Małopolska. Jak zminimalizować wygraną PiS? Oto główne zmartwienie opozycji

Łukasz WinczuraZaktualizowano 
Kazimierz Chrzanowski przez lata był filarem SLD. W latach 2001-2005 jako poseł tej partii uchodził za "kadrowca" ugrupowania. Teraz będzie zamykał listę Koalicji Obywatelskiej w Krakowie, którą będzie otwierał Paweł Kowal, były europoseł i wiceminister spraw zagranicznych wcześniej związany z PiS, ugrupowaniem Polska Jest Najważniejsza oraz Polska Razem
Kazimierz Chrzanowski przez lata był filarem SLD. W latach 2001-2005 jako poseł tej partii uchodził za "kadrowca" ugrupowania. Teraz będzie zamykał listę Koalicji Obywatelskiej w Krakowie, którą będzie otwierał Paweł Kowal, były europoseł i wiceminister spraw zagranicznych wcześniej związany z PiS, ugrupowaniem Polska Jest Najważniejsza oraz Polska Razem Archiwum
Koalicja Obywatelska odkrywa karty wyborcze. Ale tylko częściowo. We wtorkowy wieczór zaprezentowano, kto zajmie pierwsze trzy miejsca. Resztę kandydatów do Sejmu i tych, którzy będą ubiegali się o miejsca w Senacie poznamy 17 sierpnia.

Nie jest tajemnicą, że układanie list idzie jak po grudzie. Niezadowoleni są obecni koalicjanci Platformy.

- Zupełnie zapomniano o ludziach młodych. To duży błąd, zresztą powielony z wyborów do Parlamentu Europejskiego. I to się zemści - uważa radny wojewódzki Krzysztof Nowak (Nowoczesna), który jest usilnie namawiany do startu.

Kuszony jest również przewodniczący rady miejskiej w Tarnowie Jakub Kwaśny, który działa w Inicjatywie Polskiej, choć do partii Barbary Nowackiej się oficjalnie nie zapisał.

- Na razie nie wybieram się nigdzie z rodzinnego miasta - ucina krótko dyskusję o swojej obecności na liście Koalicji Obywatelskiej.

Kandydaci od Sasa do lasa

Komentatorzy polityczni uważają, że propozycje personalne, które przedstawił Grzegorz Schetyna nie są w stanie na tyle porwać wyborców, by w Małopolsce zagrozić PiS.

- Zacznę ogólnie od choroby, która trawi wszystkie listy. One odrywają się od elektoratu na korzyść delegatów partyjnych przywożonych w kopertach. A przecież do czasów Konstytucji 3 Maja poseł był utożsamiany z ziemią, z której się wywodził. Fakt, że nie stawia się na lokalnych działaczy tylko na bonzów partyjnych demotywuje i zniechęca elektorat - mówi prof. Kazimierz Kik, politolog.

Jego opinię podziela prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z Krakowskiej Szkoły im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, który z uśmiechem obserwował poniedziałkową prezentację list PO. I całe zamieszanie z wyłanianiem kandydatów Koalicji Obywatelskiej .

- Wszystko to pic na wodę. Typowe dworskie tasowania, jak w czasach Ludwika XIV. Kto bliżej króla, kto marszałka dworu ten wygrywa - mówi.

Bardziej życzliwy dla taktyki Grzegorza Schetyny jest prof. Antoni Dudek.

- Pójście takim szerokim frontem, jak w Małopolsce od prawicowego Pawła Kowala do lewicowego Kazimierza Chrzanowskiego ma sens. Samymi personaliami jednak bym się mniej przejmował, bo wybory będą formą plebiscytu, a nie rywalizacją między kandydatami - twierdzi historyk.

Platforma na równi pochyłej

Nasi rozmówcy uważają, że Platforma Obywatelska jest obecnie w głębokim kryzysie. I w ugrupowaniu nie ma pomysłu, jak wyjść z marazmu.

- Dekompozycja Platformy Obywatelskiej zaczęła się w 2015 roku od momentu desygnowania Ewy Kopacz na premiera. To w tej chwili partia wyalienowana z idei. A wyłanianie kandydatów do sejmu przypomina Front Jedności Narodu. Bierze sie na listy wszystko, co się rusza - bezlitośnie recenzuje Kazimierz Kik.

Naukowiec dodaje, że głównym grzechem ugrupowania jest to, że nie ma pomysłu na reformę kraju, a jego głównym i jedynym punktem programu jest odebranie władzy z rąk Prawa i Sprawiedliwości.

- Rzeczywiście, Platforma już odpuściła walkę o zwycięstwo. To, co może poprawić wynik Koalicji Obywatelskiej to ewentualne kompromitacje PiS-u podczas kampanii. Ale wszystko wydaje się być pozamiatane. Kwestią są rozmiary zwycięstwa ludzi Kaczyńskiego - dodaje prof. Dudek.

Nasi komentatorzy uważają zgodnie, że Grzegorz Schetyna nie jest charyzmatycznym przywódcą zdolnym porwać tłumy - jedynie zaś sprawnym organizatorem, trzymającym wszystko twardą ręką.

A ludziom to obojętne...

W opinii Zbigniewa Nęckiego wszystkie korowody polityczne i napięcie przedkampanijne wzbudza zainteresowanie wyłącznie analityków politycznych i tudzież twardego elektoratu partii.

- Kobieta z Kleparza ma to wszystko w głębokim poważaniu. Ją interesuje, co kto może coś dać i co kto obieca. A nie to, kto jakie miejsce będzie miał na liście i jaki znaczek będzie miał w klapie marynarki - mówi na zakończenie rozmowy.

Oto lokomotywy Platformy

Platforma Obywatelska postanowiła, że liderami list w poszczególnych okręgach Małopolski będą: Paweł Kowal i Grzegorz Lipiec (Kraków), Urszula Augustyn oraz Robert Wardzała (Tarnów), Jagna Marczułajtis-Walczak i Andrzej Czerwiński (Nowy Sącz i Podhale) oraz Dorota Niedziela i Marek Sowa (Małopolska Zachodnia).

Konkurencja też prawie gotowa

Prawo i Sprawiedliwość jeszcze w ubiegłym tygodniu ogłosiło, kto będzie miał pierwsze lokaty w naszym regionie. W Krakowie będzie to Małgorzata Wassermann, w Tarnowie - Anna Pieczarka, w Nowym Sączu - Arkadiusz Mularczyk zaś w Małopolsce Zachodniej - Rafał Bochenek. Na lewicy z kolei pierwsze lokaty zarezerwowano dla: Ryszarda Śmiałka lub Macieja Gduli (Kraków), Jerzego Woźniaka (Tarnów) oraz Rafała Skąpskiego (Nowy Sącz). Trwają gorączkowe poszukiwania lidera listy w Małopolsce Zachodniej. Najwięcej znaków zapytania jest u ludowców. Pewne jest to, że o reelekcję z Tarnowa będzie się ubiegał lider ugrupowania Władysław Kosiniak-Kamysz.

Czytaj także

FLESZ: Jak się przygotować do rozmowy o pracę?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Ppp
2019-08-02T11:06:22 02:00, koko:

Lipiec to raczej lokomotywka wąskotorowa, niestety...

Ale panika w tej opozycji dostaniecie takie baty że miło będzie patrzeć

G
Gość

PO WLASNYCH WYBORCÓW ZWALNIA Z PRACY WON NA 10000 LAT

W
Wieszcz!

Ależ mizeria intelektualna i nazwiskowa po stronie PO. PiS ma większość konstytucyjną w kieszeni. Byście sobie posłuchali na CB radio, co naród sądzi o Jagnie i Lipcu, to by Wam uszy zwiędły ;)

G
Gość

No to tylko Orkisz Jan. Jak to on mówi , jedyny prawdziwy człowiek lewicy w tej części Polski. Co prawda w ostatnich wyborach na burmistrza Olkusza poparł kandydata PiS , ale to taki drobny stan pomroczności jasnej chyba :). Facet lubi kandydować zawsze i wszędzie , a już z pierwszego miejsca to uwielbia

G
Gość

Czy znow reprezentantem Krakowa ma byc jakis wiejski SLOIKI ?

k
koko

Lipiec to raczej lokomotywka wąskotorowa, niestety...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3