Kraków. Wielka awantura o tereny przy al. Pokoju. Będzie zieleń, czy biurowce? "Mówienie o zieleni to populizm" [ZDJĘCIA]

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Tereny pomiędzy parkiem Lotników, AWF, al. Pokoju i ul. Nowohucką. Kiedyś rosło tu dużo drzew. Wciąż nie wiadomo, czy przeznaczeniem terenu będzie zieleń, czy zabudowa biurowa Andrzej Banaś/Polska Press
Zabudowa czy zieleń? To jeden z częstych dylematów w Krakowie. Tym razem gorący spór toczy się o tereny w Czyżynach, na południe od zabudowań AWF. Chodzi o teren pomiędzy al. Pokoju, a ul. Nowohucką. W tworzonym aktualnie planie zagospodarowania przestrzennego zostały one wskazane pod zieleń, ale za sprawą poprawki radnego Sławomira Pietrzyka zostały zmienione pod zabudowę. Plan trzeba teraz dopracować. Radni w tej sprawie są mocno podzieleni. Oburzeni są za to mieszkańcy Czyżyn.

FLESZ - Kościół szybko traci autorytet

Takiego podziału wśród radnych, jak w sprawie terenów w Czyżynach, nie było już dawno. Mówiąc w skrócie, za zabudową tych terenów byli radni z aż trzech klubów – PiS, KO i Przyjaznego Krakowa. Co ciekawe, radni z tych samych klubów byli… za zielenią lub wstrzymali się od głosu. Konsekwentnie za zielenią głosował Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały.

Najpierw zieleń, potem plan na biurowce, w międzyczasie wycinka drzew

Teren na południe od zabudowań AWF, pomiędzy parkiem Lotników i Ogrodem Doświadczeń, aleją Pokoju i ul. Nowohucką objęty jest obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego „Stare Czyżyny”, który przewiduje na tych gruntach zieleń. Problem w tym, że plan został uchwalony w 2013 roku, a rok później w życie weszło nowe studium zagospodarowania przestrzennego, które ten obszar w całości wskazuje pod zabudowę usługową. W dzisiejszych czasach oznacza to przede wszystkim biurowce.

Kraków. Zabudowa Czyżyn. Mieszkańcy mówią o drugim Ruczaju. ...

Główny dokument planistyczny miasta wskazuje, co i gdzie można budować, gdzie ma być zieleń, gdzie tereny rolne, gdzie zabudowa, itp. Uchwalane miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego (MPZP) muszą być z nim zgodne. Natomiast plany uchwalone przed wejściem studium w życie, trzeba do niego dostosować. Przepisy nie mówią jednak kiedy ma to nastąpić. Można więc długo odkładać dostosowanie miejscowego planu, ale kiedyś trzeba w końcu to zrobić. I tak się dzieje teraz, gdy uchwalany jest MPZP dla obszaru pomiędzy parkiem Lotników, al. Jana Pawła II, al. Pokoju i ul. Nowohucką.

Wersja planu "Czyżyny-AWF", m.in. po poprawkach radnych Drewnickiego i Sęka, gdzie obszar zieleni był już znacznie większy
Wersja planu "Czyżyny-AWF", m.in. po poprawkach radnych Drewnickiego i Sęka, gdzie obszar zieleni był już znacznie większy bip.krakow.pl

Prace nad planem "Czyżyny-AWF" trwają już od 2016 roku. Wersja, która trafiła ostatecznie do radnych pod obrady na sesji 18 listopada, była już szóstą. Wiadomo już dziś, że będzie też siódma.

W pierwszych propozycjach, przygotowanych jeszcze przez miejskich planistów, tereny zielone były zachowane na niewielkim skrawku, przy al. Pokoju. Dopiero później, m.in. dzięki wspólnym działaniom radnych Michała Drewnickiego (PiS) i Łukasza Sęka (KO) obszar zieleni w planie znacząco poszerzono. Wydawało się, że właśnie taki plan zostanie uchwalony. Jednak na ostatniej prostej radny Sławomir Pietrzyk (Przyjazny Kraków) złożył poprawkę, która cały teren zieleni przeznacza pod usługi. I ta poprawka znalazła poparcie większości radnych. Teraz projekt planu trzeba zmodyfikować, co zajmie ok. 2-3 miesięcy, zanim znów wróci pod obrady rady miasta. Do tego czasu wciąż obowiązuje plan "Stare Czyżyny".

Lex szyszko wycina drzewa

Kwestia zielonych terenów przy al. Pokoju jest złożona. Kiedyś rzeczywiście był to mocno zadrzewiony rejon miasta, ale w 2017 roku prywatni właściciele gruntów, w czasie obowiązywania lex Szyszko, wycięli tam kilkadziesiąt drzew. Pozostałe, nieliczne drzewa, pod topór poszły już w tym roku. Teraz to właściwie pusta polana.

Pierwsza wersja planu "Czyżyny-AWF" z mniejszym obszarem zieleni
Pierwsza wersja planu "Czyżyny-AWF" z mniejszym obszarem zieleni bip.krakow.pl

Niemniej część radnych przekonuje, aby teren pozostawić zielonym i połączyć go z sąsiadującym parkiem Lotników. Problem w tym, że większość działek jest w rękach prywatnych i żeby zachować je pod zieleń, trzeba by je wykupić. Według wstępnych analiz to koszt nawet blisko 19 mln zł. Trzeba też pamiętać, że jeśli w wyniku uchwalenia MPZP zmniejszy się wartość gruntów, to trzeba wypłacić odszkodowanie. Z tytułu odszkodowań Kraków w tym roku wypłacił już ponad 150 tys. zł, a rok temu 1,16 mln zł.

Sporo mieszkańców zarzuca radnemu Pietrzykowi, który został wybrany do rady miasta z dzielnicy Bieńczyce, że miesza się w sprawy Czyżyn, którymi wcześniej się nie interesował. Radny Pietrzyk przekonuje, że to w interesie mieszkańców jest, aby teren zabudować.

Mieszkańcy przed wczorajszą sesją wysyłali do radnych maile z prośbą o zagłosowanie za uratowaniem działek przed zabudową. - Zdecydowaliśmy się na akcję mailingową, a nie obecność na samej sesji, ze względu na zagrożenie epidemiologiczne. Mam nadzieję, że radni zrozumieją to, a także to, że chcemy uchronić resztki zieleni w naszej dzielnicy – mówi Sebastian Kolemba, jeden z inicjatorów akcji mailingowej prowadzący stronę osiedlową. Kolemba szacuje, że przez ostatnie dwa tygodnie wysłano w sumie ok. 100-200 maili do wszystkich klubów Rady Miasta Krakowa.

Burzliwa dyskusja o planie. "Mówienie o zieleni to populizm"

- Rozumiem wykup Lasu Borkowskiego, Zakrzówka, ale nie rozumiem uporu na wykup tutaj. Jest ruchliwa ulica, mają powstać nowe arterie, planowana jest estakada, linie tramwajowe. Musimy o tym pamiętać. Jeśli będzie zieleń, to będziemy płacić odszkodowania - przestrzegał na środowej sesji radny Pietrzyk.

Zwracał uwagę, że teren przekształcono w studium pod usługi. - Oznacza to, że będą nowe miejsca pracy. Dziwię się radnym, którzy chcą tam zatrzymania zieleni. Nowi pracownicy to nowe podatki, a część z nich zostanie w mieście. Jeżeli jest trudny czas, to trzeba określić priorytety. Brakuje pieniędzy na komunikację, na chodniki, na trwające inwestycji, a lekką ręką chcemy wydawać dziesiątki milionów złotów na park, który nie wiadomo kiedy powstanie i na odszkodowania. Twórzmy parki tam, gdzie ich brakuje - mówił radny Pietrzyk.

Czytaj także

Pietrzyka krytykowało wielu radnych. - Wcześniej popierał pan zieleń w tym miejscu, co się zmieniło? Nie wiemy, jak rynek biurowy będzie się rozwijał w następnych latach w związku z koronawirusem - mówił Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców).

- Popierałem tam zieleń, ale byłem pod wpływem emocji, jak wszyscy, bo obowiązywało wtedy lex Szyszko i tam wycinano drzewa. Teraz prawda jest taka, że tam nie ma żadnej zorganizowanej zieleni. Ludzką rzeczą jest błądzić, a głupotą jest trwanie w błędzie - odparł Pietrzyk.

Michał Drewnicki (PiS) mówił jednym zdaniem i z Maśloną, i Łukaszem Sękiem (KO). - Teren powinien pozostać zielony. W obecnie istniejącym planie tak jest. W tej chwili nie można tam budować. Bez poprawki Pietrzyka utrzymujemy teren zielony - mówił radny.

- To jest populizm, mówiąc o zieleni. Radny Pietrzyk miał odwagę, żeby powiedzieć, że potrzeba miejsc pracy w Nowej Hucie, że trzeba położyć tamę temu populizmowi - to z kolei słowa Łukasza Wantucha (Przyjazny Kraków).

Miał być park, ale nigdy nie powstał

Podczas sesji głos zabrała także reprezentantka spadkobierców dawnych nieruchomości we wsi Czyżyny, czyli działek, o których przeznaczenie toczy się teraz spór. Mówiła, że działki te lata temu zostały zakupione przez ich przodków, były elementami gospodarstw rolnych. Później, za PRL, tereny te zostały wywłaszczone, m.in. w celu poszerzenia parku Lotników. Ale tak się nigdy nie stało, więc grunty wróciło do spadkobierców już w III RP.

Ostatecznie poprawka radnego Pietrzyka zyskała większość, więc nowy plan wciąż nie został uchwalony.

- Brakło nam dwóch głosów (16 do 18, przy 7 wstrzymujących się), by ochronić południową część parku przed zabudową. To boli. Takie głosowanie oznacza ponowienie procedury planistycznej i duże ryzyko, że AWF nie zdąży zrealizować modernizacji i rozbudowy swojej hali gier. To inwestycja kluczowa dla rozwoju tej uczelni, kosztująca ponad 30 mln zł, na którą ma ona otrzymać zewnętrzne dofinansowanie. Tymczasem za poprawką pozwalającą na zabudowę parku i tym samym realnie grożącą wywróceniem tak ważnej dla sportu inwestycji głosował radny z Nowej Huty, Stanisław Moryc, który... kieruje miejską komisją ds. sportu - mówi radny Wojciech Krzysztonek.

Obowiązujący plan "Stare Czyżyny"
Obowiązujący plan "Stare Czyżyny" bip.krakow.pl

Czytaj także

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wantuch to jeden z najgorszych hipokrytów w tej bandzie.

k
kminek

Zwróccie uwage na to i zapamietajcie:

- Pietrzyk z Nowej Huty mówi że zabudowanie terenu jest dla dobra mieszkanców Czyżyn

- Moryc radny dzielnicy Nowa Huta i jednoczesnie radny miasta zaglosowal ZA Pietrzykiem

- Krzysztonek zagłosował PRZECIW poprawce ale dlatego że jego interesuje INWESTYCJA AWFu (nie zieleń !)

Dziękuje za uwagę.

J
Jaka zieleń

Oczywiście że biura. Zieleń by się gryzla z zabetonowanym miastem.

G
Gość

UM jest sprytny..studium uwarunkowań na BIP ma mapy pdf bochomazy...żadna mapa się porządnie nie otwiera żeby móc sprawdzić..malowane jakby kredkami, ulic nie można rozpoznac

G
Gość

Równowaga przyrodnicza..czyli centrum betonowe zazieleniac a zielone peryferie zabetonowywac

:]
19 listopada, 18:20, jak_zwykle_bez_hejtu:

Mnie dziwi tylko jedno.... w Krakowie buduje pelno nowych biurowcow... pytanie brzmi kto bedzie w nich pracowac, skoro pandemia pokazala, ze spokojnie 90% "biurew" moze wykonywac swoja prace z domu..... sam swojego biura od marca nie widzialem i cieszy mnie to ogromnie !

Zarówno te biurowce, jak i blokowiska traktowane są przez korporacje jako "inwestycje" albo "lokata kapitału" (szykują się na radykalny spadek wartości papierowego pieniądza). To jeszcze bardziej widać w Warszawie (a szczególnie podobno w Londynie i innych "drogich" miastach), gdzie całe osiedla stoją puste.

Tak więc nie będzie wolnej przestrzeni w Krakowie, bo w dużych miastach korporacje urządzają sobie "skarbonkę", stawiając nieruchomości gdzie popadnie.

j
jak_zwykle_bez_hejtu

Mnie dziwi tylko jedno.... w Krakowie buduje pelno nowych biurowcow... pytanie brzmi kto bedzie w nich pracowac, skoro pandemia pokazala, ze spokojnie 90% "biurew" moze wykonywac swoja prace z domu..... sam swojego biura od marca nie widzialem i cieszy mnie to ogromnie !

W
Wrrrr

Cyt. "Rozumiem wykup Lasu Borkowskiego, Zakrzówka, ale nie rozumiem uporu na wykup tutaj. Jest ruchliwa ulica, mają powstać nowe arterie, planowana jest estakada, linie tramwajowe..." - czyli mamy mieszkać w jeszcze większym kurzu, smogu i brudzie, wśród tych estakad itd? Tym bardziej jest tu potrzebna zieleń... D...bil...

Z
Zbigniew Rusek

Precz z biurowcami!!! Prof. Jacek Majchrowski niech wraca do Sosnowca!!! Trzeba Kraków uwolnić od wszechobecnych biurowców i od pracy biurowej.

k
krakós

Zmianę planu zagospodarowania taką jak przyjęto można by zaakceptować, gdyby wcześniej nie obcięto parku lotników z drugiej strony! W tej chwili jedyne sensowne rozwiązanie jest dość drogie: trzeba wysiedlić mieszkańców osiedla Supernowa, bloku przy pętli na Wieczystej oraz przejąć budowę osiedla Solaris Park (to oznacza miliony złotych odszkodowań), a następnie wszystkie te budynki wyburzyć i przywrócić zieleń.

Jeśli mnie poprzecie, to mogę kandydować na prezydenta miasta i to przeprowadzić.