Nasza Loteria

Nieoczekiwana wpadka siatkarek. Awans na igrzyska oddalił się od Biało-Czerwonych

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Agnieszka Korneluk (z lewej) i Olivia Różański w akcji obronnej.
Agnieszka Korneluk (z lewej) i Olivia Różański w akcji obronnej. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Reprezentacja Polski siatkarek nieoczekiwanie przegrała z Tajlandią 2:3 (18:25, 25:7, 22:25, 25:23, 12:15) w czwartym meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich, który od soboty odbywa się w Łodzi. Wpadka w spotkaniu z Azjatkami powoduje, że Biało-Czerwone znacznie zmniejszyły szanse na wywalczenie przepustki do Paryża.

Mecz z Tajlandią miał dać odpowiedź na pytanie, czy niemoc w ataku, jaką Polki prezentowały w dwóch setach wtorkowego spotkania była jedynie chwilowa, czy też zapaść jest poważniejsza. Z Kolumbią nawet mimo problemów w kończeniu akcji udało się wygrać bez straty seta, Tajki wydawały się być jednak znacznie trudniejszymi i silniejszymi rywalkami niż siatkarki z Ameryki Południowej.

Fatalny początek meczu w wykonaniu Biało-Czerwonych

Początek spotkania sugerował, że rzeczywiście czeka nas niezwykle ciężki i nerwowy mecz. Jeszcze na dobre potyczka się nie rozpoczęła, a nasze siatkarki przegrywały w pierwszej partii 0:6. W dodatku pierwszy punkt Biało-Czerwone zdobyły tylko dzięki temu, że serwująca rywalka zepsuła zagrywkę.

Dzień wcześniej w rywalizacji z Kolumbią Polki jeden z setów rozpoczęły równie źle, a więc od straty pięciu punktów, potem jednak zdołały dogonić rywalki i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Także i tym razem podopieczne Lavariniego rzuciły się w pogoń, doprowadziły do stanu 10:11, można więc było wierzyć, że powtórzy się scenariusz z poprzedniej potyczki. Zawodniczki z Tajlandii nie pozwoliły jednak na to, by na tablicy wyników pojawił się remis, ponownie wypracowały sporą przewagę (Biało-Czerwone mimo bardzo dobrej postawie w przyjęciu miały spore problemy ze skutecznością w ataku) i ostatecznie wygrały tę część spotkania 25:18. Był to najgorszy set w wykonaniu trzeciego zespołu tegorocznej Ligi Narodów podczas trwającego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich.

Totalna dominacja Polek w drugim secie!

Po krótkiej przerwie role się odwróciły. Rywalki zaczęły mieć problemy w przyjęciu, z kolei nasze siatkarki popełniały mniej błędów i wykorzystywały okazje do zdobycia punktów. Efekt od razu widać było na tablicy wyników - 13:3 na korzyść Biało-Czerwonych! Trener Tajlandii dwukrotnie poprosił o czas, nie wpłynęło to jednak na przebieg gry w tej partii - Polki wciąż dominowały, a w całym secie straciły zaledwie siedem punktów! Chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw po tym, co działo się w początkowych fragmentach meczu!

O tym, jak ważna jest dobra zagrywka, przekonaliśmy się w kolejnej partii. Biało-Czerwone nie były w tym elemencie już tak precyzyjne i skuteczne, co natychmiast przełożyło się na wynik - Tajki wypracowały pięciopunktową przewagę (4-9) i już do końca trzeciego seta nie pozwoliły podopiecznym Lavariniego na odrobienie strat. Czwarty set zakończony nerwową końcówką na szczęście zakończył się dwupunktowym triumfem naszych siatkarek, co oznaczało, że zwycięzcę meczu wyłonić musiał tie-break. W decydującej części spotkania lepsze okazały się Azjatki i to one nieoczekiwanie triumfowały w całym spotkaniu.

Biało-Czerwone do gry wrócą w piątek. Tego dnia nasz zespół zmierzy się z Niemkami. Kolejnymi rywalkami będą Amerykanki (sobota) i Włoszki (niedziela). Podopieczne Lavariniego muszą w tych spotkaniach zaprezentować się znacznie lepiej niż w środowej potyczce z Tajlandią, inaczej trudno będzie o sukces w postaci zwycięstw, a tylko trzy triumfy mogą dać naszej ekipie promocję na paryski turniej.

Turniej kwalifikacyjny do IO 2024 - 4 kolejka
Polska - Tajlandia 2:3 (18:25, 25:7, 22:25, 25:23, 12:15)

Polska: Magdalena Stysiak (25 punktów), Magdalena Jurczyk (13), Agnieszka Korneluk (12), Martyna Łukasik (8), Olivia Różański (1), Joanna Wołosz (1), Maria Stenzel (libero), a także Martyna Czyrniańska (18), Monika Gałkowska, Monika Fedusio, Aleksandra Szczygłowska, Katarzyna Wenerska

od 7 lat
Wideo

Tomasz Pawlak - Dolnośląska Kraina Rowerowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Nieoczekiwana wpadka siatkarek. Awans na igrzyska oddalił się od Biało-Czerwonych - Sportowy24

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mówię jak jest
Trudno wyobrazić sobie zwycięstwo drużyny , której zawodniczka , w najbardziej krytycznym momencie beztrosko

ładuje piłkę w siatkę przy swoim serwie tracąc decydujący o zwycięstwie punkt.
z
zb
Oglądałem, i nie mogłem uwierzyć w to co widzę. Niestety nasze dziewczyny zrobiły absolutnie wszystko, żeby przegrać. Teraz to już tylko cud może dać im awans.
j
jaka nieoczekiwana?
Może dla Pana Łukasza, dla mnie dyspozycja Polek w tym turnieju od początku była słaba:

"Z taką grą to może być nasze ostatnie zwycięstwo na turnieju w Łodzi.

Może jeszcze uda się z Tajkami, ale Niemki, Amerykanki i Włoszki nas rozjadą. No chyba że to taka sprytna zasłona dymna, to ok."
P
P543
Oglądać siatkarzy to przyjemność i relaks. Oglądać siatkarek na trzeźwo się nie da. Grają jak amatorki. Bez polotu, błysku. Jakby wróciły z ciężkich prac polowych. Beznadzieja. Ociężałe i niegramotne. Bez pomysłu i wiary w zwycięstwo. Totalna katastrofa.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska