Nowy Targ: starosta nie ugiął się przed senatorem

Józef Słowik
Senator PiS Tadeusz Skorupa chciał, aby starosta nowotarski odstąpił od zamiaru sprzedaży działki w jego rodzinnej miejscowości - Podczerwonem. Starosta się nie ugiął i przetarg zorganizował. Jak się później okazało, wystartowała w nim żona senatora, która wraz z jego bratem prowadzi działalność gospodarczą.

Pytana, czy nie widzi rozbieżności w tym, że dzień wcześniej jej mąż wystąpił do wojewody w imieniu mieszkańców o niewyrażenie zgody na sprzedaż działki, Anna Skorupa twierdzi, że sprawy polityczne to "działka" jej męża, ona zajmuje się biznesem.

17 marca, na dzień przed przetargiem, senator Tadeusz Skorupa wystąpił do wojewody Stanisława Kracika w imieniu mieszkańców Podczerwonego, którzy nie chcieli sprzedaży ponad 29-arowej działki położonej niedaleko miejscowej szkoły podstawowej. Grupa mieszkańców chciała, aby grunty, które są własnością skarbu państwa zostały przekazane wójtowi Czarnego Dunajca.

W przyszłości miałoby tutaj powstać boisko "Orlik" i tor do jazdy na rolkach. Problem w tym, że grunty przy samej szkole są na tyle duże, że wystarczą na budowę boiska, a działka, o której mówi Skorupa, nie nadaje się na boisko.

Marek Wierzba, sekretarz Starostwa Powiatowego w Nowym Targu, przypomina, że starosta po konsultacjach z wydziałem prawnym Urzędu Wojewódzkiego uznał, że nie ma żadnych powodów ku temu, aby przetarg odwoływać. Ostatecznie do kupna wąskiego pasa o szerokości ok. 30 m na 100 m stanęły dwie firmy - oprócz przedsiębiorstwa, którego współwłaścicielką jest żona senatora - drugim podmiotem była firma Tatra Haus oraz jedna osoba prywatna - mieszkaniec Podczerwonego.

Bój o grunty był zażarty, niczym o działkę budowlaną na Krupówkach, co wprawiło w niemałe osłupienie nawet komisję przetargowa. Cena wywoławcza 50 tysięcy złotych zamieniła się ostatecznie na 205 tysięcy złotych netto. Za tyle bowiem zakupiła grunty firma Tatra Haus.

- Ta działka od jakiegoś czasu była w użytkowaniu firmy Tatra Haus. Jej właściciel już wcześniej wyrażał chęć jej zakupu, ale jedyną formą sprzedaży, na jaką się zgodziliśmy, był publiczny przetarg - mówi sekretarz Wierzba.

Anna Skorupa przekonuje, że miała prawo stanąć do przetargu. - Przeczytałam informację o przetargu na stronie internetowej starostwa, powiedziałam o tym szwagrowi i doszliśmy do wniosku, że możemy przystąpić do przetargu. Poza tym cena była niska. To jest dość ładna działka, blisko naszej. Ale nie udało nam się jednak jej zakupić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie