FLESZ - Pijani wciąż prowadzą - jest raport NIK!

Na ławie oskarżonych zasiada Tomasz B. ps. Kadafi, Dariusz L. Artur G i Arthur H. Generalnie mężczyźni nie przyznają się do głównego czynu i przekonują, że obserwowali dom biznesmena, ale by go okraść z wartościowych rzeczy i nie mieli zamiaru dokonania porwania.
Arthur H. przyznał się jedynie do posiadania jednego naboju. Mówił, że znał pokrzywdzonego biznesmena Piotra J. i nie miał świadomości, że przekazywane o nim informacje podczas normalnej rozmowy z Arturem G. mogłyby posłużyć do dokonania przestępstwa.
- W tamtym czasie Piotr J. był moim najlepszym przyjacielem - nie krył oskarżony. Opowiadał, że dostarczył i skonfigurował telefon i komputer biznesmenowi i gdyby jego celem było przywłaszczenie jego bitcoinów to mógłby dokonać tego przestępstwa bez udziału osób trzecich nie wychodząc z z domu. - A przy moim poziomie wiedzy technicznej Piotr J. nawet by się o tym nie zorientował - mówił.
Mając od kolegi Arthura H. wiedzę o sytuacji majątkowej biznesmena, oskarżony Artur G. wtajemniczył w to znajomego Dariusza L., a ten z kolei wspomniał o tym „Kadafiemu”. Ci dwaj ostatni mężczyźni byli poszukiwani listami gończymi do odbycia kar więzienia Dariusz L. - 14 lat, Tomasz B. 14 lat i 6 miesięcy.
- Nie wiedziałem, że w tamtym czasie posługiwali się dokumentami na inne nazwiska, wynająłem dla nich dom w Głogoczowie pod Krakowem - mówił Artur G. Kajdanek i broni u nich nie widział. Kupił im za to dwie kamery, które zamontowano na drzewach przed domem biznesmena, by mieć wiedzę, czy gospodarz jest w domu. Obraz z kamer był widoczny w jednym z telefonów, który mieli sprawcy. Przekonywał, że była cały czas mowa o włamaniu na posesję, a nie o porwaniu Piotra J.
Do ujawnienia przestępstwa doszło w październiku 2019 r., kiedy to na terenie województwa małopolskiego funkcjonariusze CBŚP zatrzymali wychodzących z siłowni Tomasza B., ps „Kadafi”oraz Dariusza L.
W wynajmowanym przez nich domu w Głogoczowie ujawniono kominiarki, zagłuszarki sygnału GPS, radiostację wraz z zestawami słuchawkowymi, kamery służące do podglądu w trybie on-line, maski na twarz, peruki, noże, siekiery, broń palną i amunicję, paralizator, taśmy klejące, mapy Krakowa oraz Tarnowa, noktowizor oraz lornetkę. Ponadto sprawcy weszli w posiadanie przedmiotów mających zapewnić im, że nie zostaną rozpoznani, takich jak: silikonowe maski, czy sztuczne wąsy oraz ułatwiających pozbawienie wolności pokrzywdzonego, takich jak trytytki z tworzywa sztucznego, czyli taśmy służące do krępowania rąk.
Prokurator oskarża mężczyzn o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, Dariusz L. i Tomasz B. usłyszeli zarzuty podrobienia i posłużenia się dowodem tożsamości oraz posiadania bez zezwolenia broni palnej. Artur G. usłyszał zarzuty udaremnienia prowadzenia postępowania karnego poprzez pomoc sprawcom w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej.
- Te znaki nigdy nie wybaczają. Są pamiętliwe i mogą myśleć o zemście bardzo długo
- Najciekawsze domy do kupienia w Małopolsce do 200 tys. zł. Duże metraże i niska cena
- Ile zarabia kasjer, a ile sprzedawca? Oto zestawienie płac w 18 znanych zawodach
- Najbardziej niebezpieczne przejścia dla pieszych w Krakowie
- Kraków. Tu budują piramidy ze śmieci. A co z recyklingiem w mieście?