Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Piękny i zielony: odpocznij w cieniu drzew. Czarodziejskie miejsce z klimatem, za to bez tłumów

Agnieszka Aulich
Agnieszka Aulich
Zespół dworsko-parkowy w Brniu to miejsce pełne uroku i wielkich drzew
Zespół dworsko-parkowy w Brniu to miejsce pełne uroku i wielkich drzew Agnieszka Aulich
Idealne schronienie na upalne dni. W cieniu kilkusetletnich drzew, w ciszy i spokoju odpoczniesz jak nigdzie. Breń nie jest bardzo znany, nie spotkasz tu tłumów. Park i kompleks zabytkowy w Brniu przyciągają zieloną przestrzenią i wyjątkowym klimatem.

Zespół dworsko-parkowy w Brniu powstał w XVIII wieku. Z rozmachem zaprojektowany ogród w stylu francuskim powstał na zamówienie ówczesnego właściciela - księcia Józefa Czartoryskiego.

Do rodziny Czartoryskich Breń należał od 1667 roku, ale historia posiadłości jest znacznie starsza.

Pierwszym właścicielem był Piotr Breński, pochodzący z rodu Breńskich herbu Półkozic, później majątek odziedziczyła jego córka, Jadwiga. Następnymi właścicielami byli m.in. Odrowążowie, Szafrańcowie, Ossolińscy i Zebrzydowscy, aż (poprzez małżeństwo) majątek stał się własnością Czartoryskich.

Za Czartoryskich park breński był jednym z najpiękniejszych ogrodów w całej Galicji. Rozległy, geometryczny park w stylu francuskim liczył 16 hektarów.

W parku nie brakowało atrakcji; sławny wiedeński projektant ogrodów, nazwiskiem Pfaffiner, który kierował pracami przy zakładaniu parku, wykazał się inwencją; był ogród francuski, był park w stylu angielskim, wreszcie - grabowy labirynt, robiący wrażenie po dziś dzień. Pomyślano nawet o zielonych "gabinetach", tworzonych przez odpowiednio formowane mury z roślin.

Zespół dworsko-parkowy w Brniu zachwyca grabowym labiryntem
Zespół dworsko-parkowy w Brniu zachwyca grabowym labiryntem Agnieszka Aulich

W breńskim parku spotkamy wiele rzadkich i chronionych drzew, np. miłorząb dwuklapowy, dąb szypułkowy, dęby czerwone. Park w Brniu ozdabiają również m.in. rokitniki, sumak octowiec, derenie, czeremchy i mnóstwo innych roślin. Nie zapomnijmy o wspaniałej dębowej alei w stronę Olesna: drzewa liczą sobie ponad 500 lat!

Cały teren był otoczony kanałami z wodą. Na stawie w kształcie podkowy zbudowano romantyczny mostek, łączący park z zabudowaniami pałacowymi.

Dziś na terenie parku znajdziemy perły architektury dworsko-parkowej, m.in. bramę wjazdową i figurę Matki Boskiej, ale o niepowtarzalnym uroku zespołu dworsko-parkowym w Brniu decyduje imponujący starodrzew, dający ochłodę i cień w słoneczni dni.

Do XIX w. to Breń stanowił centrum majątku ziemskiego i jedną z paradniejszych rezydencji Czartoryskich.

Zespół dworsko-parkowy w Brniu to miejsce dające wytchnienie i kojące duszę
Zespół dworsko-parkowy w Brniu to miejsce dające wytchnienie i kojące duszę Agnieszka Aulich

Ostatnimi właścicielami majątku Breń do 1945 r. była rodzina Konopków. Zanim przez Breń przetoczyła się wojna i wywłaszczenia, Feliks Konopka wprowadzał nowoczesne maszyny i uprawy, założył pierwszą w powiecie pieczarkarnię, a w majątku prowadził hodowlę koni rasy małopolskiej. Żywą pamiątka po ostatnim dziedzicu, jest dąb „Feliks”, zasadzony przez jego rodziców, w dniu urodzin w 1888 r., obok dworu.

Teraz w jednym z zabudowań ulokowano Centrum Polonii - Ośrodek kultury, turystyki i rekreacji w Brniu, który zajmuje się działalnością kulturalno-edukacyjną, przede wszystkim promującą region dąbrowski.

Jak tam trafić? Breń położony jest w powiecie dąbrowskim, w gminie Olesno. DK 73 zaprowadzi nas sama.

Wstęp wolny!

Najspokojniejsze kraje na świecie, zobacz zestawienie

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Piękny i zielony: odpocznij w cieniu drzew. Czarodziejskie miejsce z klimatem, za to bez tłumów - Dziennik Polski

Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska