Przychodnia w Zatorze ma problemy z brakiem lekarzy. Rodzice małych pacjentów muszą szukać pediatrów w sąsiednich miejscowościach. Zdjęcia

Bogusław Kwiecień
Bogusław Kwiecień
Przychodnia Samodzielnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Zatorze ma problemy z brakiem lekarzy
Przychodnia Samodzielnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Zatorze ma problemy z brakiem lekarzy Strona przychodniazator.pl
Przychodnia Samodzielnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Zatorze ma problemy z brakiem lekarzy. Sytuacja taka ma miejsce już od dłuższego czasu, ale co gorsza nie widać na razie szans na jej poprawę. Dotyczy to m.in. braku pediatry. Rodzice małych pacjentów skarżą się, że ze swoimi pociechami muszą szukać specjalistów w Przeciszowie lub Jankowicach w gminie Babice.

Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Deficyt lekarzy w przychodni w Zatorze

Sezon jesienno-zimowy to czas, gdy narastają zachorowania i infekcje. Tymczasem w Przychodni w Zatorze brakuje lekarzy, w tym pediatry.

- Z wnuczką musiałam jechać do Jankowic, żeby znaleźć pediatrę. Słyszałam, że niektórzy rodzice jeżdżą do Przeciszowa. Dlaczego u nas nie ma takiego specjalista? - zastanawia się mieszkanka gminy Zator.

Faktycznie pediatry w zatorskim ośrodku zdrowia nie ma już od lutego tego roku. - Odszedł, bo znalazł inne miejsce pracy - mówi
Adam Merta, dyrektor Samodzielnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Zatorze.

Nie ukrywa, że znalezienie następcy jest bardzo trudne. Według szefa zatorskiej placówki, jest to specjalizacja ogólnie deficytowa już od kilku lat. Dyrektor Merta zapewnia, że SZOZ nie ustaje w poszukiwaniach nowego pediatry, ale na razie bez powodzenia i trudno powiedzieć, kiedy sytuacja może się poprawić. Jak dodaje, pediatra nie jest koniecznością w podstawowej opiece zdrowotnej, ale okazuje się, że w tym przypadku problem się nie kończy.

W przychodni w Zatorze od kilku lat generalnie liczba lekarzy jest niedostateczna. Obecnie przyjmuje tutaj tylko troje lekarzy rodzinnych, w tym sam dyrektor. Ponadto trzy razy w tygodniu wspiera ich emerytowany lekarz, ale to za mało na potrzeby gminy.

Placówka w Zatorze szuka lekarzy, ale bez powodzenia

- Zgodnie z przepisami na jednego lekarza może przypadać 2,5 tys. deklaracji pacjentów, przy czym muszą to być lekarze na pełnym etacie. U nas tymczasem mamy już osiem tysięcy deklaracji - wylicza dyrektor Adam Merta.

Stąd zdarza się, że pacjenci dzwoniący do rejestracji mają problemy z zapisaniem się do lekarza. Pozostaje im najwyżej teleporada.
- Publikujemy ogłoszenia i szukamy w inny sposób, lecz praktycznie nie ma żadnych zgłoszeń Na rynku nie ma nowych lekarzy - tłumaczy Adam Merta, dyrektor Samodzielnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Zatorze.

Inflacja - los polskich rodzin

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie