FLESZ - Będzie doustna szczepionka na COVID-19?
Szpital tymczasowy w hali Expo w Krakowie został otwarty w piątek, 19 marca. Wówczas trafiło tam czterech pacjentów. W środę było ich już ponad 60. Wczoraj w szpitalu musiał zostać uruchomiony dodatkowy moduł z 28 łóżkami dla zakażonych po to, by miejsc dla chorych nie brakło.
- Na ten moment w szpitalu tymczasowym zajętych jest 60 łóżek internistycznych i 4 na intensywnej terapii. Chorzy, którzy do nas trafią to pacjenci, którzy wymagają leczenia szpitalnego w związku z covidem, natomiast nie są to na tyle ciężkie przypadki, które wymagałyby hospitalizacji w szpitalach stacjonarnych - mówi dr Artur Asztabski, prezes szpitala im. Rydygiera w Krakowie, który zarządza szpitalem w Expo.
W sumie w tej placówce dla zakażonych pacjentów przygotowano 94 miejsca w tym 10 na intensywnej terapii. Na jednej zmianie pacjentami opiekuje się tam 18 pielęgniarek i 6 lekarzy. Cały czas prowadzona jest też dodatkowa rekrutacja.
- Przyjmujemy także medyków, którzy zostali do pracy w tym miejscu skierowani przez wojewodę - wylicza dr Asztabski.
Niestety nie wszyscy lekarze i pielęgniarki do decyzji się zastosowali. Duża część z nich postanowiła się od niej odwołać. To duży problem - brak dodatkowej kadry oznacza bowiem problemy z uruchamianiem kolejnych miejsc.
Zdaniem niektórych lekarzy słuszną decyzją byłoby uruchomienie w szpitalu tymczasowym także własnego oddziału ratunkowego, aby nie obciążać niepotrzebnie personelu dwóch placówek.
- W tym momencie jest tak, że na nasz SOR zgłasza się pacjent covidowy, który tutaj jest badany przez naszych lekarzy, po czym zapada ewentualna decyzja o przewiezieniu go do placówki w Expo. Niejednokrotnie trwa to wszystko kilka godzin, przez co nasz oddział ratunkowy jest blokowany dla kolejnych chorych. Nie wiem dlaczego nikt nie pomyślał, aby szpitale tymczasowe miały własne SOR-y. To zdecydowanie odciążyłoby takie szpitale jak nasz, w których sytuacja jest naprawdę trudna - tłumaczy dr Jerzy Friediger, dyrektor szpitala im. Żeromskiego w Krakowie.
Dla nich hotele są otwarte! Te osoby mogą korzystać z nocleg...
Dr Asztabski przekonuje z kolei, że nie specyfika szpitala tymczasowego nie pozwala na uruchomienie w nim oddziału ratunkowego.
- Pacjent, który trafia do szpitala z jakimiś dolegliwościami w pierwszej kolejności powinien trafić na SOR, dlatego że tylko tam może mieć wykonaną dokładną diagnostykę, tam jego przypadek może zostać skonsultowany z lekarzami specjalistami pracującymi w szpitalu. Szpital tymczasowy w EXPO nie ma takiego zaplecza. On miał być rezerwą dla szpitali działających w normalnym trybie. Musimy sobie zdawać sprawę, że nie jest to dodatkowy szpital, który może być porównywany z już istniejącymi. Nie może więc przyjmować pacjentów w najgorszym, najpoważniejszym stanie.
I dodaje, że w Expo nie ma możliwości uruchomienia oddziału ratunkowego m.in. ze względu na brak tomografu czy szerokiej kadry specjalistów, jakie zapewniają normalnie funkcjonujące szpitale.
- Proszę sobie wyobrazić co by się działo, gdyby karetki z Krakowa woziły do szpitala tymczasowego chorych w różnym stanie. Wówczas SOR przy EXPO, jeśli taki by był, musiałby odsyłać cięższych pacjentów do innych szpitali. To powodowałby jeszcze większy chaos - tłumaczy dr Asztabski.
W środę raportowano 29 978 nowych przypadków zakażeń wirusem SARS-CoV-2. Tak wielu zakażeń w ciągu 24 godzin nie odnotowano nigdy wcześniej. W samej Małopolsce natomiast potwierdzono zakażenie u kolejnych 2608 osób. Z powodu koronawirusa zmarło przez poprzednią dobę aż 575 osób, 28 z nich pochodziło z naszego województwa. W województwie wolnych zostało raptem 39 wolnych respiratorów.
Kraków. Coraz większe kolejki przed mobilnymi punktami wymaz...
