Reanimacja na Garbarni

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Andrzej Banaś / Polska Press
Garbarnia Kraków rozegrała pierwszy mecz w II lidze przed własną publicznościa. Sport zszedł na dalszy plan.

Mecz Garbarni z Siarką Tarnobrzeg miał dramatyczną otoczkę. W 55 min spotkania na trybunach dusił się kibic, który udławił się. Do tego stopnia, że potrzebna była akcja reanimacyjna. Obecna na stadionie obsługa karetki nie poradziła sobie, wezwano drugą. Na szczęście akcja ratowników okazał się skuteczna. Kibic podłączony do kroplówki odjechał do szpitala.

Przerwa trwała 37 minut i wybiła z rymu zawodników. Garbarnia była jednak w lepszym położeniu, bo od 41 min wygrywała. Gospodarze grali słabo, ale w tej minucie przeprowadzili piękną akcję. Cenrował Petar Borovicanin z prawej strony, piłkę zgrał Marcin Siedlarz, a Arkadiusz Garzeł strzałem z kilkunastu metrów pokonał Karola Dybowskiego. Wcześniej Marcin Cabaj uchronił swój zespół od niechybnej straty bramki, gdy obronił strzał głową w wykonaniu Konrada Stępnia. W 8 min doliczonego czasu gry Mateusz Broź znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale strzelił nad poprzeczką. W 12 min doliczonego czasu Broź strzałem z kilku metrów chciał pokonać Cabaja, ale bramkarz był górą.
Bardzo bliski doprowadzenia do remisu był Jakub Księżniakiewicz, który główkował w poprzeczkę. Po chwili jednak Broź znalazł sposób na krakowską obronę, uderzając pięknie z dystansu, z 25 m.

Garbarnię ten gol podrażnił. Wprowadzony do gry Serhij Krykun w zamieszaniu podbramkowym zdobył gola. Gości dobił rezerwowy Filip Wójcik, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem pokonał go strzałem w „długi” róg.

Garbarnia Kraków – Siarka Tarnobrzeg 3:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Garzeł 41, 1:1 Broź 90+22, 2:1 Krykun 90+25, 3:1 Wójcik 90+32.
Garbarnia: Cabaj – Brovicanin, Garzeł, Kalemba, Pietras – Ceglarz (90+17 Wójcik), Kostrubała, Kitliński (90+16 Krykun), Nieśmiałowski (43 Górecki) – Siedlarz (90+15 Siedlarz), Ogar.
Siarka: Dybowski – Grzesik, Księżniakiewicz, Kubowicz, Witasik – Zaradny (90+8 Ropski), Stępień, Czyżycki (90+34 Płatek), Dawidowicz – Broź, Radulj (46 Janeczko).
Sędziował: Rafał Rokosz (Katowice). Żółte kartki: Kitliński – Broź, Kubowicz. Widzów: 500.

Sportowy24.pl w Małopolsce

#TOPSportowy24

- SPORTOWY PRZEGL�D INTERNETU

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ratownik
na rowerze pojechał do szpitala!!! ty kre...nie!!! jak można pisać takie głupoty szukasz pismaku sensacji??? a obnażasz swoją głupotę !!! udzieliłeś pierwszej pomocy pomogłeś Ratownikom??? NIE SZUKAŁEŚ SENSACJI i co nie poszło ci.
G
Gość
Po ponad 30 minutach reanimacji pacjentowi udało się przywrócić samodzielny oddech i kibic w karetce został przewieziony do szpitala. Ratowników pożegnały gromkie brawa pozostałych kibiców zgromadzonych na trybunach
g
gość
"Relację trzeba rozpocząć od dramatycznych scen, jakie rozegrały się wkrótce po rozpoczęciu drugiej połowy meczu. Jeden z widzów zadławił się spożywaną kiełbaską i do akcji musiały przystąpić służby ratownicze. Najpierw te standardowo obsługujące imprezę sportową, a później pojawiła się na obiekcie karetka „erki”. Trzeba było w trybie ekstraordynaryjnym wykonać zabieg tracheotomii, polegający na otwarciu tchawicy. Gdy starszego mężczyznę odtransportowano do karetki, z widowni rozległy się gromkie brawa. Jakże zasłużone w chwilach, gdy wszyscy, wydawało się beznadziejnie, oczekują ratunku i on nadchodzi…"
Cytat z artykułu na stronie garbarni :)
W
Widz
"Obecna na stadionie obsługa karetki nie poradziła sobie" .... czy pacjent zmarł? Czy może autor artykułu udzielił wszelakiej pomocy mężczyźnie aby ten dotarł do szpitala??? Trzeba się dobrze zastanowić zanim napisze się za dużo bzdur! Z tego co widziałem obsługa karetki robiła wszystko aby pomóc temu mężczyźnie a wezwana na miejsce karetka z lekarzem (którego nie było w tej na miejscu) przejęła pacjenta i wspólnie wykonywali dalsze czynności ratownicze!
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie