Nowy Sącz. Mieszkańcy ul. Kraszewskiego chcą mieć wokół siebie porządek [WIDEO]

Alicja Fałek
Alicja Fałek
Marian Szabłowski kilkakrotnie interweniował, żeby w końcu miasto posprzątało śmietnik po dawnych lokatorach, bo  był wylęgarnią szczurów.- Teraz liczę, że prezydent  zgodzi się zamienić na działki
Marian Szabłowski kilkakrotnie interweniował, żeby w końcu miasto posprzątało śmietnik po dawnych lokatorach, bo był wylęgarnią szczurów.- Teraz liczę, że prezydent zgodzi się zamienić na działki Fot. stanisław śmierciak
Mieszkańcy ul. Kraszewskiego w Nowym Sączu z niecierpliwością czekają na rozbiórkę budynku oznaczonego numerem 15. Wierzą, że wraz z jego usunięciem zniknie problem śmieci, które szpecą osiedle.

WIDEO: Działka za działkę. Mieszkańcy chcą mieć wokół siebie porządek

Autor: Alicja Fałek, Gazeta Krakowska

Autor: Alicja Fałek, Gazeta Krakowska

- Przechodzę tą ulicą niemal codziennie, a spacer nie należy do przyjemności - mówi sądeczanka Joanna Kucharczyk. - Byłam przekonana, że po wysiedleniu rodzin romskich problemy ze śmieciami się skończą. Nadal jest tam syf. Może interwencja "Krakowskiej" pomoże, tak jak to miało miejsce w przypadku ruin zamku, które posprzątano po interwencji gazety?

Pożar wykurzył lokatorów

Dom przy ul. Kraszewskiego miał być zburzony jeszcze w 1976 r., pięć lat po oddaniu ostatniego z czterech sąsiadujących z nim bloków. Ratusz wycofał się z tego pomysłu i przeznaczył budynek na mieszkania komunalne. Dopiero pożar, który strawił dach i poddasze kamienicy w maju 2014 r., przyczynił się do decyzji o wysiedleniu lokatorów.

Eksperci uznali bowiem, że ruiny nie opłaca się remontować. - Niestety, po byłych lokatorach tej rudery został jeden wielki śmietnik. Szczury nawet tutaj biegały - pokazuje nam Marian Szabłowski, przewodniczący Rady Członkowskiej Zarządu Administracji Budynków nr 2 Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej, do której należą bloki znajdujące się obok domu.

- Sam budynek grozi zawaleniem. Przy dużym wietrze blacha leci z dachu. Bywa niebezpiecznie - dodaje. Szabłowski zapewnia, że po interwencjach mieszkańców, tuż przed naszą wizytą, Sądeckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, które w imieniu miasta nadzoruje kamienicę, teren uporządkowało.

Zabezpieczyli i co dalej?

- Przed świętami zrobiliśmy porządek, bo ktoś na terenie dawnego śmietnika zrobił sobie nowy - przekonuje Maciej Kurp, wiceprezes STBS, zarządzający budynkiem komunalnym. - Natomiast pracownicy magistratu zadbali o bezpieczeństwo - dodaje. Wejście do budynku, który grozi zawaleniem, zabili płytami. - Na razie nic nie wiadomo o planach miasta co do tego budynku - zapewnia Kurp.

Proponują wymianę

Władze miasta chcą sprzedać ruderę. Inną propozycję mają mieszkańcy bloków. - Zaproponowaliśmy prezydentowi zamianę, by po wyburzeniu tego domu przekazał naszej spółdzielni działkę, na której stał - wyjaśnia Szabłowski. - W zamian oddalibyśmy miastu należący do Grodzkiej Spółdzielni teren, na którym mógłby powstać miejski parking. GSM miejsce po ruderze chce zamienić w ogród i mały parking.

Jak ustaliła "Krakowska", jeszcze w tym miesiącu prezydent Ryszard Nowak spotka się z przedstawicielami Spółdzielni w tej sprawie.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtube'ie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie