Minister zdrowia oddaje Żegiestów-Zdrój

Jerzy Wideł
Tak ma wyglądać w przyszłości centrum Żegiestowa-Zdroju według planów firmy Cechini
Tak ma wyglądać w przyszłości centrum Żegiestowa-Zdroju według planów firmy Cechini
Uzdrowisko w Żegiestowie wraca do przedwojennych właścicieli. Sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Jakub Szulc podpisał decyzję o nieważności orzeczenia z marca 1948 r. o upaństwowieniu uzdrowiska Żegiestów. Potwierdził tym samym wcześniejszą decyzję ministra zdrowia, wydaną w marcu 2005 r.

Zdaniem ministerstwa, decyzja o nacjonalizacji przedwojennej spółki została wydana z naruszeniem prawa. Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, potwierdził nam wczoraj tę informację. Decyzja ministra Szulca oznacza, że 10-letnia walka spadkobierców przedwojennych właścicieli uzdrowiska kończy się sukcesem. Chodzi przede wszystkim o sanatorium Nowy Dom Zdrojowy w centrum Żegiestowa i kilkanaście hektarów niezabudowanych działek na Łopacie Polskiej.

- To akt sprawiedliwości dziejowej - mówi Anna Uzarowicz-Chmielowska. Udziałowcami spółki założonej w 1920 r. byli lekarze, adwokaci, drobni przedsiębiorcy i ojciec pani Anny, ówczesny burmistrz Krosna Jędrzej Krukierek. Wspomniana decyzja z 2005 r. nie została zrealizowana, gdyż zarząd państwowej spółki Uzdrowisko Krynica-Żegiestów odwołał się od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Teraz, po pięciu latach walki w kolejnych sądach, sprawa znowu wróciła do resortu zdrowia.

Tymczasem przez te lata spadkobiercy poczynili plany co do nieruchomości, które mają im zostać zwrócone. - Nieruchomościami po sprzedaży zajmie się firma Cechini z Muszyny - zapowiada Bohdan Chełmiński, członek zarządu spółki spadkobierców uzdrowiska. Oznacza to de facto prywatyzację uzdrowiska. - Chcę z mojego rodzinnego Żegiestowa zrobić perełkę uzdrowisk, jaką była przed II wojną światową - mówi Stanisław Cechini. - Żegiestów będzie konkurencją dla innych polskich uzdrowisk - zapewnia.

Jan Golba, burmistrz Muszyny, zwolennik prywatyzacji, powiedział nam, że jeśli decyzja ministra zdrowia nie naruszy interesów mieszkańców Łopaty Polskiej w Żegiestowie, to on nie zamierza kontestować decyzji ministra i jak najszybciej zwróci działki ich dawnym właścicielom. Nie wiadomo natomiast, co na to Jarosław Handzel, prezes zarządu Uzdrowiska Krynica-Żegiestów. Wczoraj poinformował nas, że przebywa na urlopie i nie będzie na razie komentował sprawy. - Muszę się zapoznać z uzasadnieniem tej decyzji - skwitował.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wolneŻARTY
oby zegiestów powrócił do swojej świetności, bo obecnie wygląda jak po bombie nuklearnej:)życze dobrze temu miejscu jest tego warty:) pozdrawiam mieszkańców Łopaty i ekipie z Wiktora:) oprócz beznadziejnej pani dyrektor Marii Kulig(zero szacunku dla niej,Panie S. Cechini niech Pan ją zwolni!)
M
Marco
Oczywiście prywatyzować można wszystko, ja osobiście jestem zwolennikiem prywatyzacji Uzdrowiska Krynica Żegiestów i jego nieruchomości położonych w Krynicy. Obiekty te mają potencjał i dogodną lokalizację. Nie są wykorzystywane stosownie do swoich możliwości, obsługują niskobudżetowych gości zamiast stanowić centrum rekreacji dla zamożnych wczasowiczów. Prywatyzacja Żegiestowa wydaje się czymś interesującym, sam Żegiestów jest bardzo zapuszczony i opuszczony. Wbrew temu co mówi Stanisław Cechini, absolwent szkoły zawodowej i budowlaniec, Żegiestów nigdy nie był perłą uzdrowisk, odwiedzała go nie wielka ilość gości w okresie przedwojennym. Przybliżona proporcja odwiedzających Krynicę w latach 30tych to ok. 14 000 wypoczywających a dla Żegiestowa ok. 1500 w sezonie. Oczywiście rozumiem sentymentalną więź mieszkańca tamtego regionu do zabudowań i prowincjonalnego klimatu.
Jedyne co pozwala dobrze rokować tym inwestycją to perspektywa 10 lub 15 lat w której to Krynica będzie przeludniona a Żegiestów stanie się miejscem alternatywnym. Ten scenariusz jednak wydaje się bardzo odległy i nie pewny. Istnieje również możliwość skutecznej promocji Żegiestowa ale i ona wydaje się mało realna, znając politykę firmy Cechini, która żałuje funduszy na wszystko z wyjątkiem pustaków, promocja taka miejsca mieć nie będzie.
Pozostaje życzyć dobrze przedsiębiorcom i trzymać kciuki za powodzenie dla dobra mieszkańców i Polski.
Dodaj ogłoszenie