Najlepszy fryzjer w Polsce pochodzi z Tarnowa! Z włosów tworzy dzieła sztuki

Tomasz Rabjasz
Za zwycięstwo w programie „Mistrzowskie cięcie” Sebastian Curyło otrzymał bilet na wyjazd na ekskluzywne szkolenie do Mediolanu oraz roczny kurs szkoleniowy w Akademii Maniewski Tomasz Rabjasz
Sebastian Curyło zdobył tytuł Polskiego Mistrza Fryzjerstwa, eliminując kilkuset konkurentów. Swoją przygodę z fryzjerstwem rozpoczął w wieku 12 lat w piwnicy bloku, w którym mieszkał.

Najlepszy fryzjer w Polsce pochodzi z Tarnowa! Sebastian Curyło został zwycięzcą show „Mistrzowskie cięcie” emitowanego na antenie TVN Style.

Olbrzymie wrażenie na jurorach programu 34-latek zrobił już podczas castingu. Na głowę modelki założył wówczas okrągłą lampę, na której poukładał włosy na wysokość blisko pół metra. Następie zapalił świecę, a woskiem z niej polał fryzurę, która nagle zaczęły się dymić.

- Jestem pierwszym fryzjerem na świecie, który coś takiego potrafi zrobić - zaznacza Sebastian Curyło.

Tarnowianin od początku programu nie ukrywał, że zgłosił się do niego, aby zwyciężyć i udowodnić, że jest najlepszym fryzjerem w kraju. Widzowie przez kilka tygodni mogli podziwiać, jak znakomicie radzi sobie z różnymi wyzwaniami.

Asa z rękawa wyciągnął oczywiście dopiero w ścisłym finale. Na głowie jednej z modelek stworzył prawdziwe dzieło sztuki. Była to niespełna dwumetrowa konstrukcja, która się... kręciła.

- Zamontowałem w niej silnik modelarski oraz akumulatorek - zdradza pan Sebastian.

Takie fryzury to jednak przede wszystkim element show. Na co dzień w swoim salonie, który mieści się przy ulicy Garbarskiej, aż takich ekstrawaganckich fryzur nie wykonuje.

- Do każdego klienta podchodzimy indywidualnie i staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby wyszedł zadowolony. Liczy się dla nas jakość, a nie ilość - podkreśla fryzjer, w którego salonie pracują obecnie 24 osoby.

Zakład, który prowadzi okrzyknięty najlepszym fryzjerem w kraju tarnowianin, przeżywa teraz prawdziwe oblężenie. Chętni, którzy chcą, aby własnoręcznie ostrzygł ich pan Sebastian, muszą czekać w kolejce nawet pięć miesięcy.

Przed Curyłą teraz kolejne wyzwania. Wraz z pięcioma innymi stylistami z całego świata zajmie się tworzeniem kolekcji modowej, która będzie obowiązywała w przyszłym roku. Od nowego roku ruszy również szkoła fryzjerska Sebastiana.

- Jestem niezwykle szczęśliwy, że udało mi się już tyle w życiu dokonać - mówi.

Zwycięzca „Mistrzowskiego cięcia” miłość do fryzjerstwa odziedziczył po swojej mamie, która dorabiała jako fryzjerka.

- Godzinami potrafiłem się przyglądać, jak to robi - wspomina. W wieku zaledwie 12 lat sam wziął po raz pierwszy maszynkę i nożyczki do ręki. W piwnicy bloku, w którym mieszkał, strzygł swoich kolegów. - Przeważnie goliłem ich na łyso - śmieje się.

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jaga

Sebastian od początku wyróżniał się wszechstronnymi umiejętnościami. Wygrana jest jak najbardziej zasłużona. Tak na marginesie chce wyrazić swoje zdziwienie dla przeciętnego poziomu niektórych z pozostałej dziesiątki wybrańców. Myślałam, że kwalifikują się do ścisłej czołówki w kraju nie można mieć opanowane tylko jednej czynności, a nie umieć np. nałożyć farby, czy uporać włosów. Uczestnictwo niektórych w tym programie było moim zdaniem pomyłka.

N
Niechciany

Gratulacje! Życzę powodzenia

Dodaj ogłoszenie