LIBIĄŻ. Górnik był blisko zdobycia pierwszego punktu, skończyło się jak zawsze, porażką...[ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Łukasz Wierzba (Górnik Libiąż, przy piłce). Fot. Jerzy Zaborski
Górnik Libiąż wciąż bez punktu, ale jedynym pocieszeniem jest to, że w grze zdecydowanego outsidera grupy zachodniej IV ligi piłkarskiej widać poprawę w grze. Z kolei w Michałowicach zatrzymany został MKS Trzebinia-Siersza.

Libiążanie zaczęli uważnie w obronie. Chcieli przede wszystkim nie stracić bramki, stąd też pewnie obecność na stoperze rosłego trenera Grzegorza Kmiecika, który zazwyczaj jest raczej od zadań ofensywnych.

Jednak miejscowym zabrakło zdecydowania przy zagraniu z rzutu rożnego przez Kamila Kupca, więc Dawid Brud skutecznie główkował. - Wreszcie zaczęliśmy coś strzelać, bo okazji w każdym meczu nam nie brakuje, ale ze skutecznością bywa różnie – powiedział schodząc na przerwę Piotr Powroźnik, trener Jutrzenki.

Jednak po przerwie u gości wszystko wróciło do normy, czyli o kolejne gole było bardzo trudno. Jak Maciej Balawender wykorzystał złe podanie wzdłuż pola karnego Jakuba Tomczyka do Grzegorza Kmiecika, to przestrzelił (50 min). Chwilę później, po prostej stracie Tomczyka, Szymon Kiwacki popędził na samotne spotkanie z Krzysztofem Smokiem, lecz posłał piłkę obok długiego słupka, choć miał odsłoniętą całą bramkę.

To się błyskawicznie zemściło na gościach. Jan Pawlak wywalczył piłkę w środku pola, zagrał na prawo do Dariusza Wilczaka, a ten, po podciągnięciu kilkunastu metrów, wpadł z boku w pole karne, a strzałem po długim rogu sprawił, że mecz zaczął się od nowa.

Goście zaczęli szukać zwycięskiej bramki. Jeszcze w 70 min, po akcji Tomasza Kaczora i przegraniu przez Pawła Wojdałę, Balawender z 16 m strzelił wprawdzie mocno, lecz w Smoka.

Potem libążanie mieli okazję wyjścia na prowadzenie. Pawlak po raz drugi dobrze zawalczył w środku pola, dograł Damianowi Patykowi, który dostrzegł na lewej stronie Łukasza Wierzbę. Ten znalazł się sam przed Jakubem Wałachem, ale trafił w niego.
Tym razem zmarnowana szansa natychmiast zemściła się na libiążanach. Balawender, mimo asysty Tomczyka, skutecznie strzelił z linii pola karnego. - To był dla nas mecz zmarnowanych szans, choć trzeba przyznać, że libiąska młodzież mocno nam się postawiła – powiedział trener Powroźnik.

Górnik Libiąż – Jutrzenka Giebułtów 1:2 (0:1)
0:1 Brud 33, 1:1 Wilczak 60, 1:2 Balawender 75.
Sędziował: Lucjan Wesołowski (Oświęcim). Żółte kartki: Tomczyk, Kmiecik, Domagała, Wilczak, Wierzba – Kupiec, Tabak, Kowalczyk. Widzów: 60.

Górnik: Smok – Patyk, Tomczyk, Kmiecik, Wójcik (55 Nędza) – Wilczak (86 Policht), Wierzba, Gucik, Domagała – Pawlak, Bogacz (73 Ambroziak).

Jutrzenka: Wałach – Brud, Michalec, Ciastoń, Bizoń – Kaczor, Kupiec (56 Tabak), Balawender (90 Wszołek), Wojdała – Kiwacki (76 Kowalczyk), Kardas (46 Dobosz).

Inne mecze:

Michałowianka Michałowice – MKS Trzebinia-Siersza 1:0, Halniak Maków Podhalański – Garbarz Zembrzyce 1:2, Kalwarianka – Iskra Klecza 0:0, Skawinka Skawina – Spójnia Osiek Zimnodół 4:2, Sosnowianka Stanisław Dolny - Wiślanie Jaśkowice 3:1, Orzeł Piaski Wielkie - Górnik Wieliczka 1:2, Nowa Proszowianka - Wiślanka Grabie 1:1.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mati

Lepiej niech rozwiążą ten klub, a za te pieniądze wybudują chodniki, kanalizację!

Dodaj ogłoszenie