Rabka Zdrój: nie będzie drugiego mostu

Łukasz Razowski
Antoni Rapacz uważa, że drugi most do osiedla Sądeckiego mógł powstać już dawno temu
Antoni Rapacz uważa, że drugi most do osiedla Sądeckiego mógł powstać już dawno temu Józef Słowik
Po dwóch tygodniach od zamknięcia drewnianego mostu na Rabie w Rabce-Zdroju, dopiero teraz ruszają prace zabezpieczające tą grożącą zawaleniem przeprawę. Teraz mieszkańcy osiedla Sądeckiego zamiast kilkuset metrów, do miasta muszą jechać aż 12 kilometrów.

Powoli mają dość prowizorycznych działań prowadzonych na moście od lat i pytają, kiedy w końcu powstanie obiecywana nowa przeprawa, bo kolejnym zabezpieczeniom nie wróżą długiego żywota. Jednak na nowy most pieniędzy nie ma, a gdy mogły być, to zostały zaprzepaszczone.

Na umocnienie mostu został już wybrany wykonawca. Prace potrwać mają do 6 lipca. - Taki termin w umowie dostała firma, która doprowadzi do ponownego uruchomienia mostu dla ruchu samochodów - zapewnia Robert Waniczek, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu, który to odpowiada za ten most.

Koszt kolejnego już remontu wyniesie 70 tys zł. Dwa lata temu na remont tej przeprawy na rzece Rabie - jak zaznacza Antoni Rapacz, radny powiatu nowotarskiego - powiat wydał prawie pół miliona.
- Znowu to prowizorycznie zabezpieczą i za rok-dwa dojdzie do takiej samej sytuacji - denerwuje się Czesław Sadłowski, przewodniczący komitetu osiedlowego na Sądeckim. - Czy nie można od razu zrobić porządnie?

Najlepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie nowego mostu tuż obok starego. Były takie plany 6 lat temu, ale nic z tego nie wyszło. - Mieliśmy porozumienie z miastem Rabka o budowie nowego mostu w tym miejscu - przyznaje Waniczek. - Inwestycja miała być połączona z budową ronda na skrzyżowaniu dróg Jana Pawła II oraz Kasprowicza i remontem przylegającego do nich drugiego mostu.

Miałoby to kosztować 12,5 miliona zł. W międzyczasie zrobiono nawet projekt. Dwa lata temu uzyskano pozwolenie na budowę. Jak przyznaje Waniczek, koszt tych przygotowań wyniósł ok. 200 tys zł. To kolejna suma, która najprawdopodobniej zostanie wyrzucona w błoto, bo pozwolenie na budowę wygasa w tym roku. Brakuje jednak pieniędzy na rozpoczęcie prac budowlanych. Nie ma ich ani powiat, ani Urząd Miasta w Rabce, który miał również uczestniczyć w inwestycji.
- Budowa nowego mostu na Rabie to sprawa powiatu, bo to ich droga - przypomina teraz Ewa Przybyło, burmistrz Rabki.

Robert Waniczek jednak zaznacza, że to miastu powinno zależeć na tej budowie i że miasto też może poszukać funduszy.
Jak się okazuje, rabczańscy urzędnicy mieli taką szansę. Można było pozyskać 3 miliony zł z Ministerstwa Infrastruktury.

- Był złożony wniosek o dofinansowanie tej inwestycji przez Urząd Miasta - przypomina Antoni Rapacz, radny powiatowy i mieszkaniec Rabki. - Jednak nie dopatrzono, by go sfinalizować. Zaprzepaszczono 3, a może nawet i 6 milionów złotych!
Za te pieniądze można było rozpocząć prace nad inwestycją.

- I tak urzędnicy swoje, a most się dalej wali. Według mnie już możemy odliczać przed następnym zamknięciem dla ruchu tego mostu. Ten remont niewiele już da - mówi oburzona pani Halina, mieszkanka Rabki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
góral
i bedzie spokoj
Dodaj ogłoszenie