Limanowa. W Słopnicach wilki zagryzły owcę. To już kolejne takie zdarzenie w tych okolicach

Joanna Mrozek
Joanna Mrozek
Wilk zagryzł owcę w Słopnicach, to kolejny atak w tym miesiącu
Wilk zagryzł owcę w Słopnicach, to kolejny atak w tym miesiącu zdjęcie archiwalne Nadleśnictwo Nawojowa
Wilki znowu zagryzają zwierzęta gospodarskie na Limanowszczyźnie. W ostatnim czasie ataki drapieżników się nasiliły. Minionej nocy ucierpiała jedna owca należąca do gospodarza ze Słopnic. To już kolejny atak wilków w tej okolicy w ciągu miesiąca. Nie pomagają nawet ogrodzenia pod napięciem.

FLESZ - Rzeczywistość zmienia się na naszych oczach

W nocy z 10 na 11 października doszło do kolejnego ataku wilków na owce. Gospodarz ze Słopnic stracił jedną sztukę. Mimo, że stado było zamknięte za siatką "elektrycznym pastuchem" to nie przeszkodziło to wilkowi, który zagryzł zwierzę. Zgłoszenie dotyczące tego zdarzenia trafiło do Nadleśnictwa w Limanowej, jeden z pracowników pojechał na miejsce, aby sporządzić raport.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące pobicia zwierzęcia gospodarskiego, była to owca rasy olkuskiej. Stwierdzono, że zwierzęciem, które dokonało ataku był wilk. To już kolejne ataki w tych okolicach - powiedział w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Paweł Twaróg, rzecznik Nadleśnictwa Limanowa.

Jak podkreśla rzecznik w ostatnim czasie ataki wilków w rejonie Słopnic się nasiliły, również w okolicach Mszany Dolnej wilki zagryzły owce.

- Przy tym ostatnim ataku w Słopnicach bardzo pomocny okazał się pies pasterski, który trochę tego wilka odgonił. Wszczął alarm, zaczął szczekać, dzięki temu obudził właściciela, bo strat w ilości owiec mogło być więcej - tłumaczy rzecznik.

Drapieżnik uciekł i pozostawił zagryzioną owcę. W minionym roku wilki siały postrach w Słopnicach, zagryzły kilka sztuk bydła.

Nie wszystkie straty są zgłaszane do nadleśnictwa, którego zadaniem jest inwentaryzacja tzw. pobić zwierząt gospodarskich przez drapieżniki. Wilki okazują większą śmiałość, podchodzą coraz bliżej. Każdy atak zwierzęcia dzikiego na gospodarskie, warunkuje wypłatę odszkodowania. Jeśli jest to zwierzę chronione, to Skarb Państwa poprzez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska zwraca pieniądze za poniesione straty.

Rolą nadleśnictwa jest weryfikacja, czy rzeczywiście do ataku doszło przez zwierzęta chronione takie jak ryś czy wilk. Strażnik Nadleśnictwa weryfikuje, jeśli tak to właścicielom należy się odszkodowanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie