Kraków. Wciąż bez protonoterapii dla dzieci. Kto pomoże rozwiązać problem?

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Zaktualizowano 
Mali pacjenci nie są kierowani do Centrum Cyklotronowego w krakowskich Bronowicach. Nadal poszukiwany jest podwykonawca.

Krakowskie Centrum Onkologii (CO) szuka podwykonawcy, który będzie odpowiadać za kwalifikowanie i prowadzenie terapii dzieci w Centrum Cyklotronowym Bronowice. Kolejne przedłużenie konkursu znów pozostało bez rozstrzygnięcia: nie zgłosiła się żadna placówka. Oferty można było składać do 3 września. Właśnie zapadła decyzja, by konkurs przedłużyć do 1 października.

Rozczarowania nieudanym konkursem nie kryje prof. Marek Jeżabek, dyrektor Instytutu Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk, do którego należy Centrum Cyklotronowe Bronowice.

- Ze swojej strony jesteśmy gotowi, by przyjmować dzieci. Problem leży po stronie służby zdrowia. My zrobiliśmy wszystko, co jest możliwe - mówi nam prof. Jeżabek.

Potwierdził, że faktycznie dzieci nie są teraz kierowane do Centrum Cyklotronowego.

Dzieci dalej bez terapii

Zapytaliśmy w Centrum Onkologii, czy próbowano zmieniać warunki konkursu, tak by przełamać pat i zachęcić którąś z placówek do świadczenia terapii protonowej nowotworów dla dzieci?

W odpowiedzi czytamy, że konkurs został jedynie przedłużony, a w takiej sytuacji nie ma podstaw do zmian warunków. „Warto również zwrócić uwagę na to, że od 2016 roku umowa była realizowana bez zmian przez Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu. Trzeba sobie zdać sprawę, że jest to jedyna placówka w Województwie Małopolskim, która prowadzi leczenie onkologiczne młodych pacjentów” - przekazali nam przedstawiciele CO.

Przypomnijmy, że Centrum Onkologii, które zawarło kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia i jest odpowiedzialne za naświetlanie protonami dorosłych chorych, nie może leczyć maluchów, bo nie zatrudnia pediatrów. Żeby mali pacjenci mieli szansę trafić do Centrum Cyklotronowego Bronowice Instytutu Fizyki Jądrowej, CO musi więc współpracować z inną lecznicą.

Do kwietnia rolę współpracownika CO w zakresie innowacyjnej terapii faktycznie pełnił Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu. Umowa zawarta między placówkami jednak wygasła, uniwersytecka lecznica pediatryczna ze względu m.in. na braki kadrowe nie zdecydowała się na kontynuowanie współpracy.

- Każdy wyjazd do IFJ (Instytut Fizyki Jądrowej, przyp. red.) wiąże się z koniecznością towarzyszenia pacjentowi przez jednego anestezjologa i dwie pielęgniarki anestezjologiczne, co powoduje konieczność odwołania zabiegów na jednej sali operacyjnej (ok. 100 zabiegów miesięcznie) oraz utrudnienia w pracy Zakładu Radioterapii Dzieci i Dorosłych (wyjazd trzech osób każdorazowo) - tłumaczy Andrzej Bałaga, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym.

Dodał, że „współpraca z Centrum Onkologii na dotychczasowych warunkach nie jest możliwa ze względów prawnych, organizacyjnych i logistycznych”. Przedstawiciele szpitala zapewniają, że o problemie wielokrotnie informowali Ministerstwo Zdrowia, NFZ, Centrum Onkologii oraz Instytut Fizyki Jądrowej.

- Zwracamy uwagę, iż mimo naszych zastrzeżeń, konkurs na świadczenie protonoterapii pacjentom pediatrycznym ogłaszany jest niezmiennie na tych samych warunkach, bez uwzględnienia wielokrotnie zgłaszanych przez nas zastrzeżeń - dodaje Bałaga.

A może placówka medyczna?

Dyrekcja szpitala w Prokocimiu już w ubiegłym roku wskazywała natomiast, że wyjściem mogłoby być stworzenie w Bronowicach placówki medycznej. Resort zdrowia potwierdził nam ostatnio, że takie rozwiązanie jest brane pod uwagę.

- Minister zdrowia zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o rozważenie podjęcia działań, które skutkowałyby wpisem Instytutu Fizyki Jądrowej PAN do rejestru podmiotów leczniczych bądź utworzenie w Centrum Cyklotronowym w Bronowicach oddziału szpitalnego, wchodzącego w struktury Centrum Onkologii lub Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego - informowała Sylwia Wądrzyk, rzecznik prasowy resortu zdrowia. Jak na tę propozycję zapatruje się resort nauki i szkolnictwa wyższego i czy podjął już jakieś kroki w tej sprawie? Zapytaliśmy o to jego przedstawicieli. Otrzymaliśmy informację, że odpowiedź jest przygotowywana.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia w Bronowicach mogą być leczone m.in. dzieci z mięsakami tkanek miękkich i kości. Przez pierwsze trzy miesiące tego roku specjaliści ze szpitala w Prokocimiu przyjęli siedmioro dzieci skierowanych na protonoterapię. Stan dwojga z nich nie pozwalał na leczenie w cyklotronie, kolejna dwójka ostatecznie zrezygnowała z tego rodzaju walki z rakiem, pozostałą trójkę poddano naświetlaniom rozpędzoną wiązką.

Komentarz

Prof. Marek Jeżabek, dyrektor Instytutu Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk

Uważam, że przekształcenie instytutu w jednostkę medyczną to pomysł oderwany od rzeczywistości. Żebyśmy mogli świadczyć usługi zdrowotne niezbędna jest zmiana kilku ustaw, odpowiednie zaplecze i personel. Jaki sens ma tworzenie kolejnej placówki, skoro mamy już szpital pediatryczny świetnie wyposażony i przygotowany do prowadzenia protonoterapii na naszym sprzęcie. Wystarczyłoby podniesienie wycen tego rodzaju świadczenia, tak żeby szpital w Prokocimiu mógł zatrudnić dodatkową ekipę odpowiedzialną za wyjazdy do Bronowic.

Dane:

Jak informowaliśmy z początkiem lipca, od początku tego roku z pomocy cyklotronu skorzystało dwoje dzieci i 31 dorosłych. Od startu terapii naświetlaniom poddano łącznie 177 pełnoletnich pacjentów i dziewięcioro maluchów.

WIDEO: Magnes. Kultura Gazura

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W ogóle to granicę wieku, do którego leczy pacjenta pediatra powinno się ustalić na góra 15 lat (koniec szkoły podstawowej). Kiedyś było to 14 lat (jak podstawówka była 7-klasowa), potem (gdy była 8-klasowa) 15 lat, czyli zbieżnie z ukończeniem szkoły podstawowej w normalnym trybie (bez powtarzania klas). 15, 16, czy 17 letni pacjenci nie powinni być traktowani przez medycynę jako dzieci, gdyż z biologicznego punktu widzenia nie są dziećmi (np. dziewczęta już od kilku lat miesiączkują). Obecne zasady doprowadziły do takich absurdów, że np. 16, 17-letniego pacjenta przyjmuje się na oddział dziecięcy (ponoć takie przepisy) i … łóżko dla niego jest za krótkie.

S
Sokular

Lokalizacja placówki nie jest tak bezcelowa co megaskandaliczna niegospodarność decydenta który finansował tę aparaturę latami niewykorzystaną.Dla mnie dziwne jest to,że media są tak ciche w sprawie tego gorszącego marnotrawstwa.Podobnie jest z aparaturą PET............a RP jest w ogonie z leczeniem nowotworów z przyczyny za póżnych diagnoz.............

l
logika

Pomysł oderwany od rzeczywistości to wybudowanie takiej placówki daleko od jakiegokolwiek szpitala. Dorośli też wymagają czasem wsparcia na miejscu - tam nie zgłaszają się zdrowi ludzie, warto pamiętać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3