Kraków. Rusza trzeci Smogathon, tym razem światowy

Piotr OgórekZaktualizowano 
Ludzie, którzy stworzyli Smogathon. Maciej Ryś po lewej
Ludzie, którzy stworzyli Smogathon. Maciej Ryś po lewej Fot. materiały prasowe
Już po raz trzeci w Krakowie odbywa się Smogathon, czyli wydarzenia podczas którego wymyśla się metody do walki ze smogiem w oparciu o nowoczesne technologie. Impreza, która narodziła się w Krakowie, wyszła w świat. W tym roku odbyły się półfinały na kilku innych kontynentach. W weekend i poniedziałek wielki finał.

O Smogathonie mówi Maciej Ryś, jeden z pomysłodawców i współorganizatorów imprezy.

Smogathon to wydarzenia, które już wyszło poza Kraków, na cały świat.
Smogathon jest nadal krakowski, ale swoim zasięgiem objął już spory kawałek świata. Impreza ma finał w Krakowie, o niego walczymy, to się nie zmieniło. Ale rozwiązania ze Smogathonu widać już na całym świecie.

Półfinały na całym świecie (w USA, Wielkiej Brytanii, Indiach, Warszawie i w Hong Kongu) to większa burza mózgów, której kumulacja trafia do Krakowa, a rozwiązania tam wypracowane będą wdrażane u nas?
Dokładnie tak. Kraków stał się polem testowym. Stał się światowym centrum walki ze smogiem, we względzie technologicznym, ale i prawnym czy społecznym. Wiele firm z całego świata chce tu przyjechać i pokazać, że ich rozwiązania względem poprawy jakości powietrza są możliwe.

Czym jest Smogathon? Wciąż nie wszyscy jeszcze go znają.
To swego rodzaju rebelia przeciwko smogu, która skupia się na rozwiązaniach technologicznych. Staliśmy się globalnym konkursem mającym na celu szukania technologii do walki ze smogiem. Idea się nie zmieniła od początku. Zmieniła się forma. Teraz to już nie 24-godzinny hackathon tylko konkretne rozwiązania firm, które oceniają eksperci i jury.

Zwycięzca jest jeden.
Tak. W tym roku dostanie 100 tys. dolarów. Zmiana znacząca, bo rok temu było to 100 tys., ale złotych. A w pierwszej edycji to były tylko bony. Co ważne, tegoroczny zwycięzca musi przedstawić rozwiązania wdrożeniowe. To już nie tylko pomysł, ale gotowe rozwiązanie, które zastosujemy w Krakowie.

W pierwszej edycji zwyciężył pomysł czujników smogu Airly. To już działa, krakowianie korzystają z tego rozwiązania. Rok temu zwyciężył pomysł ściany mchu, który pożera smog. Co się dzieje z tym pomysłem?
Niestety, w Krakowie jeszcze go nie ma. Takie ściany mchu stoją w innych miastach na świecie. Liczymy, że Kraków wkrótce do nich dołączy. Tegoroczny zwycięzca będzie musiał przeznaczyć 75 tys. dolarów na wdrożenie swojego rozwiązania w Krakowie.

Jaki jest problem ze ścianą z mchu, że jeszcze się nie pojawiła?
Te ściany będą w Polsce wdrażane. Problemem jest koszt, bo jedna taka ścianka to 100 tys. zł. Staramy się, żeby pierwsza pojawiła się na rondzie Mogilskim. Ścianka będzie nie tylko pożerać smog, informacje o tym pojawią się w formie elektronicznej na niej. To także świetny punkt na miejsce spotkań. A dodatkowo może zarabiać dzięki reklamom na niej.

Co z kwestami administracyjnymi. Miasto tutaj pomaga czy nie?
Problemem są głównie środki. Choć oczywiście zderzyliśmy się z machiną urzędniczą. Ale dostaliśmy wszystkie zgody i pozwolenia. Ścianka może stanąć. Potrzebny jest tylko inwestor z pieniędzmi. Przypomnijmy, że ubiegłoroczny zwycięzca miał tylko dopracować cały projekt. Dopiero tegoroczny zwycięzca dostanie także środki na wdrożenie swojego rozwiązania,

Odbyło się pięć półfinałów. Wyłoniło się z nich 12 finalistów. Jakie zamierzają przedstawić pomysły na walkę ze smogiem podczas Smogathonu?
Są przeróżne. Od personalnych oczyszczaczy powietrza, przez maszyny zatrzymujące zanieczyszczenia z wydechu samochodowego i przerabiające je na atrament, specjalne oczyszczacze wkładane do wózków dziecięcych, nowoczesne filtry naokienne i po specjalną mieszankę do paliwa samochodowego, która niweluje 80 proc. zanieczyszczeń. Wachlarz pomysłów jest naprawdę niesamowity.

Kim są uczestnicy Smogathonu, te 12 zespołów?
To są albo młode firmy, rozwijające się, lub naukowcy. Co ważne, ich pomysły nie są tylko na papierze, ale mają realną szansę zaistnieć. To szansa dla nich, żeby wdrożyć swoje rozwiązania w Krakowie, co może się przełożyć na kolejkę klientów z miast na całym świecie.

Czyli wdrażalność to główny warunek?
To warunek minimum. Warunkiem maksimum jest 500 tys. złotych zysków rocznie.

Czyli projekty, oprócz tego, że mają pomóc w walce ze smogiem, mają też zarabiać.
Oczywiście. My się z tym nie ukrywamy. Dzięki temu firmy z branży technologicznej się rozwijają. Nie ma co stawiać na granty czy wsparcie ze strony miast. Pomysły muszą być biznesowo wdrażalne. Choć stawiamy też na działania społeczne.

Czy Smogathon może albo już wyprzedza działania miasta czy państwa w walce ze smogiem?
Walka ze smogiem to trzy filary. Pierwszy to edukacja. Dzieci i i dorosłych, o tym czym jest smog. Drugi filar to implementacja, czyli działania infrastrukturalne, takie jak wymiana pieców. Trzeci filar to technologia. Ona daje nowe rozwiązania, a jednocześnie działa w dwóch poprzednich filarach. Technologia jest szybka. Można ją wdrożyć w każdym miejscu na świecie.

Kim są ludzi, którzy stworzyli Smogathon?
To grupa entuzjastów, ale i wkurzonych krakowian na problem smogu, którzy akurat pracują w technologii. Połączyliśmy trochę technologii i społeczności. Chcemy pomóc miastu w walce ze smogiem. Robimy to od trzech lat i będziemy dalej. Na początku była nas czwórka założycieli. Do tego różni pomocnicy. W sumie około 10 osób. Teraz już się rozrośliśmy, mamy normalnie zatrudnione osoby, które się profesjonalizują coraz bardziej. Jesteśmy już największą globalną inicjatywą technologiczną przeciw smogowi.

Macie wsparcie z zewnątrz, od firm czy samorządu?
To głównie firmy prywatne, z których pozyskujemy środki na rozwój Smogathonu. Jesteśmy także wspierani przez Kraków i władze wojewódzkie. Dzięki temu możemy prowadzić całą imprezę.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3