18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nowotarskie: żyją w Polsce, ale po karetkę muszą dzwonić na Słowację

Józef Słowik
PIOTR KRZYZANOWSKI/POLSKAPRESSE
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Mieszkańcy Sromowiec Niżnych nie mają lekkiego życia. Ze względu na położenie ich miejscowości na pograniczu polsko-słowackim nie dane jest im bowiem korzystać z usług polskich operatorów sieci komórkowej.

Nawet wykonywane połączenia alarmowe na numer 112 zamiast do polskich służb ratunkowych trafiają na słowacką stronę i zamiast polskiej mowy, mieszkańcy Sromowiec słyszą Słowaków. Powodem takiego stanu rzeczy jest słaby zasięg polskich operatorów komórkowych. Ten mógłby zostać zdecydowanie poprawiony, gdyby Pieniński Park Narodowy zgodził się na postawienie na swoim terenie masztów przekaźnikowych.

- O tym, jak potrzebne są maszty polskiej telefonii mogliśmy przekonać się wielokrotnie - mówi Rafał Jandura, przewodniczący rady gminy Czorsztyn, na terenie której leżą Sromowce. - W lipcu ubiegłego roku na kładce turystycznej jeden z mężczyzn doznał ataku padaczki. Ludzie którzy wzywali pomoc połączyli się ze słowackim pogotowiem ratunkowym. Ci nie zrozumieli wezwania i oczywiście nie przyjechali.

Mieszkańcy i turyści na słowackie służby ratunkowe zdani są zwłaszcza podczas klęsk żywiołowych, takich jak śnieżyce czy powodzie. Wystarczy że uszkodzona zostanie linia telefoniczna, zamiast głosu dyspozytorki z Polski, mogą usłyszeć słowacką sanitkę.

- Żyjemy w XXI wieku. Dzisiaj nie podaje się już domowych telefonów, ale te komórkowe. To przecież ułatwia nie tylko kontakty towarzyskie, ale i biznesowe. Nie mówiąc już o bezpieczeństwie - mówi Małgorzata Piątek ze Sromowiec Niżnych. Łączenie z polskimi ratownikami polepszyłoby się, gdyby postawiono maszt bądź w Sromowcach Niżnych na Obłaźnej Górze, bądź w Sromowcach Wyżnych na Wygonie. Tereny te jednak leżą w otulinie Pienińskiego Parku Narodowego i uznawane są za obszary o szczególnych warunkach krajobrazowych. W obu tych miejscach powstanie masztów wymaga opinii Michała Sokołowskiego, dyrektora Pienińskiego Parku Narodowego.

- Stoimy na stanowisku, że łączność jest bardzo ważna, ale musimy brać pod uwagę również to z czego cały ten teren żyje, czyli właśnie walory krajobrazowe - mówi dyrektor. Dla Pienińskiego Parku Narodowego nie do pomyślenia jest, aby na tak cennym obszarze powstał kilkudziesięciometrowy maszt z metalowej kratownicy. Dyrektor dodaje ponadto, że postawienia takiego masztu nie dopuszcza także plan zagospodarowania przestrzennego gminy.

Waldemar Wojtaszek, wójt Czorsztyna, ma odmienne zdanie. - Zgodnie z naszym planem jest możliwość postawienia takiego obiektu, bo nie jest to budynek a jedynie urządzenie, które należy traktować, jako inwestycję publiczną - twierdzi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie