reklama

Rozmowa z ekologiem: już czas odebrać myśliwym prawo niszczenia przyrody

Bogumił Storch
Bogumił Storch
Zaktualizowano 
Paweł Malczyk
Paweł Malczyk Facebook/Paweł Malczyk
Rozmowa z Pawłem Malczykiem, mieszkańcem gminy Zator, członkiem Komisji Faunistycznej Sekcji Ornitologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego, zajmującej się identyfikacją gatunków ptaków, który jest też uczestnikiem akcji monitorowania polowań na stawami w Małopolsce.

Współpracując z grupą „Niech żyją”, która walczy o wprowadzenie moratorium na polowania na ptaki podobno uprzykrzacie życie myśliwym w całej Małopolsce zachodniej? Jesteście tam, gdzie polują i patrzycie im na ręce. Podczas jednego z polowań wykryliście, że zastrzelili oni gatunek kaczki, który jest pod ochroną. To prawda?

Tak po prawdzie w tym przypadku, o którym jest najgłośniej w mediach, nie był to żaden monitoring, po prostu pojechaliśmy w trójkę do Spytkowic, „na ptaki”, bo akurat wracaliśmy z Babiej Góry. Najsmutniejsze jest to że Franek, mój niespełna 6-letni syn, musiał na to patrzeć. Kiedy przeszedł koło niego myśliwy niosący zabite łyski i krzyżówki to wyrwało mu się „nie cierpię myśliwych!”

Stawy, gdzie się poluje na kaczki, są pod kontrolą. To przecież obszar chroniony Natura 2000. Czy wasze obecność jest w takich miejscach konieczna?

Na przykład nadzór nad Stawami Zatorskimi od 1971 r. prowadzi Polski Związek Łowiecki i sprawuje go do dzisiaj. Więc chronią raczej siebie niż ptaki. Najwyższy już czas odebrać myśliwym prawo do dalszej dewastacji tej wyjątkowo cennej ptasiej ostoi. Przez sześć lat naszych badań na tych stawach zabito od 4 do 5 tys. ptaków wodno-błotnych, głównie kaczek, w tym coraz rzadszych czernic i głowienek, których populacje w ostatnich kilkunastu latach dramatycznie spadały. Odnotowaliśmy zastrzelenie 87 osobników spośród 15 gatunków chronionych.

Konflikt zaostrza się?

Na naszą ostatnią akcję interwencyjną na stawach, podczas której ujawniliśmy, że strzelano do chronionych ptaków Polski Związek Łowiecki Zarząd Okręgowy w Krakowie poskarżył się Ministerstwu Środowiska. Przyrównali nas do hitlerowskich Niemiec którzy napadli na Polskę. Takich słów się nie zapomina. Być może dopiero fakt iż „Gazeta Krakowska” ostatnio wspomniała o tym nikczemnym wpisie sprawił, że ze strony PZŁ został usunięty, ale słownie grożono nam już wcześniej.

O tej sprawie pisaliśmy tu: Ekolodzy kontra myśliwi

Zator. Wojna ekologów z myśliwymi. Zabijane są chronione gatunki?

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

Lasy wycinają na potęgę to jest dopiero tragedia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3