Puszcza Niepołomice - Sandecja. Gospodarze prowadzili, ale to Chmiel przesądził po strzale z dystansu

Jacek Żukowski
Damian Chmiel zdobył bramkę na 2;1
Damian Chmiel zdobył bramkę na 2;1 1liga.org
Piłkarze Puszczy Niepołomice i Sandecji odrabiali zaległości z 7. kolejki (5 września), kiedy to mecz został odwołany z powodu remontu stadionu.

Piłkarze Puszczy Niepołomice i Sandecji odrabiali zaległości z 7. kolejki (5 września), kiedy to mecz został odwołany z powodu remontu stadionu. Puszcza do tej pory u siebie poniosła same porażki i ten mecz tego nie zmienił. Z kolei sądeczanie z powodu remontu stadionu wszystkie mecze grają na wyjazdach.

Minuta ciszy

Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć Wiktora Waryana. 6 września doszło do tragicznej sytuacji. Na autostradzie w Chorwacji w tragicznym wypadku zginął na miejscu 11-letni zawodnik Niepołomickiej Szkoły Futbolu Puszcza.

Karne w obie strony

Fantastycznie zaczęło się to spotkanie dla gospodarzy, bo już w 5 min objęli prowadzenie po strzale z rzutu karnego w wykonaniu Szymona Kobusińskiego. Ale miejscowi tylko 6 minut nacieszyli się prowadzeniem, bo również z 11 metrów do wyrównania doprowadził Michał Walski. Potem Gabriel Kobylak obronił w sytuacji sam na sam z bramkarzem. W 61 min nie miał jednak nic do powiedzenia po strzale z 20 m w wykonaniu Damiana Chmiela.

"Profesor" Chmiel

- Podziękowanie dla mojego zespołu, za determinację, za walkę, za wolę zwycięstwa – powiedział po meczu trener Sandecji Dariusz Dudek. - Mecz się nam nie ułożył, tak jak planowaliśmy. Musieliśmy się przełamać. Cieszę się, że młodzież zareagowała pozytywnie.

Doprowadziliśmy do remisu, a potem „profesor: Chmiel zrobił to, co robi często na treningach. Najważniejsze są trzy punkty, chcemy się w tej lidze utrzymać.

W sobotę czeka nas trudne spotkanie w Kielcach, zrobimy wszystko, by powalczyć o zwycięstwo.

Nie było kontynuacji

- Jesteśmy rozczarowani, bo myśleliśmy, że po meczu w Sosnowcu będziemy kontynuowali zdobywanie punktów u siebie. To, że nie zapunktowaliśmy, boli bardziej. Tym bardziej, że dobrze zaczęliśmy, mieliśmy sytuację na 2:0. Niestety, kolejny prezent, kolejny karny spowodował, że przeciwnik odrobił straty. Potem i my, i Sandecja mieliśmy swoje sytuacje. Ciężko nam przyjąć ten rezultat, bo bardzo chcemy u siebie punktować. Bez tego niczego nie osiągniemy. Musimy inaczej reagować po stracie bramki, nie można spuścić głów, a nas przez 20 minut po stracie gola nie było. Kontuzja Konrada (Stępnia – przyp.) pokrzyżowała nam szyki. To zadecydowało, było złe ustawienie, brak asekuracji w środku pola. W końcówce zawodnicy pokazali, że można było odrobić, Sandecja miała trochę szczęścia po rzutach rożnych. Za cztery dni mamy kolejny mecz, musimy zrobić wszystko, by się podnieść.

Puszcza Niepołomice – Sandecja Nowy Sącz 1:2 (1:1)
Bramki: 1:0 Kobusiński 5 karny, 1:1 Walski 11 karny, 1:2 Chmiel 61.
Puszcza: Kobylak - Pięczek, Wojcinowicz, Dytiatjew, Mroziński - Thiakane, Stępień (50 Cichoń, 80 Aftyka), Serafin, Hajda, Górski (80 Boguski) - Kobusiński (80 Włodarczyk).
Sandecja: Pietrzkiewicz - Kobryń, Rudol, Boczek, Słaby - Chmiel (88 Małkowski), Walski, Fall (46 Piter-Bućko), Sovsić (66 Janicki), Zych (66 Szczepanek) - Dikow (66 Wolny).
Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock). Żółte kartki: Dytiatjew - Walski, Chmiel, Fall, Piter-Bućko.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie