Nowy Sącz: "M" za grosz jeszcze do czerwca

Arkadiusz Arendowski, wspolpr. (ak)
Pani Maria z osiedla Gorzków już od 2007 roku jest właścicielką swojego mieszkania
Pani Maria z osiedla Gorzków już od 2007 roku jest właścicielką swojego mieszkania Arkadiusz Arendowski
To już niemal ostatni dzwonek na wykup mieszkania spółdzielczego. Do końca czerwca mieszkańcy mogą nabyć własne mieszkanie za przysłowiową "złotówkę". To nowy termin wyznaczony przez Sejm. W sądeckich spółdzielniach wciąż sporo mieszkań czeka na wykup. Mimo to w tym roku lokatorzy nie spieszą się ze składaniem wniosków.

- Największa fala wykupu mieszkań już przeszła - informuje Wiesław Bagnicki, prezes Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej, największej w Nowym Sączu. - Teraz rozpatrujemy co jakiś czas pojedyncze wnioski - dodaje.

Chociaż lokatorzy tej spółdzielni wykupili już ponad 1000 mieszkań, ta posiada ich nadal blisko 500, głównie na osiedlu Wojska Polskiego. Mieszkania pod wykup zostały również w Spółdzielni "Siła" w Nowym Sączu. Na Gorzkowie jest ich jeszcze około 20, a sprzedano do tej pory po okazyjnych cenach 130.

- Mieszkania są, ale lokatorzy nie składają już wniosków - mówi Genowefa Zelek, wiceprezes spółdzielni ds. finansowych. - Wynika to głównie z braku środków finansowych lub z powodu niespłacenia wszystkich długów względem spółdzielni - tłumaczy.

Jednak większość sądeczan, z którymi rozmawialiśmy, nie wiedziała o takich możliwościach: - To rzeczywiście doskonała okazja na przekształcenie mieszkania spółdzielczego we własnościowe - nie kryje zaskoczenia pani Dominika z osiedla Millenium. - Rozważymy z mężem możliwość jego zakupu na preferencyjnych warunkach - dodaje uradowana.

Z pierwszej okazji, jeszcze w 2007 roku, skorzystała natomiast emerytowana mieszkanka Gorzkowa: - Wraz z mężem wykupiliśmy nasze mieszkanie na samym początku - informuje pani Maria. - W przyszłości chcemy przekazać je naszym dzieciom - mówi.

Za trzypokojowy lokal zapłaciła nieco ponad 1 tys. zł. Do tego wydała jeszcze 2 tys. zł na ocieplenie. Uważa przy tym, że swoje "M" spłaciła już dużo wcześniej: - Przez 32 lata płaciliśmy czynsze i spłacaliśmy spółdzielniane kredyty - opowiada pani Maria. - Ostatnia suma była w moim odczuciu jedynie formalnością.

Jednocześnie współczuje tym, którzy nie załapali się na ustawową ulgę i za swoje spółdzielcze mieszkania musieli zapłacić znacznie więcej: - Mam nadzieję, że dostaną jakąś rekompensatę od spółdzielni, albo chociaż jakieś odszkodowanie.

Ci, którzy nie zdążą złożyć odpowiednich wniosków do końca czerwca, a zechcą po tym terminie wykupić mieszkanie, muszą się liczyć z wyceną swoich mieszkań po cenach rynkowych. To niemałe kwoty, ponieważ w Nowym Sączu jeden metr kwadratowy mieszkania w starym budownictwie kosztuje w granicach 3 tys. zł, a w nowym jego cena kształtuje się od 3600 do nawet 3800 zł.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie