Kraków. Ulgowy bilet na komunikację miejską tylko dla dzieci z Polski?

Marcin Karkosza
Marcin Karkosza
Pan Zbigniew zgłosił nam, że pracownica kasy MPK nie chciała sprzedać goszczącym u niego dzieciom z zagranicy ulgowych biletów komunikacji miejskiej, twierdząc, że zniżka przysługuje jedynie dzieciom z Polski. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne tłumaczy - z jednorazowych biletów ulgowych może korzystać każdy uprawniony, niezależnie od narodowości.

Mieszkańca Krakowa odwiedził kolega, ojciec z trójką dzieci w wieku od 8 do 11 lat. Cała czwórka przyjechała z zachodu Europy. W trakcie wspólnej wycieczki pana Zbigniewa i jego gości spotkała jednak niemiła niespodzianka.

- W punkcie MPK na pętli Krowodrza Górka dzieciom nie chciano sprzedać ulgowych biletów. Pracownica kasy stwierdziła, że ulga przysługuje jedynie polskim dzieciom - mówi zdenerwowany mieszkaniec.

Mieszkaniec wskazuje jednak, że nie znalazł żadnej informacji, aby z ulg w Krakowie nie mogli korzystać obcokrajowcy. W czasie dalszej wycieczki kupował więc bilety ulgowe dla dzieci, ale w automatach, gdzie maszyna nie pyta o narodowość.

W czasie kontroli biletów w tramwaju do ulgi nie mieli zastrzeżeń również kontrolerzy, choć sama jej forma zdziwiła turystów.

- Bilety były sprawdzane z zaskoczenia przez mężczyzn ubranych w cywilne stroje - opowiada pan Zbigniew. - Mieszkańcy wiedzą, że tak się to odbywa, ale podobna forma kontroli jest nie do pomyślenia w innych, cywilizowanych krajach, gdzie kontrolerzy pracują w uniformach służbowych. Dlaczego nie chciano nam sprzedać ulgowych biletów i czy metody kontroli w komunikacji nie psują wizerunku Krakowa? - pyta mieszkaniec.

Przedstawiciel MPK zapewnia, że wszyscy pracownicy punktów sprzedaży biletów zostali pouczeni odnośnie zasad funkcjonowania taryf biletowych i mają informować pasażerów o przysługujących im ulgach.

- Pasażerowie bilet ulgowy, jednorazowy lub czasowy, mogą bez żadnego problemu kupić w każdym punkcie - mówi Marek Gancarczyk, rzecznik MPK i dodaje: - To, czy ulga przysługuje pasażerowi, sprawdzane jest dopiero w momencie kontroli biletów w pojeździe.

Zgodnie z uchwałą rady miasta uczniowie i studenci szkół zagranicznych do ukończenia 26 roku życia mają prawo do korzystania z przejazdów ulgowych. Jeśli potwierdzą dokumentem, że się uczą. - Jest nim międzynarodowa legitymacja ISIC lub Karta Euro26 - tłumaczy Gancarczyk.

W przypadku małych dzieci zwykle jednak widać, że ulga im przysługuje. W takich przypadkach nie ma obowiązku weryfikacji dokumentu.

Z kolei kwestią umundurowanych kontrolerów od dawna zajmuje się Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Urzędnicy już w zeszłym roku rozpisali przetarg na wybór firmy kontrolerskiej. W ramach nowej umowy, kontrolę w komunikacji miałoby prowadzić co najmniej stu kontrolerów, połowa z nich ma pracować w umundurowaniu.

Wpłynęło sześć ofert w przetargu, a najkorzystniejsza należała do krakowskiej firmy ZET-KA (chciała ona za cztery lata sprawdzania biletów otrzymać od miasta 27 mln zł).

W kwietniu Krajowa Izba Odwoławcza uznała jednak, że firma zaoferowała w przetargu za swoje usługi rażąco niską cenę i miasto umowy nie podpisało. Teraz urzędnicy zastanawiają się, co zrobić ze sprawą.

- Rozważamy wybranie drugiej w kolejności oferty lub ogłoszenie nowego przetargu - mówi Michał Pyclik, rzecznik ZIKiT. - Decyzję chcemy podjąć w tym tygodniu - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie