- Mózgiem przestępczej operacji był 40-letni obecnie mieszkaniec Krakowa. To on opracował plan przejęcia własności działki, a następnie odsprzedania jej z zyskiem - wyjaśnia podinsp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.
Już na jesieni 2013 r. powstała fikcyjna spółka mająca według wpisu w rejestrze zajmować się inwestycjami budowlanymi.
Jednym z jej współwłaścicieli miał być rzekomy właściciel owej działki. Oczywiście prawdziwy właściciel nic o sprawie nie wiedział, bo jego personaliami - a także sfałszowanym dowodem osobistym - przed notariuszem posługiwał się jeden ze sprawców.
Zaraz po założeniu spółki rzekomy właściciel był tak "wspaniałomyślny", że wniósł do spółki aport, tym samym przenosząc własność działki z siebie na spółkę.
Wejście w posiadanie działki to była tylko część planu przestępców. Nowy "właściciel" postanowił ją sprzedać. Zaniżył wartość o połowę. Działkę kupiła firma dewe-loperska, płacąc za nią gotówką.
W połowie stycznia 2015 r. policjanci zatrzymali zarówno szefa grupy, jak i jego dwóch pomocników.
Wszystkim zatrzymanym grozi do 10 lat więzienia. Zostali także tymczasowo aresztowani. Policjanci mówią, że w tej sprawie będą kolejne zatrzymania.
Pierwotny właściciel natomiast walczy w sądzie cywilnym o swoją nieruchomość.