https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Poznański Sigmateg skarży Zarząd Dróg w Krakowie

Marta Paluch
Dostawca barier drogowych domaga się od firmy Sigmateq pieniędzy. A Sigmateq nie może się doczekać na pieniądze od ZDW
Dostawca barier drogowych domaga się od firmy Sigmateq pieniędzy. A Sigmateq nie może się doczekać na pieniądze od ZDW
Mariusz Basiak, prezes poznańskiej firmy Sigmateq zawiadomił w piątek organa ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie.

- Chodzi o działanie na szkodę mojej spółki i uzyskanie przez ZDW niesłusznych korzyści - wyjaśnia prezes. Bo jako podwykonawca modernizacji drogi 776 (Kraków-Ostrów) swoje wykonał, a pieniędzy od inwestora - ZDW ani od wykonawcy - Budostalu 5, nie dostał. W kwestii Budostalu zawiadomił prokuraturę jakiś czas temu. Wczoraj dołączył do zawiadomienia także ZDW.

Sigmateq to podwykonawca remontu. Głównym wykonawcą modernizacji jest konsorcjum trzech firm, którego liderem jest Budostal 5. Sigmateq podpisał z Budostalem umowę, na mocy której miał dostarczyć i zamontować na kilku kilometrach barierki ochronne po bokach drogi i na pasie między jezdniami.

- W grudniu 2011 r. barierki były gotowe. Pieniędzy - 924 tys. zł, nie dostaliśmy do tej pory. A ZDW ciągle pod byle pretekstem uniemożliwia odbiór robót, a tym samym wystawienie faktur za wykonane przez nas prace - mówi prezes Sigmateq.
Budostal 5 na początku tego roku ogłosił upadłość. Jednak, jak mówi prezes Basiak, zadbał o to, by podwykonawcy dostali pieniądze. Dokonał tzw. cesji wierzytelności. Mówiąc prosto - pieniądze, które ZDW jest winien Budostalowi, ma teraz zapłacić podwykonawcom. Zarząd uznał jednak, że płacić podwykonawcy nie będzie.

- Nie mamy z tą firmą żadnej umowy, nie wiemy co tam wykonała. Dla nas wykonawcą jest Budostal i konsorcjum - tłumaczy szef ZDW Grzegorz Stech. - Jeśli Sigmateq podpisywał ją z Budostalem 5, niech się wzajemnie rozliczają - zapowiada.

Jednak tzw. cesja wierzytelności opisana w kodeksie cywilnym nie wymaga podpisywania takiej umowy. Na podstawie tych przepisów działają m.in. firmy windykacyjne. Jeśli np. zalegamy za rachunek telefoniczny Orange, operator może odsprzedać nasz dług. A my nie musimy podpisywać z windykatorem osobnej umowy, by nasz dług przeszedł na jego konto. Taka jest zasada, a w kwestiach spornych decyduje sąd.

ZDW chce właśnie iść do sądu, by rozwikłać spór. - Tam zapadnie decyzja o ewentualnych wypłatach - mówi dyr. Stech. Podkreśla też, że to Budostal uniemożliwiał podpisanie protokołu robót i w efekcie - rozliczenie się. - Nie mogliśmy się tego doprosić - mówi.
Prezes Budostalu nie chciał rozmawiać o sprawie.

To ma teraz mniejsze znaczenie, bo okazuje się, że to zarząd będzie domagał się pieniędzy od wykonawcy.
- Mamy im jeszcze zapłacić za nierozliczone roboty ok. 4 mln zł, ale oni z kolei są nam winni 8 mln z tytułu kar za niewywiązanie się z umowy - mówi dyr. Stech.

Dla podwykonawców oznacza to, że pieniędzy raczej nie zobaczą. Jednak się nie poddają. - Jestem zdesperowany. Jeśli nie uda się odzyskać naszych pieniędzy, zdemontuję bariery - mówi prezes Sigmateq.

Tłumaczy, że sam musi zapłacić jeszcze kilkaset tysięcy złotych tym, którzy dostarczyli mu barierki. - Dlatego ZDW musi mi zapłacić - mówi Mariusz Basiak.

Jeśli panu Mariuszowi powiódłby się plan demontażu, droga nie będzie mogła być bez nich oddana do użytku. - Wtedy będziemy musieli znaleźć nowego wykonawcę, który je zamontuje - mówi Grzegorz Stech. Nowych wykonawców będą musieli i tak znaleźć, gdyż pozostali - tak jak pan Mariusz - nie skończyli części robót, bo nie dostali pieniędzy.

Szef ZDW zapewnia jednak, że postara się, by odcinek drogi 776 Kraków - Kocmyrzów został w całości oddany do użytku.

Trwa plebiscyt "Superpies, Superkot!". Zgłoś swojego zwierzaka i zgarnij dla niego nagrody!

Euro 2012 coraz bliżej! Zobacz, co będzie się działo w Krakowie

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kuyf
ta firma nie ma nic wspólnego z budostalem-5 , oni dostarczyli i wykonywali wyłącznie dla nich prace. Padli ofiarą budostalu mimo zabezpieczeń jakie wykonali przy podpisaniu umowy ( to jest właśnie cesja). Nie traktuj wszystkich jedną miarką
J
Jest wina będzie kara
Dyrektor kłamie, że nie wie co tam wykonała firma Sigmateq. Nastąpiły odbiory robót, z wykonawcą miał kontakt nadzór który reprezentuje zamawiającego. Nadto ogłoszono przetarg na dokończenie robót, skąd więc wiadomo co dokończyć ???? skoro nikt nic nie odbierał !!! Była cesja wierzytelności o której ZDW był poinformowany w wiedział z jakiego tytułu jest cesja (dostaw i montażu barier). Jeżeli ZDW sam nie zadbał o swoje interesy to niech teraz nie szuka okazji i nie "okrada" innych. Może tak wstrzymać wszelkie wynagrodzenia Pana Dyraktora i skierowac sprawę do sądu aby udowodnił , że się ono należy?
N
NIGY
Aaaaaa, upadłość ? A tak pięknie szło gdy w zarządzie dróg krakowskich rządził pewien dyrektor .Jak widać nie tak łatwo prowadzić roboty bez przychylności urzędników miejskich .Wygrać przetarg nie sztuka ,wystarczy dać najniższą cenę , tylko jeszcze za tę cenę trzeba robotę wykonać a tym razem nie przymykają oczu tylko wymagają . Nie dość ,że nie odebrali , nie zapłacili to jeszcze sądem straszą . A tak dobrze kiedyś było .
K
KUYF
Wiecie już jak można długo się utrzymać na stanowisku w urzędzie ? Albo łupić wykonawców karami albo wszystkie spory kierować do sądu . Jest wówczas pewność ,że nikt nie zarzuci urzędnikowi ,że podjął błędną decyzję bo w razie czego zwali na sąd . Jest jednak jeszcze jedna sprawa a to taka ,że zanim sąd orzeknie w sprawie po kilku latach to już pracowników nie ma , firmy nie ma tylko........ urzędnik jest nadal . O take .......
o
o
pisac kretyni ze to wojewodztwo a nie miasto
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska