Kraków: władcy z silikonu staną na kopcu Kościuszki

Katarzyna Janiszewska
Władysław Jagiełło powstał po konsultacjach z historykami
Władysław Jagiełło powstał po konsultacjach z historykami
Udostępnij:
Silikonowe figury polskich władców na razie staną w muzeum na kopcu Kościuszki. Jeśli ich pomysłodawca przekona urzędników miejskich w Krakowie, może powstać poczet królów.

Władysław Jagiełło jest już prawie gotowy. Trudno, żeby nie znalazł się na wystawie, skoro obchodzimy 600-lecie bitwy pod Grunwaldem. Następny w kolejce to Stanisław August Poniatowski. Co prawda, za jego panowania Polska wolność straciła, ale władca w 1787 r, podczas jedynej wizyty w Krakowie, odwiedził wzgórze zwane ówcześnie Sikornikiem. Jak głosi legenda, słuchał tam bicia dzwonu Zygmunta, podziwiał panoramę Krakowa, a na odchodnym dał jałmużnę żebrakowi, stojącemu przy kapliczce bł. Bronisławy. Trzecim silikonowym władcą będzie Jan III Sobieski, który na kopcu wypraszał łaski przed wyprawą na Wiedeń.

Na pomysł stworzenia wystawy wpadł Piotr Owcarz, pasjonat historii ze Śląska. - Nie ma tu żadnych podtekstów biznesowych - zapewnia. - To taka misja edukacyjna. Wystawa jest dla młodych ludzi świetną lekcją patriotyzmu i historii. Znacznie ciekawszą, niż książka.

Prawie rok trwały poszukiwania sponsora. W końcu się udało. Pieniądze na figury wyłożyła firma zajmująca się... medycyną estetyczną, która w swojej pracy używa silikonu. Koszt wykonania jednej takiej rzeźby, to od 4 tys. euro w górę. Wszystko zależy od dodatków, strojów. Postacie będą miały peruki z prawdziwych włosów, profesjonalne protezy oczu. Silikon da iluzję naturalności oraz możliwość barwienia na kolor karnacji.

Wykonaniem figur zajmie się krakowski rzeźbiarz Tomasz Pałka. - Najtrudniejsze jest oddanie charakteru postaci, grymasu twarzy, życia wewnętrznego - wylicza. - August Poniatowski został wiernie sportre-towany przez Bacciarellego. Mogłem go odtworzyć z dużą precyzją. Z Sobieskim był już problem, bo różni artyści przedstawiali go niejednakowo. Przy rzeźbieniu Jagiełły konsultowałem się z historykami i oparłem się na sarkofagu króla, zrobionym jeszcze za jego życia - opowiada.

Od 3 września figury będzie można oglądać w muzeum na kopcu Kościuszki. Staną tam one w ramach wystawy "Polaków drogi do wolności". Na początek na trzy miesiące. - Mamy już 16 figur z wosku, z różnych epok, od Kościuszki do Papieża - mówi Leszek Cierpiałowski, dyrektor Komitetu Kopca Kościuszki. - Wystawa będzie rozbudowywana, chcemy ją uzupełnić o czasy wcześniejsze.

Owcarzowi marzy się odzwierciedlenie w silikonie wszystkich wybitnych władców. Zapowiada, że to dopiero początek. - Chcielibyśmy zrobić następne figury i podarować komuś - mówi. - Na przykład miastu. Pod uwagę bierzemy Kraków i Warszawę, bo to siedziby polskich królów. Musiałoby się tylko znaleźć jakieś godne miejsce, gdzie figury mogłyby być eksponowane - dodaje.

Filip Szatanik, szef biura prasowego UMK nie wyklucza współpracy. - To ciekawy projekt, nie mówimy ani tak, ani nie - zaznacza. - Najpierw musimy poznać szczegóły. Wszystko zależy od warunków i oczekiwań właścicieli ekspozycji. Trudno bez konsultacji wskazać jakąś lokalizację. Ale chętnie się spotkamy i porozmawiamy - deklaruje.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
khem khem
>> Trzecim silikonowym władcą będzie Jan III Sobieski, który na kopcu wypraszał łaski przed wyprawą na Wiedeń.

Sobieski musiał mieć chyba wehikuł czasu, skoro wydrapał się na kopiec, który zaczęto budować prawie 125 lat po jego śmierci... :)
k
kujik
Tandeta jakich mało! Może miasto zainwestowałoby w muzeum figur woskowych z prawdziwego zdarzenia, jak w Londynie, a nie bawiło się w plastikowe kukły.
Dodaj ogłoszenie