MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kraków. Sąd wydał wyrok w sprawie mężczyzny, który zorganizował zbiórkę na seicento biorące udział w wypadku z kolumną rządową

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę i przepadek korzyści z przestępstwa - taki wyrok wydał krakowski sąd w sprawie Rafała B., który oskarżony jest o przywłaszczenie ponad 139 tys. zł ze zbiórki rzekomo na zakup seicento dla Sebastiana Kościelnika. Jego auto zderzyło się w 2017 r. z limuzyną wiozącą premier Beatę Szydło. Tym samym sąd przychylił się do wniosku oskarżonego w tej sprawie Rafała B. o dobrowolne poddanie się karze. Skazanego nie było na ogłoszeniu wyroku.

Kara finansowa

Mężczyzna oprócz kary w zawieszeniu musi zapłacić grzywnę w wysokości 1 tys. zł. Sąd orzekł też o przepadku korzyści majątkowej pochodzącej z przestępstwa – w wysokości ponad 61 tys. zł. Rafał B. musi także zapłacić 7,9 tys. zł z tytułu naprawienia szkody na rzecz ustalonych pokrzywdzonych.

Ustalenia śledczych

Przypomnijmy, Prokuratura Okręgowa w Krakowie ustaliła, że późnym wieczorem 10 lutego 2017 r., widząc w lusterku migające światła, Sebastian zjechał do prawego krawężnika, ustępując pierwszemu z trzech samochodów jadących w rządowej kolumnie. Następnie jednak ruszył i próbował skręcić w lewo, w ulicę Orzeszkowej. Wtedy uderzyło weń drugie auto w kolumnie, czyli pancerne audi z panią premier. Jechało 55 km na godzinę. Borowiec, próbując uniknąć większej kraksy, odbił w lewo i hamował. W manewrze przeszkodziła mu studzienka i wjechał w lipę - z prędkością ok. 30 km na godzinę. Audi zostało zniszczone, kierowca odniósł obrażenia, Beata Szydło oraz funkcjonariusz BOR trafili do szpitala na ponad tydzień.

Rafał B. zorganizował internetową zbiórkę pieniędzy na zakup fiata seicento dla Sebastiana Kościelnika. Organizator zbiórki zapewniał, że zebrane pieniądze zostaną przekazane w całości kierowcy seicento. Ostatecznie Rafał B. zebranych 139 tys. zł nigdy nie przekazał właścicielowi seicento.

Pokrzywdzonych zostało 8701

W wyniku działań podejrzanego pokrzywdzonych zostało 8701 osób. Ruszyło śledztwo w tej sprawie. Organizator zbiórki był podejrzany o przywłaszczenie ponad 139 tysięcy złotych. Postępowanie umorzono jesienią 2019 r. Śledczy stwierdzili, że co prawda, z moralnego punktu widzenia zachowanie mężczyzny było naganne, jednak z punktu widzenia karnego, nie można mu zarzucić popełnienia przestępstwa. Zapisy w regulaminie umożliwiały prowadzącemu zbiórkę dowolne dysponowanie pieniędzmi, bo to on był ich jedynym właścicielem.

Krakowska prokuratura najpierw umorzyła śledztwo, nie doszukując się przestępstwa, ale po złożeniu zażalenie przez adwokata właściciela seicento postępowanie w sprawie zaginięcia pieniędzy z tej zbiórki zostało wznowione w 2020 r.

Wobec żony Rafała B. toczy się osobne postępowanie karne.

od 7 lat
Wideo

Boże Ciało - na czym polega to święto echodnia.eu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska