Adam Nawałka pozostawia zawodnikom dużo swobody dzień po każdym meczu. Tak samo było po sobotnim spotkaniu z Danią. Do DoubleTree by Hilton, w którym zamieszkali reprezentanci mogły przyjechać żony i dziewczyny piłkarzy. Gdy w sobotnią noc po wygranym meczu na Stadionie Narodowym jeden z dziennikarzy chciał się umówić z wychodzącym z szatni Maciejem Rybusem na dłuższą rozmowę w hotelu, usłyszał, że nie będzie miał czasu, bo przyjeżdża do niego rodzina.
Okazuje się, że rozluźnienie było zbyt duże, część graczy wyszła na mecz z Armenią tak rozkojarzona, że o mały włos nie skończyło się to stratą dwóch punktów.
To nie pierwszy przypadek, gdy kadrowicze nadużywają zaufania Nawałki. Zdaniem "PS" do podobnej sytuacji doszło podczas zgrupowania w Arłamowie przed Euro 2016 oraz w trakcie turnieju na zgrupowaniu we francuskim La Baule. "Najbardziej zasadne wydaje się pytanie, czy Nawałka nie za bardzo popuścił lejce, czy nie brakuje jego twardej ręki" - zastanawia się dziennik.