W poniedziałek wykonano ważny ruch dla powstania północnej obwodnicy miasta. Kolejny już za rok? Kraków dostał też 310 mln zł na kontynuację przebudowy ul. Igołomskiej. Prace ruszą wiosną

W poniedziałek w siedzibie krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz w obecności ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka podpisano umowę na wykonanie koncepcji programowej dla północnej obwodnicy Krakowa (POK) w ciągu drogi ekspresowej S52. Wykonawca ma 13 miesięcy na jej przygotowanie. To przedostatni krok do powstania obwodnicy. Gdy koncepcja będzie gotowa, to wtedy zostanie ogłoszony przetarg na projekt i budowę.

Pod koniec sierpnia zeszłego roku minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podpisał program inwestycyjny dla północnej obwodnicy. Rząd przekazał na prace koncepcyjne 10 mln zł. Na początku września rozpisano przetarg na przygotowanie szczegółowej koncepcji drogi. Wykonawcę wybrano na początku grudnia, a umowę podpisano wczoraj. POK ma powstać do 2022 roku. Jej szacunkowy koszt to 1-1,5 mld zł.

- Tak na prawdę po wykonaniu koncepcji poznamy rzeczywisty koszt budowy - zaznacza Iwona Mikrut-Purchla, rzeczniczka krakowskiego oddziału GDDKiA.

Firma Sweco Engineering za 6 mln 843 tys. zł brutto, w 13 miesięcy, ma m.in. przygotować analizy i prognozy ruchu, organizację ruchu czy opracowanie ekonomiczno-finansowe. W tym ostatnim aspekcie koncepcja określi też dokładną liczbę budynków do wykupienia i wyburzenia.

Dokument będzie też podstawą do wystąpienia o decyzję środowiskową dla 400-metrowego odcinka obwodnicy przed skrzyżowanie w Modlnicy. Cała obwodnica ma taką decyzję, ale właśnie bez tego odcinka.

Problem z S7

Problemem dla północnej obwodnicy jest jednak jej domknięcie z drugiej strony. Chodzi o odcinek drogi ekspresowej S7 od węzła Igołomska do granicy województwa świętokrzyskiego. Obie trasy mają się połączyć na północ do planowanego węzła Kraków-Mistrzejowice.

- Żeby domknąć ring autostradowy wokół Krakowa fragment S7 jest niezbędny - zaznacza Iwona Mikrut-Purchla. A to nie jest teraz takie pewne.

Choć trwa przetarg na pierwszy z trzech odcinków projektowanej trasy, to nie wiadomo, czy nie będzie trzeba zmienić przebiegu S7 do świętokrzyskiego.

Wszystko przez protesty mieszkańców Poradowa (powiat miechowski). W październiku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił ich skargę. Nawet za sowite odszkodowanie nie chcą zgodzić na wyburzenie części z domów pod drogę. Pełnomocnik mieszkańców kwestionował decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, że wybrany wariant przebiegu trasy jest najlepszy. I sąd przyznał mu rację wskazując, że zabrakło m.in. opinii biegłych, które potwierdziłyby taką opinię.

Minister Adamczyk jest jednak niezrażony i liczy, że opóźnienie nie będzie wielkie. Ponieważ sąd zwrócił uwagę tylko na brak potwierdzenia wyboru najlepszego wariantu, to GIOŚ skupi się lepszym uzasadnieniu takiego przebiegu trasy.

Północna obwodnica jest co prawda wpisana do programu budowy dróg i autostrad, ale rząd zaktualizowanego dokumentu jeszcze nie przyjął. Minister Adamczyk zapewnia, że to się jednak zmieni. Kiedy? Wkrótce.

310 mln zł wynosi unijne dofinansowanie na kolejne etapy rozbudowy ul. Igołomskiej, które zostało przyznane przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Co się zmieni? Ulica zostanie rozbudowana od ul. Giedroycia do skrzyżowania z ul. Brzeskiej. Na całym tym odcinku (7,5 km) powstaną ścieżki rowerowe i zostaną przebudowane wiadukty kolejowe. Przewidziana jest także budowa zatok i przystanków autobusowych oraz remont pętli tramwajowej w Pleszowie. Budowa tego odcinka ruszy wiosną br., prace zakończą się w 2019, ale układ drogowy i obiekty mostowe mają być gotowe wcześniej. Planuje się, że do jesieni 2018 r. Koszt wyniesie 178 mln 950 tys. zł.

Całkowicie ulica Igołomska zostanie przebudowana od węzła na drodze S7. Będzie miała tam dwie jezdnie po dwa pasy ruchu (każdy ok. 3,5 metra).

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu jest w trakcie wyboru wykonawcy.

Pierwszy etap inwestycji zakończył się w ubiegłym roku. Obejmował przebudowę odcinka (800 m) od skrzyżowania ul. Igołomskiej z Brzeską do granicy miasta. Powstały tam przejścia dla pieszych, chodniki, ścieżki rowerowe, ekrany akustyczne, zatoki przystankowe, a także zostało wymienione oświetlenie i podziemna infrastruktura techniczna. Koszt 19 mln zł.

Zgodnie z projektem unijnym całość inwestycji miała kosztować około 436 mln zł, z czego 85 procent miało być dofinansowane z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Władze Krakowa zadeklarowały 54 mln zł z miejskiej kasy na rozbudowę ul. Igołomskiej.

- Oczywiście, te kwoty zostaną w odpowiedniej proporcji zmniejszone w zależności od tego, jakie będą ostateczne koszty prac, po podpisaniu umowy na drugi etap - przekonuje Piotr Hamarnik z biura prasowego ZIKiT.

Dofinansowanie obejmuje dwa etapy inwestycji. Kraków otrzymał całą kwotę, o jaką wnioskował. Jest jednym z niewielu miast, które ma wielomilionowe wsparcie finansowe na rozbudowę dróg. Czy inwestycja byłaby możliwa bez dofinansowania?

- Na pewno byłoby to dużo cięższe zadanie do udźwignięcia samodzielnie przez budżet Krakowa - dodaje Hamarnik.

Igołomska wspólnie z trasą S7 przejmie znaczną część ruchu samochodowego. Po tej ulicy przebiega droga krajowa nr 79. Obecnie obsługuje teren Huty Arcelor Mittal, a w przyszłości będzie również dojazdem do spalarni śmieci przy ulic Giedroycia. Dodatkowo Igołomska będzie główną drogą dojazdową do terenów przeznaczonych pod projekt Kraków-Nowa Huta Przyszłości.