Spis treści
Do lasu nie tylko po grzyby i jagody
Polskie lasy kryją wiele pięknych organizmów. Możemy natknąć się na grzyby przypominające galaretkę, czy też porcelanowe rękodzieło lub takie, które z daleka można wyczuć po nieprzyjemnym zapachu. W okresie jesienno-zimowym na uwagę zasługują też „lodowe włosy”.
O znalezisku poinformowało Nadleśnictwo Wisła. Amatorzy leśnych wycieczek rzadko kiedy mają okazję dostrzec „lodowe włosy”, pojawiają się rzadko, ale jeśli są, robią wrażenie. Niektórzy porównują je do puchu lub waty cukrowej.
Czym są „lodowe włosy”?
W rzeczywistości to nic innego jak zamarznięta woda. Wydostaje się z gruntu i tworzy cienkie warstwy lodu, przypominające włosie. Procesowi sprzyja obecność grzybów – łojówek różowawych.
Powstają w trakcie przymrozków, pod warunkiem że grunt nie jest jeszcze zamarznięty, przekazuje Nadleśnictwo Wisła w mediach społecznościowych.

Lód powstaje w wyniku spowolnienia przez grzyby procesu krystalizacji. Obecność łojówki różowawej powoduje, że woda zostaje delikatnie wypychana, tworząc bardzo cienkie, podłużne kryształki lodu. Niestety, po dotknięciu, lód szybko się topi, czytamy z kolei na stronie Nadleśnictwa Białystok.
Zjawisko najczęściej występuje na martwych gałęziach drzew. Powstaje w reakcji z obumarłymi częściami roślin i wspomnianą już łojówką różowawą. Włosy tworzą się na skutek wysokiej wilgotności powietrza i minusowych temperatur. Jak zaznaczają leśnicy, tego typu okaz natury można spotkać jedynie na północnej półkuli, w tym właśnie w Polsce.
Źródło: Lasy Państwowe
