Kraków. Pułapka na dziki zadziałała na os. Podwawelskim. Odłowiono 20 zwierząt

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Krakowska odłownia - pułapka na dziki
Krakowska odłownia - pułapka na dziki Anna Kaczmarz
Trzy lochy i 17 małych dzików udało się odłowić i wywieźć z osiedla Podwawelskiego, gdzie od kilku tygodni obecność tych zwierząt elektryzowała mieszkańców. Dziki złapały się w pułapkę - metalową klatkę z rozsypanymi w środku, nęcącymi je smakołykami, uzbrojoną w czujniki ruchu. Ta odłownia wcześniej stała na terenie z kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie też pozwoliła na odłowienie kilkunastu dzików. Na razie jest jedna na cały Kraków, ale pojawiły się zapewnienia, że takich urządzeń w mieście przybędzie.

FLESZ - Jedziesz na wakacje? Zabierz ze sobą paszport covidowy

O złapaniu dzików i relokowaniu (wywiezieniu w inne, odpowiedniejsze dla tych zwierząt miejsce) ich z osiedla Podwawelskiego poinformował Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach. Odłownia z kampusu UJ trafiła na os. Podwawelskie w ostatni piątek, stanęła w rejonie szkółki drzew, krzewów i bylin przy ulicy Słomianej.

"Nieoczekiwanie już tej samej nocy udało się odłowić cała grupę dzików (3 lochy i 17 maluchów). Zwierzęta bezpiecznie udało się zapakować na przyczepę (cały proces trwał około 20 min.) i relokować w bezpieczne dla nich miejsce - bezpieczniejsze niż centrum Osiedla Podwawelskiego" - relacjonuje w mediach społecznościowych Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach.

Przypomnijmy, że to pogotowie dla dzikich zwierząt z Tomaszowic - które na zlecenie krakowskiego magistratu na terenie Krakowa i pomaga rannym lub gdzieś uwięzionym zwierzętom - było inicjatorem ustawienia w mieście odłowni. Przez ostanie dwa miesiące odłownia znajdowała się na terenie kampusu UJ, tam była też testowana i ulepszana. To metalowa klatka, wyposażona w czujniki ruchu i z zamknięciem sterowanym za pomocą aplikacji w telefonie. Złapane do niej dziki wywozi się i wypuszcza poza miastem, w granicach obwodu łowieckiego, w którym znajduje się Kraków (sięga on od Rząski po Niepołomice i Wieliczkę).

Opiekujący się odłownią zwracali uwagę, że takich urządzeń w Krakowie przydałoby się jeszcze z cztery lub pięć. "Optymistyczne jest nastawienie władz Krakowa do rozbudowy systemu odłowni, mamy zapewnienie wiceprezydenta o pełnym wsparciu i budowie kolejnych urządzeń" - pisze teraz na Facebooku Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach.

Odławiający dziki podkreślają jednocześnie, że to nasze codzienne zachowania mają ogromny wpływ na liczbę dzików w mieście.

"Trzeba pamiętać, że to my, mieszkańcy przyczyniamy się do drastycznego rozrostu populacji tych zwierząt. Pozostawione resztki jedzenia czy też bezpośrednie dokarmianie tych zwierząt powoduje przyzwyczajenie ich do miejsc, gdzie mogą stanowić zagrożenie dla człowieka. Ogromnym problemem są kiepskie ogrodzenia ogródków działkowych, gdzie użytkownicy budują kompostowniki, które są wręcz zaproszeniem dla tych zwierząt" - alarmują.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rhw

WSZYSTKO PIĘKNIE I ŁADNIE, ODŁAWIANIE PIĘKNIE !

TYLKO TAKIE małe ale !

DLACZEGO OPUSZCZAJĄ SWOJE NATURALNE ŚRODOWISKO ?

BO JEST ICH CORAZ WIĘCEJ - ZA DUŻO ! NIE MAJĄ NATURALNYCH WROGÓW A ICH MIĘSO NIE JEST ATRAKCYJNE BO CORAZ WIĘCEJ LUDZI NIE JADA MIĘSA ! Tylko człowiek jest naturalnym wrogiem dorosłego dzika, a tak naprawdę przestał na niego polować ! Wg mnie powinno się je odstrzelić bo będą się tylko rozmarzać i będzie ich coraz więcej !

G
Gość

Odłowić, przebadać, przerobić na kiełbasy.

Dodaj ogłoszenie