Małopolska w smogu. Do lekarzy zgłasza się dwa razy więcej duszących się pacjentów

Patrycja Dziadosz
Patrycja Dziadosz
Brunatna czapa spływa na Kraków, zdjęcie z 2021 roku
Brunatna czapa spływa na Kraków, zdjęcie z 2021 roku Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Od kilku dni stacje pomiarowe w wielu miastach i wsiach wykazują, że powietrze nad Polską ma fatalną jakość. Nie inaczej jest w Małopolsce. W ubiegłym tygodniu Kraków znów był drugim najbardziej zanieczyszczonym miejscem na świecie. Na alarm biją lekarze, którzy obserwują niemal dwukrotny wzrost liczby duszących się pacjentów w swoich gabinetach. - Nie mam wątpliwości, że to z powodu smogu - mówi prof. Ewa Czarnobilska, kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej SU.

Pierwsze w tym sezonie zimne dni z bezwietrzną i mglistą aurą dały przedsmak tego, co pod względem jakości powietrza czeka nas w najbliższych miesiącach. Wraz z ochłodzeniem powrócił smog. Jak szacują eksperci tegoroczna jesień i zima mogą być najgorszymi od lat ze względu na ceny i problemy w zaopatrzeniu w węgiel. Ludzie mogą być bardziej skłonni do palenia byle czym. To fatalna wiadomość i dla naszego zdrowia, bo jak alarmują lekarze, gdy pojawia się smog, ich gabinety w błyskawicznym tempie zapełniają się duszącymi się pacjentami.

W ostatnich dniach przyjmuję niemal dwa razy więcej pacjentów niż zwykle. Poza planowymi wizytami zgłasza się wiele osób, u których przyjmowane leki przestały wystarczać i które mają zaostrzenie chorób. Nie mam wątpliwości, że to z powodu smogu - mówi nam prof. Ewa Czarnobilska, kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej SU.

A smog to największa zmora każdej zimy, która ma bardzo zły wpływ na nasz układ oddechowy. Zanieczyszczenie powietrza może prowadzić do astmy, a także wywoływać jej napady. Ma także potencjał do wywoływania i przenoszenia zakażeń. To bowiem właśnie w cząstkach zawieszonych pyłów znajdują się bakterie, wirusy, grzyby i wiele innych drobnoustrojów, które w sprzyjających warunkach mogą spowodować zakażenie.

- Trafiają do nas chorzy alergicy, którzy skarżą się na duszności, kaszel, wysypki skórne, łzawienie oczu itp. Skarżą się na zaostrzenie choroby. Problemy mają też osoby, które do tej pory były zdrowe. Mówią, że czują osłabienie, zaburzenia koncentracji oraz że dokucza im uporczywy kaszel – dodaje prof. Czarnobilska.

Rocznie w Polsce smog zabija blisko 40 tysięcy osób. Te statystyki wyglądają jeszcze tragiczniej, gdy śmierć każdego z pacjentów przeliczymy na utracone lata jego życia. Z każdym rokiem z powodu smogu tracimy więc w naszym kraju łącznie niemal 640 tysięcy lat życia. Zanieczyszczenie powietrza ma negatywny wpływ nie tylko na układ oddechowy i krwionośny, ale również na nerwowy, a szczególnie narażone są dzieci. Zanieczyszczenia doprowadzają do zapalenia tkanki nerwowej, mogą też zwiększać ryzyko rozwoju choroby Alzheimera w późniejszym okresie życia.

Alergia na smog

Smog od wielu lat pozostaje w kręgu zainteresowań wielu naukowców. Krakowskim specjalistom - jako pierwszym na świecie - na początku ubiegłego roku udało się udowodnić, że zanieczyszczone powietrze może nie tylko podrażniać nasze oczy czy wywoływać kaszel i dolegliwości układu oddechowego, ale być także przyczyną alergii tak, jak naturalne alergeny.

- To przełom w leczeniu. Mając wiedzę, że smog powoduje nie tylko złe samopoczucie, ale i alergię, wiemy, że musimy go leczyć jak inne choroby alergiczne. Czyli podawać pacjentowi wziewne leki, sterydy, tak jak przy leczeniu astmy, albo glikokortykosteroidy donosowo, jak przy alergicznym nieżycie nosa. To jest bardzo ważne, ponieważ nieleczona alergia zaczyna się niewinnie jako katar, zatkany nos, a prowadzi do zapalenia zatok, bólu głowy, zaburzeń koncentracji, powoduje polipy nosa czy rozwój astmy – tłumaczy prof. Czarnobilska.

Niestety, jak na razie medycyna nie zna sposobu na odczulenie pacjentów uczulonych na cząstki pyłowe. Dlatego bardzo ważna jest ochrona przed działaniem zanieczyszczeń w powietrzu. Na pytanie jak chronić się przed smogiem prof. Czarnobilska odpowiada, że nie ma jednej recepty i konieczne jest podejście kompleksowe.

- Po pierwsze powinniśmy ograniczyć ekspozycję na toksyczne substancje. Powinniśmy unikać jazdy na rowerze, biegania oraz przebywania na zewnątrz w dni, kiedy normy są przekroczone. Stan jakości powietrza można łatwo sprawdzić za pomocą ogólnodostępnych aplikacji na telefon. Powinniśmy również, za każdym razem jak wracamy do domu, przepłukać skórę i śluzówki, wypłukać jamę ustną i nos wodą morską, umyć włosy, a do oczu wkropić sztuczne łzy. Dzięki temu pozbywamy się pyłów ze swojej skóry i nie wnosimy ich ze sobą. Kolejną zasadą jest to, że nie powinno się wietrzyć mieszkania. Nawet jeśli powietrze we wnętrzu wydaje nam się nieświeże i tak jest czystsze niż to za oknem – wyjaśnia prof. Czarnobilska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kurczop
Ciekawe jakie będą konsekwencje zdrowotne tegorocznego przyzwolenia na palenie śmieciami dla mieszkańców podkrakowskich wsi. Ludzie sobie nie zdają sprawy z tego, ale wdychanie takiego świństwa realnie skraca życie i to pokazują badania! Miasto i okoliczne gminy powinny coś z tym zrobić. Tych których stać, trzeba by było przymusić w perspektywie kilku lat do wymiany pieca. Nie muszą być to jakieś super nowoczesne systemy typu pompy ciepła albo panele z podczerwienią. Instalacja ze zbiornikiem na gaz płynny kosztuje około 20 - 25 tysięcy, a z dotacjami jeszcze mniej. Tym, których nie stać powinno w remoncie wspomóc miasto lub gmina. Nie możemy bagatelizować kwestii jakości powietrza w małopolsce!!
A
Adam Szwed
Pani profesor zdecydowanie odradza jazdę na rowerze w czasie smogu. Zatem przesiadamy się do starego dobrego diesla :) to powinno "zmniejszyć" smog.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie