Ostatnie kolędowanie w Kobylance. Przez wieś przeszła kolorowa parada

Halina Gajda
To był ich ostatni raz w tym sezonie – przez Kobylankę przeszła parada kolędników. Tradycja było, że gmina Gorlice na zakończenie kolędowania przygotowywała przegląd grup. W tym roku sprawę w swoje ręce wzięło Stowarzyszenie Przyjaciół Kultury Persina w Kobylance i zamiast stania na scenie zarządziło przemarsz przez wieś. Było więc barwnie, wesoło i głośno. Byli młodzi, całkiem mali i całkiem dorośli. Była grupa postulantów z Dominikowic. Orszakowi przewodniczył... bocian. Wprawdzie nie klekoczący, ale na tyle duży, że z daleka przyciągał wzrok i zachęcał by dołączyć do korowodu. Byli Trzej Królowie, rzesza aniołów wszelkiego autoramentu, Śmierć, turoń i... długo by wymieniać kto jeszcze. W rolę parafialnego fotoreportera wcieli się sam proboszcz ks. Roman Gierek. Po krótkiej prezentacji organizatorzy zaprosili wszystkich do ogniska na kiełbaskę i i kubek gorącej herbaty. Nie trzeba było nikogo długo namawiać – ziąb był dosyć przenikliwy. A tak na marginesie. Kobylanka okazała się diablim zagłębiem. Ale czarty kobylańskie jakieś takie inne – bardziej spolegliwe niż dokuczliwe, rubaszne dowcipy jeśli już opowiadają to tylko do ucha dorosłym, i przyjazne wszystkim. Czasem kogo drapnęły, ale bez uszczerbku na zdrowiu. Poza tym szybko okazało się, że widły którymi machały, z demobilu chyba wzięły, bo co raz zęby z nich odpadały...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie