieruchomości, które przypominało o należnej prowizji od sprzedaży działki. Kolejne sprawdzenia tylko potwierdzały, że doszło do przestępstwa.

Policjanci pracujący nad tą sprawą bardzo drobiazgowo i skrupulatnie analizowali zebrany w sprawie materiał. Prześledzenie pewnych śladów pozwoliło na ustalenie organizatora oraz poznanie całego przestępczego procederu. W połowie stycznia 2015 r. policjanci zatrzymali zarówno szefa grupy jak i jego 2 pomocników.

41-letni sprawca usłyszał zarzuty oszustwa na mieniu znacznej wartości - grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

46-letni mężczyzna usłyszał zarzuty podrobienia dokumentów oraz przywłaszczenia prawa majątkowego o znacznej wartości – grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

40-letni przywódca grupy usłyszał zarzuty oszustwa na mieniu znacznej wartości, podrobienia dokumentów, oraz przywłaszczenia prawa majątkowego o znacznej wartości – grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Wszyscy trzej podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na okres 3 miesięcy. W postępowaniu tym przewidywane są dalsze zatrzymania.

Pierwotny właściciel natomiast walczy w sądzie cywilnym o swoją nieruchomość.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
michał
"Pierwotny właściciel natomiast walczy w sądzie cywilnym o swoją nieruchomość" - jeśli ostatnie zdanie jest prawdziwe to kolejny dowód na beznadzieje państwa zwanego Polską, ktoś robi kanty fałszując twoje dane a ty musisz później dochodzić swoich praw w sądzie nie mając w tym wszystkim żadnej winy, przecież ta działka musi mieć jakiś akt własności, akt darowizny itp., skoro podrobiono dokumenty to winny jest notariusz który dopuścił do sprzedaży działki na podstawie podrobionych dokumentów a sam sobie winien jest nabywca który nie sprawdził wszystkiego i kupił działkę o kolesia który nie miał do niej żadnych praw
G
Gość
A co notariuszem, który autoryzował taką transakcję? Też powinien odpowiedzieć.
l
lol
Księgowa ZIKiT przekręciła 4 bańki i chodzi wolno
Dodaj ogłoszenie