Kraków. Radny alarmuje, że budynek przylega bezpośrednio do jezdni al. Pokoju i stwarza zagrożenie [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Przy al. Pokoju 93 znajduje się budynek położony w pasie drogowym. "Budynek przylega bezpośrednio do jezdni ograniczając widoczność i stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym i pieszym" - zwraca uwagę radny Sławomir Pietrzyk z prezydenckiego klubu "Przyjazny Kraków". Joanna Urbaniec
Przy al. Pokoju 93 znajduje się od lat niezamieszkały budynek położony w pasie drogowym. "Budynek przylega bezpośrednio do jezdni ograniczając widoczność i stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym i pieszym" - zwraca uwagę radny Sławomir Pietrzyk z prezydenckiego klubu "Przyjazny Kraków", który w sprawie tej nieruchomości skierował interpelację do prezydenta Krakowa. Właściciel nieruchomości odpowiada: - Zabronione jest lokalizowanie domów mieszkalnych w pasie drogowym, ale nie ma żadnych przeciwskazań, aby taki budynek znajdował się w pasie drogowym, skoro droga i pas drogowy powstały znacznie później niż sam budynek.

FLESZ - 5 filarów Krajowego Planu Odbudowy

"Budynek został ostatnio częściowo rozebrany wraz z demontażem dachu i ogrodzony i są tam prowadzone prace remontowo rozbudowujące?! Udało mi się uzyskać informacje w Wydziale Architektury Urzędu Miasta Krakowa o milczącym wyrażaniu zgody na wymianę poszycia dachowego, wymianę okien i otworów drzwiowych oraz remont instalacji wodno-kanalizacyjnej. Wygląda na to, że zakres prowadzonych tam prac przekracza zdecydowanie wydane pozwolenie"

- poinformował radny Sławomir Pietrzyk.

Kraków. Rozbudowują ulicę Klasztorną. Zobacz postęp prac [ZDJĘCIA]

Z Wydziału Planowania UMK otrzymał natomiast odpowiedź, że budynek jest położony w strefie, w której zgodnie z prawem nie można lokalizować żadnych domów mieszkalnych.

"Chciałbym uzyskać jednoznaczną odpowiedź, czy można wydać zgodę na remont niezamieszkałego od lat budynku znajdującego siew pasie drogowym. Jak również chciałbym poznać przyczyny dlaczego do tej pory budynek zawalidroga nie został wykupiony lub wywłaszczony przez gminę Kraków i zburzony, jako stwarzający zagrożenie w ruchu drogowym i pieszym" - zaznaczył w interpelacji radny Sławomir Pietrzyk.

Do sprawy odniósł się właściciel budynku: - Zabronione jest lokalizowanie domów mieszkalnych w pasie drogowym, ale nie
ma żadnych przeciwskazań, aby taki budynek znajdował się w pasie drogowym, skoro droga i pas drogowy powstały znacznie później niż sam budynek. Nie ma w prawie polskim przepisu, który nakazywałby rozebrać taki budynek tylko w uwagi na jego umiejscowienie w pobliżu drogi. Co więcej, w samym Krakowie nie brakuje miejsc, gdzie budynki położone są znacznie bliżej, a na
dodatek nie ma w ich sąsiedztwie żadnego chodnika.

Właściciel nieruchomości zwraca też uwagę, że z drugiej strony budynku znajduje się duży chodnik wraz ze ścieżką rowerową, umożliwiający swobodne poruszanie się pieszych i rowerzystów w tym obszarze.

Przybliżając sytuację, właściciel nieruchomości informuje, że budynek przy al. Pokoju 93 został wybudowany zanim powstał plan zagospodarowania, a więc jeszcze zanim znalazł się z pasie drogowym. "Zgodnie z zapiskami Encyklopedii Krakowa1 dwujezdniowa aleja Pokoju wytyczona została ok. 1959 roku i powstawała w latach 60. dwudziestego wieku. Budynek przy alei Pokoju 93, co można było również stwierdzić na podstawie bryły budynku, powstawał w latach powojennych. Zdarzeniem, które doprowadziło do zlokalizowania budynku w pasie drogowym, przy alei Pokoju było powstanie, w 2013 roku planu zagospodarowania przestrzennego, wprowadzonego do obrotu uchwałą rady miasta" - informuje właściciel nieruchomości.

W przesłanym nam oświadczeniu właściciel budynku napisał też m.in.: "W rzeczywistości narysowanie w planie zagospodarowania przestrzennego pasa drogowego jest jedynie czynnością faktyczną, której dokonuje planista, a która często nie daje odzwierciedlenia w położeniu wszelakich elementów architektonicznych poza rysunkiem. Ważną kwestią, która również powinna zostać wyjaśniona, a pozostaje dla wielu niejasna, jest znaczenie pojęć „droga” i „pas drogowy”, które to pojęcia, choć wydają się być tożsame, z prawnego punktu widzenia oznaczają coś zupełnie innego. Narysowanie na planie pasa drogowego w miejscu istniejącej zabudowy jest niezgodne z przepisami prawa i wynika z braku zachowania odpowiednich reguł przez planistę, w czasie tworzenia przedmiotowego planu zagospodarowania przestrzennego. Logicznym jest dla każdego, że budynek nie może stać na drodze i w trakcie jej powstawania zostałby wykupiony przez miasto, gdyby przez działkę, na której stoi dom miała przebiegać aleja Pokoju. Z drugiej strony, skoro od lat sześćdziesiątych XX wieku budynek nieprzerwanie pozostawał w granicy z drogą aleja Pokoju, a więc od przeszło 60 lat, i nie stwarzał przez ten czas zagrożenia, to skąd wynika stwierdzenie radnego, że właśnie teraz stał się on niebezpieczny?".

Właściciel nieruchomości dodał też: "Wypowiedź radnego: „budynek został ostatnio częściowo rozebrany wraz z demontażem dachu i ogrodzony i są tam prowadzone prace remontowo rozbudowujące?!” wprowadza zamęt w przedmiotowej sprawie i sieje
w społeczeństwie nieprzychylne spojrzenie na sytuację, dlatego też prostując pragnę wyjaśnić, iż nigdy nie zamierzałem rozbudowywać budynku. Zarzut ze strony Pana Sławomira Pietrzyka opiera się jedynie na domniemaniach i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Posiadany przeze mnie dom, zgodnie z przeznaczeniem jest domem jednorodzinnym i w taki właśnie sposób zamierzałem go użytkować. Zgodnie z przepisami, zgłosiłem remont poszycia dachowego, na co uzyskałem zgodę. Prowadziłem prace remontowe, zachowując kubaturę budynku i zabezpieczając z jak największą starannością przestrzeń dookoła domu. Z tego też powodu smuci mnie ten niespodziewany atak, gdyż jest całkowicie nieuzasadniony. Nie można domniemywać rozbudowy budynku z uwagi na zdjęcie poszycia dachowego, które to poszycie może zostać wymieniane po uzyskaniu pozwolenia na remont, a bez uzyskiwania pozwolenia na budowę czy rozbudowę. Nie wydaje mi się również rozsądne, aby dokonywać rozbudowy budynku przy głównej drodze w Krakowie, na oczach wszystkich mieszkańców, bez uzyskania pozwolenia na budowę. Ktokolwiek twierdzi inaczej, nie widzi najwidoczniej absurdu takiego hipotetycznego przebiegu rzeczy. W rzeczywistości jedyne na czym mi od początku zależało to wyremontowanie budynku, z zachowaniem całej jego pierwotnej konstrukcji. Pomimo widocznego wczesnego stylu budownictwa, dom od chwili jego nabycia złapał mnie za serce. Niestety, był on przez długie lata nieremontowany, co znalazło odzwierciedlenie w jego złym stanie technicznym. Zamieszkanie w niezabezpieczonym domu z rodziną byłoby krokiem, na który niewielu by się zdecydowało. Z tego właśnie powodu postanowiłem zabezpieczyć mój dom, tak by dawał jak największe bezpieczeństwo mnie i moim najbliższym. Nie wiedzieć z jakiego powodu postronnym osobom zależy na odebraniu ludziom ich marzeń, tym bardziej powołując się na argumenty mające niewiele wspólnego z rzeczywistością".

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bolesław Kurek

dziwne że pani konserwator nie broni tej ruiny. przecież powinno być tak jak kiedyś. nic nie wolno zmieniać w tym miasteczku

S
Stopdurniom
18 kwietnia, 9:22, Zbigniew Rusek:

Obecność tego budynku skutkuje brakiem chodnika wzdłuż niego, więc jest naprawdę niebezpiecznie (piesi na jezdni). Powinien być jak najszybciej rozebrany. W pasie drogowym powinny być jedynie wiaty przystankowe. Nota bene, nieraz deweloperzy budują też nowe obiekty o wiele za blisko jezdni, jak np. nowy akademik przy AWF, leżący chyba 5 m. od jezdni (bardzo ruchliwej arterii, jaką jest Al. Jana Pawła II). Mogliby budować przynajmniej 50 m. od tych ruchliwych arterii.

Proponuję najpierw pójść osobiście na miejsce i zobaczyć chodnik po lewej stronie ww. budynku (patrząc od strony Huty), a potem przestać się kompromitować i "być głupim gdzieś indziej". Więc k**tynie idź na spacer, a potem odszczekaj napisane brednie.

Z
Zbigniew Rusek

Obecność tego budynku skutkuje brakiem chodnika wzdłuż niego, więc jest naprawdę niebezpiecznie (piesi na jezdni). Powinien być jak najszybciej rozebrany. W pasie drogowym powinny być jedynie wiaty przystankowe. Nota bene, nieraz deweloperzy budują też nowe obiekty o wiele za blisko jezdni, jak np. nowy akademik przy AWF, leżący chyba 5 m. od jezdni (bardzo ruchliwej arterii, jaką jest Al. Jana Pawła II). Mogliby budować przynajmniej 50 m. od tych ruchliwych arterii.

Dodaj ogłoszenie