Sensacja fazy grupowej
Reprezentacja Japonii była jedną z największych rewelacji fazy grupowej. Na inaugurację pokonała reprezentację Niemiec 2:1, która ostatecznie po ledwie trzech występach wróciła do domu. Drużyna z Kraju Kwitnącej Wiśni w kluczowym meczu wygrała również z Hiszpanią 2:1, co zaowocowało awansem z pozycji lidera.
Jej rywalem w 1/8 finału był wicemistrz z rosyjskiego turnieju, reprezentacja Chorwacji. Podstawowe 90 minut nie przyniosło rozstrzygnięcia - na trafienie Maedy odpowiedział Perisić. Dlatego najpierw doszło do dogrywki, a później konkursu rzutów karnych. W nim skuteczniejsi byli Chorwaci, a bohaterem okazał się bramkarz Dominik Livaković, który obronił aż trzy z czterech jedenastek.
- To dla nas niefortunny wynik. Ale moi piłkarze mogą być z siebie zadowoleni, bo zagrali na wysokim poziomie. Pokazali nową erę japońskiego futbolu. Mam nadzieję, że będzie tak dalej. Japoński futbol wciąż się rozwija. Nie doszliśmy do ćwierćfinału, ale udało nam się pokonać Hiszpanów i Niemców, czyli byłych mistrzów świata. Japonia może odnosić wielkie zwycięstwa na światowej arenie - mówił Moriyasu cytowany przez PAP.
Piękny gest selekcjonera
Po ostatnim gwizdku selekcjoner Japonii Hajime Moriyasu ukłonił się dopingującym rodakom. W ten sposób wyraził swoją wdzięczność i szacunek, za co zebrał niewymuszony poklask nie tylko w ojczyźnie, ale i na całym świecie.
Warto przy tym wspomnieć o zachowaniu kibiców "Niebieskich Samurajów", którzy po meczach swojej kadry sprzątali swoje sektory, zbierając śmieci do worków. Podobnie było na stadionach w Rosji na poprzednich mistrzostwach. Porządek w szatni zostawili też piłkarze.
- Sprzątanie po meczach piłkarskich to rozszerzenie podstawowych zachowań, których uczy się w szkole, gdzie dzieci sprzątają swoje sale lekcyjne i korytarze – mówił BBC w 2018 roku w trakcie MŚ w Rosji profesor socjologii na uniwersytecie w Osace Scott North.
Z pewnością reprezentację Japonii z tych mistrzostw świata zapamiętamy na długo za niezwykłą nieustępliwość (w meczach z Niemcami i Hiszpanią potrafili na straconą bramkę odpowiedzieć dwiema). Mimo wysiłku drużynie nie udało się wyśrubować mundialowego rekordu, jakim okazałby się pierwszy w historii awans do ćwierćfinału.
MŚ 2022 w GOL24
Czy Czesław Michniewicz powinien zostać zwolniony? Wszystkie...
