Krakowska oferta dla statków i hoteli bez prądu i wody [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Osiem lat temu przy brzegu Wisły - m.in. na Salwatorze - urzędnicy miejscy ustawili pale cumownicze. Problem jednak w tym, że do tych „stanowisk” nie doprowadzili odpowiednich instalacji - chodzi m.in. o prąd. W efekcie armatorzy z nich nie korzystają.

Miasto postawiło nad Wisłą pale cumownicze, z których nikt nie korzysta. Właściciele statków, łodzi i barek przypominają bowiem, ża mamy XXI wiek i jak się dobija do brzegu to powinno się mieć możliwość skorzystania z prądu i wody. Ale tak nie jest w Krakowie, bo na to zabrakło pieniędzy.

- Od lat zwracam uwagę, że przyłącza z prądem i wodą są niezbędne przy miejscach do cumowania. Można było mniej nabić pali, a uzbroić je w media. A tak przy nieuzbrojonych palach nikt nie chce cumować - mówi Marcin Królczyk, prezes Stowarzyszenia Armatorów i Inwestorów Dorzecza Wisły.

Przyznaje, że gdyby w Krakowie stawiono pale z pełną infrastrukturą, to byłoby dużo większe zainteresowanie cumowaniem tu właścicieli statków, barek, hoteli na wodzie i to byłoby właściwe odwracanie się miasta w stronę rzeki. Marcin Królczyk dziwi się, że przyłączy do prądu nie wykonuje się obecnie w ramach montażu oświetlenia dolnych alejek na bulwarach.

W urzędzie odpowiadają, że wszystko rozbija się o pieniądze. Osiem lat temu, kiedy montowano pale, zabrakło funduszy na doprowadzenie podziemnych instalacji. Urzędnicy zaznaczają, że armatorzy sami mogą zadbać o odpowiednie przyłącza. Ale to wiąże się z kosztami, a także czasem. Marcin Królczyk wylicza, że na wydanie zezwoleń trzeba byłoby czekać przez około rok.

Miejscy radni wnioskują teraz o to, aby wymienić nawierzchnię alejek na bulwarach. Przyznają, że to może być też okazja do tego, by do pali dociągnąć media.

Za bulwary odpowiada obecnie Zarząd Zieleni Miejskiej. Tam zgadzają się, że istotnie skoro mają być rozkopane alejki, to można od razu poprowadzić instalacje. Warunek jest taki, że znajdą się na to pieniądze i zadanie zostanie wpisane do przyszłorocznego budżetu.

Osiem lat temu przy brzegu Wisły - m.in. na Salwatorze - urzędnicy miejscy ustawili pale cumownicze. Problem jednak w tym, że do tych „stanowisk” nie doprowadzili odpowiednich instalacji - chodzi m.in. o prąd. W efekcie armatorzy z nich nie korzystają. Wolą inne lokalizacje, głównie w rejonie Wawelu, gdzie są wspomniane instalacje. A to z kolei oburza wielu krakowian.

Tak jest w przypadku tzw. woteli, czyli hoteli na wodzie, które niebawem mają zacumować przy bulwarze Wołyńskim, w sąsiedztwie dawnego hotelu Forum, a więc naprzeciwko Skałki i w pobliżu Wawelu.

O sprawie pisaliśmy w poprzednim tygodniu. Wielu krakowian skrytykowało umieszczenie woteli w tej lokalizacji. Zwracali uwagę, że takie jednostki mogłyby cumować, ale nie między mostami Dębnickim i Piłsudskiego, by nie zasłaniać widoku na zabytki.

Inwestorzy woteli odpowiadają, że wybrali taką lokalizację, w której jest dostęp do odpowiednich instalacji. „Wodne hotele” mają bowiem stanąć obok basenu na Wiśle i dawnej plaży, do której przed laty dociągnięto prąd i wodę. Właściciele pływających hoteli przyznają, że gdyby były takie stanowiska w innych miejscach, to skorzystaliby z nich.

- Zrobiono to, na co były fundusze. Powstały pale cumownicze, a instalacje inwestorzy mogą wykonywać we własnym zakresie - oświadcza wprost Jerzy Sasorski z Zarządu Infrastruktury Sportowej. Informuje przy tym, że wolne pale cumownicze (do wykorzystania przez jednostki pływające, z uwzględnieniem ograniczeń - patrz ramka) znajdują się obecnie na bulwarach: Rodła (rejon ul. Flisackiej), Poleskim (rejon ul. Tynieckiej), Inflanckim (przy ul. Rybaki), Podolskim (od strony ul. Rollego). Jerzy Sasorski podkreśla też, że armatorzy mogą postawić pale cumownicze we własnym zakresie w innych lokalizacjach, pod warunkiem uzyskania wszelkich zezwoleń.

- Przed laty w projekcie było przewidywane zrobienie przyłączy wodociągowych i elektrycznych. W dzisiejszych czasach to podstawa. Wtedy nie wystarczyło jednak pieniędzy i była decyzja tylko o tym, by wbić pale. I efekt jest taki, że miasto wydało pieniądze, a przy „nieuzbrojonych” palach nikt nie chce cumować - komentuje Marcin Królczyk, prezes Stowarzyszenia Armatorów i Inwestorów Dorzecza Wisły. Przyznaje, że we własnym zakresie instalacje wykonali właściciele barek w rejonie kładki Bernatka oraz armatorzy mający jednostki na zakolu Wisły. - Jestem zdziwiony, że prądu do miejskich stanowisk cumowniczych nie doprowadza się teraz, gdy powstaje oświetlenie na bulwarach - dodaje Królczyk.

Niedawno grupa radnych złożyła projekt uchwały w sprawie wymiany asfaltu na bulwarach (od mostu Dębnickiego do mostu Kotlarskiego) oraz stworzenie tam nieutwardzonej ścieżki dla biegaczy. - W takiej sytuacji można też uwzględnić w projekcie stworzenie odpowiednich instalacji przy palach cumowniczych - mówi radny miejski Aleksander Miszalski (PO).

Za bulwary odpowiadają urzędnicy Zarządu Zieleni Miejskiej. Nie widzą problemu z przebudową alejek i zainstalowaniem przyłączy. - Jedyne, co nas wstrzymuje, to brak pieniędzy. Jeżeli radni przegłosują wniosek o taką inwestycję, to rozumiem, że będą też za uwzględnieniem funduszy przynajmniej w budżecie na przyszły rok, a może uda się już w tym roku znaleźć oszczędności - wyjaśnia Piotr Kempf, dyrektor ZZM. Zaznacza jednak, że skoro alejki będą rozkopane, to można też wykonać przyłącza, ale na to potrzeba więcej pieniędzy i czasu - na dodatkowe uzgodnienia.

Gdzie można cumować?

Barki Mieszkalne

Nie można ich cumować na całym obszarze centrum Krakowa, tj. od mostu Zwierzynieckiego do stopnia wodnego Dąbie. Jest to obszar obowiązywania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Bulwary Wisły”, który nie dopuszcza takich funkcji.

Hotele na wodzie

Nie mogą być cumowane przy prawym brzegu - od miejsca na wysokości Rynku Dębnickiego do mostu Grunwaldzkiego. Nie mogą stacjonować również przy lewym brzegu - między mostem Dębnickim a ulicą Rybaki na Kazimierzu.

Barki restauracyjne

Mogą być cumowane wszędzie z wyjątkiem zakola Wisły pod Wawelem (przy obu brzegach). To samo dotyczy dużych statków pasażerskich. Natomiast małe statki pasażerskie mogą być cumowane wszędzie, o ile zezwalają na to przepisy żeglugowe.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Wideo: Co Ty wiesz o Krakowie?

Wideo

Materiał oryginalny: Krakowska oferta dla statków i hoteli bez prądu i wody [ZDJĘCIA] - Dziennik Polski

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kraj teoretyczny

"Barki restauracyjne Mogą być cumowane wszędzie z wyjątkiem zakola Wisły pod Wawelem (przy obu brzegach)". - jak to się ma rzeczywistości? Zdaje się, że zacumowane tam są co najmniej trzy pływające stodoły. Zakaz czysto teoretyczny?

J
JerzyP

A mieszkańcy płacą, jak za zboże!

b
bas

Im mniej zacumowanych potworów, tym ładniejsza Wisła i jej otoczenie, zwłaszcza Wawel. Każdą grandę można nazwać biznesem czy inwestorstwem; to daje ochronę prawną i przewagę w urzędach. Po to premier Morawiecki przeprowadził ustawy tzw konstytucji biznesu.

Dodaj ogłoszenie