MKTG SR - pasek na kartach artykułów

"Leśna imprezownia" w Olkuszu. Gromadzący się tam pijacy zaatakowali kobietę idącą z dzieckiem

Małgorzata Gleń
Bywalcy "leśnej imprezowni" w Olkuszu zaatakowali przypadkową kobietę
Bywalcy "leśnej imprezowni" w Olkuszu zaatakowali przypadkową kobietę Tadeusz Żurek/Czytelnik
Mieszkańcy os. Pakuska w Olkuszu boją się chodzić do lasu koło ich bloków. Opanowały go lumpy, którzy robią sobie tam popijawy. Są coraz bardziej rozwydrzeni. W sobotę zaatakowali kobietę idącą z dzieckiem. Krzyczeli do niej "daj se pomacać". A potem, gdy uciekła, wyzywali wulgarnymi słowami.

Dwaj mężczyźni obscenicznie zaatakowali w Olkuszu kobietę z dzieckiem

Całe zdarzenie widział mieszkaniec jednego z pobliskich bloków. Teraz, gdy na drzewach nie ma liści, z okien bloków widać "miejscówkę" lumpów.

- Ta kobieta była przerażona. Szła z dzieckiem, może chciała sobie skrócić drogę lub szli na spacer - nie wiem, ale wiem, że szybko tam nie wróci - mówi mężczyzna. Opowiada, jak przebiegało niebezpieczne zdarzenie. - Było tam dwóch mężczyzn, już od wczesnego rana raczyli się jakimiś napojami. Darli się tak, że słychać ich było na całym osiedlu. Gdy zauważyli tę kobietę, to zaczęli jej proponować: "daj se pomacać" i pokazywali nieprzyzwoite gesty. Nie zważali na to, że była z dzieckiem. Nie wiem, czy im coś odpowiedziała, ale czymś ich zdenerwowała, bo potem jeszcze długo za nią krzyczeli - mówi świadek zdarzenia.

Nie wiedział, co robić, gdyby sytuacja jeszcze się pogorszyła. - Bo przecież jakby ją złapali, to mogliby jej zrobić krzywdę. Ja ledwo chodzę, nie dobiegłbym tam - mówi.

W lesie przy ul. Armii Krakowej w Olkuszu takich miejscówek pijaczków jest kilka. Część z nich jest "umeblowana", wszystkie toną w śmieciach. Niedaleko jest sklep monopolowy. Mieszkańcy osiedla dotąd skarżyli się na krzyki i zaśmiecanie lasu. Tak niebezpiecznego zdarzenia dotąd nie było.

Policja apeluje: zgłaszajcie takie zdarzenia

W sobotę policja nie odnotowała zgłoszenia o ataku na kobietę z dzieckiem. A szkoda. Takie przypadki trzeba zgłaszać.

- Prosimy, choć o anonimowe zgłoszenia - mówi Katarzyna Matras, rzecznik prasowy komendy policji w Olkuszu. Jak podkreśla, policja musi być informowana, by wysłać tam patrol. Nie mówiąc już o tym, że na takie molestowanie oraz wulgaryzmy są paragrafy.

Ludzie nie wierzą, że coś się zmieni. "Leśne imprezownie" są problemem od lat.

- Mieszkańcy okolicy już się poddali. Już prawie nikt nie informuje policji, bo to mija się z celem. Po każdej interwencji jest dzień, może dwa spokoju, bo idą w inne miejsce. Potem wracają na swoje i tak w kółko – skomentował mieszkaniec ulicy Armii Krajowej w Olkuszu.

Przebudowa DK94 czy budowa obwodnicy Olkusza?

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska