Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Prawdziwy ptasi blok w Woli Łużańskiej. W ponad stuletnim jesionie, który rośnie obok stacji kolejowej jest 47 ptasich gniazd

Halina Gajda
Halina Gajda
Jesion, który rośnie na stacji kolejowej w Woli Łużańskiej okazał się ulubionym miejscem ptaków
Jesion, który rośnie na stacji kolejowej w Woli Łużańskiej okazał się ulubionym miejscem ptaków Piotr Szczerba/archiwum prywatne
Wedle relacji mieszkańców, jesion, który rośnie przy stacji kolejowej w Woli Łużańskiej ma dobrze ponad sto lat. Nie to, że ktoś pamięta, jak był sadzony, ale z relacji, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie: jesion rósł tam od zawsze. Stacja, która niegdyś tętniła kolejowym życiem, dzisiaj już mocno przycichła. Można wręcz powiedzieć, że nastał błogi spokój. Więc wkroczyła tam przyroda…

Piotr Szczerba, sołtys Woli Łużańskiej w miniony weekend odebrał telefon od jednej z mieszkanek, że z drzewa na stacji kolejowej zwisa spora deska. Pojechał więc sprawdzić, co jest na rzeczy, ale nie spodziewał się, że przy okazji natrafi na przyrodniczą ciekawostkę.

- Deska jak deska – mówi. - Mogła się na drzewie znaleźć z różnych powodów, ale okazało się, że nie jest ona taka zwykła, pospolita, tylko stanowi element czteropiętrowej budki dla ptaków – dodaje.

Cztery kondygnacje

Szczerba nie byłby sobą, gdyby tematu nie drążył. Bo piętrowe budki nie są może czymś nadzwyczajnym, ale z drugiej strony pospolite też nie są. Zaczął więc rozpytywać swoich mieszkańców, kiedy i kto taką konstrukcję zawiesił?

- Starsza pani, która mieszka w pobliżu, opowiedziała mi, że budka zawisła na drzewie jakieś pół wieku temu i tak „wrosła” w drzewo, że nikt już na niż nie zwracał uwagi. Co więcej, ktoś, kto ją powiesił, zaimpregnował drewno dosyć cuchnącą mazią, która używana była niegdyś do zabezpieczenia podkładów kolejowych. Szpakom to widać nie przeszkadzało, bo zasiedlały budkę każdego roku. To samo z wiewiórką, która też tam mieszka i której sąsiedzi nie przeszkadzają – dodaje.

Długa historia

Gdy się przyjrzał drzewu lepiej, okazało się, że jesion upodobały sobie nie tylko szpaki, ale też cała gromada innych skrzydlatych lokatorów. Można wręcz powiedzieć, że to prawdziwy wielki ptasi blok!

- Naliczyłem, że w tych wszystkich mniejszych i większych konarach jest 47 ptasich gniazd. Co ciekawe ptaki nie budowały ich na wierzchu, ale wykorzystały dziury w sękach, wszelkich zgrubieniach i załamaniach – opowiada. - Widać, że każde było zasiedlone, bo wciąż są tam pozostałości mchu, traw czy puchu, którymi były wyściełane – dodaje.

Można sobie więc wyobrazić rozmowy rodem z „Ptasiego radia”, gdy na Wolą spotykają się dwa dzięcioły i wymieniają adresami: stacja kolejowa, piąty konar od dołu, trzecia dziupla z prawej. Apartament z widokiem na łąki.

Jesion liczy ponad sto lat. Nie jest pomnikiem przyrody, ale z jakichś powodów nikt nie zdecydował o jego ścięciu czy nawet pielęgnacyjnym przycięciu. Wspomniana mieszkanka wsi opowiadała Szczerbie, że jesion długo chorował, nie wypuszczał liści, wydawało się nawet, ze drzewo zamarło na dobre.
- Teraz widać coraz więcej młodych pędów, więc może jeszcze nie wszystko stracone – dodaje.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska