Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Łużna. Mariusz Tarsa, wójt gminy: Rewitalizacja centrum to idea, marzenie do którego realizacji chcemy dążyć. Każdy z nas takie ma

Halina Gajda
Halina Gajda
Mariusz Tarsa: Każdy z nas, planując własne życie, swoich dzieci ma idee i marzenia, którymi się kieruje i które chce realizować. My w Łużnej też takie plany, koncepcje mamy. Wiemy, jak je realizować.Rewitalizacja centrum gminy właśnie do takich należy
Mariusz Tarsa: Każdy z nas, planując własne życie, swoich dzieci ma idee i marzenia, którymi się kieruje i które chce realizować. My w Łużnej też takie plany, koncepcje mamy. Wiemy, jak je realizować.Rewitalizacja centrum gminy właśnie do takich należy Wizualizacja/UG Łużna
Głośna była w Łużnej dyskusja po tym, jak gmina odkryła swoje plany dotyczące rewitalizacji centrum. I jak to bywa, zaproponowane wizualizacje z rabatami kwiatowymi, fontanną, alejkami i ławkami miały tyluż zwolenników, co przeciwników. Jedni grzmieli, że wszystko to „betonoza”, inni zaś pomysły w pełni aprobowali i komentowali, że wreszcie się coś zmieni. Mariusz Tarsa, wójt gminy nastroje zarówno z jednej, jak i drugiej strony nieco studzi: to koncepcja, wizja na przyszłość, a nie sztywny plan, który trzeba zrealizować od a do z. Cieszy się natomiast, że jest odzew mieszkańców, dyskusja, interakcja, bo to wszystko w przyszłości pozwoli wypracować wspólny projekt.

Co by nie powiedzieć, wizualizacje mają rozmach. Pośrodku ryneczku, który dzisiaj ukryty jest pomiędzy budynkami, pojawiła się fontanna, a w zasadzie cały zestaw tryskających atrakcji. Do tego ławeczki, klomby, alejki, a kawałek dalej wiaty dla drobnych handlowców, budynek z toaletami, a nawet kamienna kładka nad Łużnianką. Na wizualizacji przedstawionej przez projektanta wygląda wszystko bardzo nowocześnie, a jednocześnie przyjaźnie.

- Rzeczywiście fontanna w planie jest, ale wszystko ma swój czas, wszystko ma swoją kolej – mówi Mariusz Tarsa, wójt gminy. - To nie primaaprilisowy żart, ale rozpoczęcie dyskusji o przyszłości Łużnej – podkreśla.

Wspomina też o tym, że gmina ma potężne zaległości i cały czas musi gonić najlepszych w powiecie. Nie jest tajemnicą, że inne samorządy mają zdecydowanie więcej zrealizowanych inwestycji wodno- kanalizacyjnych. To samo dotyczy remontów dróg.
- Te kwestie są dla nas najważniejsze – podkreśla. - Myśląc jednak o rozwoju, musimy też myśleć o rzeczach, które nas otaczają i dają nam radość, nad estetyką, która wprowadza nową jakość funkcjonowania, spędzania wolnego czasu – przywołuje.

Koncepcja to początek

Łużniański rynek powstał w sposób naturalny. Tworzy go przestrzeń pomiędzy budynkami, które mają sto i więcej lat. To przodkowie wyznaczyli centrum wsi, które już w ich zamyśle, miało być miejscem spotkań, lokalnych uroczystości. Pewnie nie wszyscy pamiętają czasy, gdy sprawował również funkcję swoistego korytarza, bo niegdysiejsza szkoła w zasadzie go nie miała, więc uczniowie na przerwach wybiegali właśnie na tenże ryneczek.

- Szkoła przeniosła się do nowego pięknego budynku, nieco oddalonego od tego miejsca, a my natomiast chcemy powrócić do tego pięknego zwyczaju rozmów i spotkań w centrum naszej gminy – mówi dalej samorządowiec.

Na razie nie ma konkretnego terminu realizacji koncepcji, bo wciąż prym wiodą i jeszcze jakiś czas będą wiodły inne zadania – budowa wspomnianej wcześniej infrastruktury, co jednak nie przeszkadza marzyć, planować.

- To jest pomysł, jakaś idea, którą chcielibyśmy zrealizować – zastrzega. - Nie zgodzę się z zarzutem, że to betonoza, bo jeśli spojrzymy na to, co jest teraz i porównamy z koncepcją, to w niej zieleni jest znacznie więcej – zwraca uwagę.

Dzisiaj drobni handlowcy oferują towary z rozstawianych przez siebie stołów. W koncepcji znalazło się miejsce na estetyczne, zadaszone wiaty. Pojawił się także niewielki budynek z zapleczem sanitarnym, a nawet kamienna kładka przez Łużniankę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Debata prezydencka o Gdyni. Aleksandra Kosiorek versus Tadeusz Szemiot

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska