Krynica-Zdrój. Wycinka drzew w Parku Zdrojowym nie podoba się mieszkańcom. Pod topór poszły też zdrowe okazy? [ZDJĘCIA]

Joanna Mrozek
Joanna Mrozek
Mieszkaniec Krynicy twierdzi, że podczas sanitarnej wycinki wycięli dużo zdrowych drzew
Mieszkaniec Krynicy twierdzi, że podczas sanitarnej wycinki wycięli dużo zdrowych drzew Tomasz Włoch
Udostępnij:
Mieszkańcy Krynicy-Zdrój drżą o drzewa znajdujące się w Parku Zdrojowym. Uważają, że wycięto zdrowe drzewa, a ich brak sprawia, że park staje się "łysą polaną". Burmistrz Piotr Ryba zaznacza, że to sanitarne cięcie drzew, a taka akcja jest niezbędna dla bezpieczeństwa turystów i mieszkańców.

W styczniu w Parku Zdrojowym rozpoczęły się sanitarne cięcia drzew. Polega ono na usunięciu suchych, chorych i uszkodzonych pędów, które są potencjalnym ogniskiem infekcji, a ponadto wyglądają nieestetycznie i mogą stwarzać zagrożenie podczas silnego wiatru lub złamać się pod ciężarem śniegu. Tak brzmi definicja, ale jak jest na prawdę? Mieszkańcy są zbulwersowani, twierdzą że to niszczenie przyrody.

Słów krytyki nie szczędzi Tomasz Włoch, mieszkaniec Krynicy-Zdroju, który codziennie spaceruje z psem po Parku Zdrojowym. Uważa, że sama wycinka jest potrzebna, bo wiele drzew, które poszły pod topór były chore, spróchniałe i nadłamane. Stanowiło to zagrożenie dla mieszkańców i turystów, nie może jednak zrozumieć dlaczego wśród nich były też drzewa zdrowe.

- To co mnie zbulwersowało mocno to bardzo duża ilość wyciętych zdrowych świerków i jodeł. Burmistrz tłumaczył, że to niby dla odtworzenia przestrzeni dla młodych buków, które tam rosną. Teoretycznie na palcach jednej ręki można policzyć teraz iglaki, doskonale to widać z okna mojego domu - mówi Tomasz Włoch.

Według pana Tomasza burmistrz Piotr Ryba podczas wymiany z nim komentarzy w mediach społecznościowych wskazał, że niektóre drzewa były usuwane, aby zapewnić jednolity rozwój bukowo- jodłowy. Mieszkaniec Krynicy-Zdroju wskazuje, że każda wycinka drzew w uzdrowisku wzbudza kontrowersje i przytacza wycinkę jesionów w Parku Słotwińskim, która miała miejsce parę lat temu.

- Drzewa były całe spróchniałe, na taką wycinkę słowa złego nie można powiedzieć, ale zawszą znajdą się oby, które mimo wszystko będą to krytykować. W tym przypadku jest inaczej, bo chodzi o zdrowe drzewa. Nie trafiają do mnie argumenty burmistrza, że wspomóc rozwój młodych buków - dodaje Włoch.

Co na to władze gminy?

Burmistrz tłumaczy, że kwalifikacje drzew do usunięcia wykonują leśnicy, która odbywa się na podstawie oględzin m.in. gęstości korony, stopnia posuszu, widocznych uszkodzeń.

- Wycięte drzewa były przede wszystkim chore- obecność grzybów (widoczne huby drzewne) lub zgnilizna drzewna (przebarwienie w środku pnia). Dodatkowo z widocznymi objawami chorobowymi na korze i pniu, pęknięciami i ubytkami wzdłużnymi pni, uszkodzonym systemem korzeniowym oraz drzewa nadłamane lub uszkodzone na skutek uderzenia pioruna, a także zagrażające bezpieczeństwu z uwagi na nienaturalne przechylenie - informuje Piotra Ryba i załącza fotografie na dowód.

Skąd wiadomo, że drzewo jest chore?

Zapytaliśmy Stanisław Michalika, nadleśniczego Nadleśnictwa Piwniczna Lasy Państwowe o kwalifikację drzew do wycinki w parkach.

- Z punktu widzenia ich walorów liczy się przede wszystkim żeby były one zdrowe. W takich miejscach ten kontakt z człowiekiem czy komunikacją przy drogach ma też bardzo istotny aspekt związany z bezpieczeństwem. Jeżeli te drzewa wykazują objawy osłabienia, np. w okresie wegetacji ich liście żółkną to wskazuje na to, że drzewo jest osłabione. W zależności od sytuacji każde takie drzewo powinien ocenić ekspert - tłumaczy Michalik.

Jest kilka sposobów, aby ocenić stan drzewa. Czasami można to zrobić gołym okiem, jednak zdarza się, że potocznie zdrowy okaz psuje się od środka, wtedy leśnicy używają specjalnego świdra, który nie uszkadza pnia czy kory, ale pokazuje co dzieje się w środku. Są też tomografy, które pozwalają prześwietlić pień, można w ten sposób ocenić jego stabilność.

- Opinie osób, którym wizualnie się wydaje, że drzewa są zdrowe nie do końca pokrywają się ze stanem faktycznym. To pojęcie jest w tym przypadku dyskusyjne, bo to które zewnętrznie wydaje się zielone i piękne, może być zaatakowane od środka -tłumaczy.

Michalik i wskazuje, że osoby, które odpowiadają za drzewostan w miejscach, gdzie przebywają ludzie lub przy drogach, gdzie jeżdżą samochody przeprowadzają oględziny drzew w celach bezpieczeństwa i dokładnie wiedzą, które drzewa należy wyciąć. W przypadku zdarzenia, w którym np. jakieś drzewo wizualnie zdrowe np. w wyniku wichury zabiłoby człowieka to osoba odpowiedzialna poniosłaby konsekwencje karne czy materialne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyspa zamieszkała przez dzikie plemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie