„Sądeczanin” chce pogrążyć marszałka? Prokuratura bada czy zgodnie z prawem wydał publiczne pieniądze

Joanna Mrozek, Klaudia Kulak, Małgorzata Mrowiec
Witold Kozłowski, marszałek województwa małopolskiego
Witold Kozłowski, marszałek województwa małopolskiego Janusz Bobrek
Czy doszło do nieprawidłowości przy organizacji Europejskiego Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju? Tą sprawą zajmie się prokuratura, która badać będzie, czy Urząd Wojewódzki i marszałek małopolski Witold Kozłowski słusznie wydał 600 tys. zł na promocję imprezy i wsparcie fundacji, która ją organizuje. Sprawa ma jednak drugie dno. Zrobiło się o niej głośno po tym, jak opisał ją Tomasz Kowalski, redaktor naczelny portalu Sądeczanin.info. Podobny tekst, tego samego autora, wcześniej ukazał się w "Rzeczpospolitej". Jak się okazuje Kowalski był autorem nie tylko obu artykułów, ale również osobą, która... złożyła w tej sprawie doniesienie na policję. Co więcej, wspomniany portal (Sądeczanin.info) należy do Zygmunta Berdychowskiego, który przez lata organizował... Festiwal Biegowy w Krynicy. Cała sprawa może być częścią rozgrywki między nim a marszałkiem Kozłowskim.

FLESZ - Jaka muzyka jest najlepsza dla zdrowia? Tego się nie spodziewałeś!

„Do prokuratury Okręgowej w Krakowie wpłynęło zawiadomienie dotyczące nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w związku z podpisaniem przez marszałka Witolda Kozłowskiego porozumienia z fundacją „Na ratunek” na organizację Europejskiego Festiwalu Biegowego oraz zakup usług promocyjnych dla Województwa Małopolskiego podczas tego wydarzenia” - czytamy w piśmie udostępnionym przez Komisariat Policji IV w Krakowie, Wydział Kryminalny. Zapytaliśmy też samą prokuraturę o to postępowanie, ale rzecznik prasowy nie był w stanie udzielić nam informacji.

Marszałkowi zarzuca się, że środki przeznaczone na organizację festiwalu (600 tys. złotych) były zbyt wysokie w stosunku do dofinansowań przekazywanych na realizację podobnych wydarzeń sportowych przez różne instytucje (również wydarzeń wyższych rangą).

Oskarża się również samorząd województwa o wydanie pieniędzy publicznych bez przetargu. Te środki trafiły do fundacji „Na Ratunek” na organizację Europejskiego Festiwalu Biegowego. Z tą samą fundacją podpisana została umowa na okres dziesięciu lat. Według wyliczeń donoszącego województwo wyda więc na ten cel łączną kwotę 6 mln złotych. Pojawiło się zatem pytanie, w jaki sposób wybrana została ta właśnie fundacja i czy decyzja o organizacji festiwalu przez dekadę nie była zbyt pochopna?

Jeszcze podczas ostatniej edycji Festiwalu Biegowego jej organizator, czyli Fundacja Sądecka musiała starać się o dotację z Urzędu Marszałkowskiego w programie grantowym. Otrzymała wtedy od województwa 80 tys. złotych. Tymczasem rok później na stworzenie podobnego wydarzenia w tym samym miejscu województwo zdecydowało się wydać 600 tys. złotych, w dodatku bez ogłoszenia konkursu. Różnica jest spora, choć można przyjąć, że nową imprezę trzeba mocniej promować.

Konflikt interesów?

Co jednak istotne, doniesienie w tej sprawie na policję złożył redaktor naczelny portalu sądeczanin.info Tomasz Kowalski, który później na łamach swojego portalu oraz serwisu Rzeczpospolita.pl opisał sprawę. Kontrowersje może budzić fakt, że właściciel portalu sądeczanin.info, czyli Zygmunt Berdychowski prowadzi fundację, która przez lata organizowała poprzednie edycje Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju, a nowa impreza urzędu marszałkowskiego ma ją zastąpić. Konfliktowi interesów w tej sytuacji zaprzecza sam Kowalski.

- Jestem dziennikarzem, robię to, co do mnie należy, czyli zgodnie z faktami opisuję i publikuję. W tym przypadku, moim zdaniem - bardzo nietransparentny tryb wydawania pieniędzy podatnika. Tego typu teksty zwykle wywołują różne reakcje i zarzuty; nic na to nie poradzę, jeśli ktoś doszukuje się również konfliktu interesów - mówi w rozmowie z nami Tomasz Kowalski.

Jak dodaje, opisywane przez niego wątpliwości potwierdzają podwładni marszałka Witolda Kozłowskiego, którzy jak twierdzi poinformowali go, że działanie zarządu województwa może być niezgodne z prawem.

- Sprawdzić to mogą jedynie instytucje, takie jak prokuratura i Regionalna Izba Obrachunkowa. Obie zajęły się sprawą, dlaczego więc miałbym o tym nie napisać? - dodaje.

Nie odniósł się jednak do faktu, że sam doniósł, a potem opisał sytuację wywołując szum medialny, co budzi wątpliwości w kontekście etyki dziennikarskiej. Pierwszy tekst na ten temat został opublikowany w „Rzeczpospolitej”, która jest medium o zasięgu ogólnopolskim.

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" przyznaje, że nie miał wiedzy, że Tomasz Kowalski sam złożył doniesienie, które następnie opisał na łamach obu mediów. Tematem zainteresował się ze względu na fakt, że trafiła ona do prokuratury.

- Fakty w sprawie Europejskiego Festiwalu Biegowego wydawały mi się na tyle skandaliczne i kompromitujące organizatorów, że umieściłem tekst na łamach. W kwestiach etycznych najpierw muszę poznać fakty, a potem będę je komentował - odpowiada na nasze pytania Chrabota.

Podkreśla także, że wie kto stoi za fundacją. Jest to Zygmunt Berdychowski, który jego zdaniem stworzył najważniejsze forum debaty w tej części Europy, a potem festiwal biegowy.

- Rzeczpospolita od lat jest partnerem medialnym Forum Ekonomicznego i w najbliższych latach to się nie zmieni. Wspieramy Zygmunt Berdychowskiego w tej trudnej, ale ważnej dla polskiego dialogu pracy - dodaje.

Marszałek odpowiada na zarzuty

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy marszałka Witolda Kozłowskiego. Zapytany o konflikt między nim a Zygmuntem Berdychowskim odpowiada krótko.

- Chodzi o to, żeby non stop obniżać wizerunek tych, którzy starają się coś w Małopolsce zrobić. Ja nikogo nie będę oskarżać. Proszę sobie dopowiedzieć, czyja to może być gra i kto jest zainteresowany tym tematem w ogóle - podkreśla w rozmowie z nami marszałek województwa małopolskiego.

W tej sprawie rozpoczęła się również kontrola poselska, zdaniem Marka Sowy z Koalicji Obywatelskiej, byłego marszałka województwa, wydatki na tegoroczne wydarzenia organizowane w Krynicy- Zdroju były zbyt wysokie.

- Pan poseł ma prawo zgodnie z ustawą dokonywać tego rodzaju kontroli i wczoraj ta kontrola się odbyła. Nie wiem, być może będą następne. My jesteśmy do dyspozycji - komentuje Kozłowski.

Zapytany natomiast o zamieszanie wokół Festiwalu Biegowego nie zaprzecza, że sprawą zajmuje się policja. Czy obawia się, że w toku śledztwa na jaw wyjdą nieprawidłowości?

- Zobaczymy. Przecież ja tych postępowań nie prowadzę, prowadzą je urzędnicy. Mam nadzieję, że nikt żadnego błędu nie popełnił - podkreśla.

Konflikt obu Panów nie jest nowy

Przypomnijmy, że Małopolska i Krynica-Zdrój od 1992 roku była gospodarzami forum ekonomicznego o międzynarodowej randze. Jednak wieloletnia umowa o współpracy przy organizacji Forum Ekonomicznego podpisana przez organizatorów Forum z Województwem Małopolskim i miastem Krynica-Zdrój wygasła w 2020 roku.

Za fiasko małopolskich negocjacji Zygmunt Berdychowski, szef Rady Programowej Forum Ekonomicznego, obwinia Piotra Rybę, burmistrz Krynicy zaś odpowiada, że to Instytut wciąż zmieniał warunki umowy, a przede wszystkim nie dał gwarancji miastu za ewentualne szkody, jakie co roku powstają na głównym deptaku.

Nie udało się porozumieć w tej sprawie, dlatego marszałek województwa Witold Kozłowski w tym samym czasie chciał zorganizować Forum Gospodarcze, które miało stać się bardziej prestiżową imprezą niż to dotychczasowe. Zapowiadane na wrzesień forum gospodarcze nie doszło do skutku w takim wymiarze jak planowano. W zamian odbyła się trzydniowa konferencja CYBERSEC, poświęcona bezpieczeństwu w sieci.

Wraz z wyprowadzką Berdychowskiego do Karpacza uzdrowisko musiało pożegnać się z Festiwalem Biegowym, który przeniósł się do Piwnicznej- Zdrój. Marszałek nie zatrzymał tej sportowej imprezy w uzdrowisku, ale zorganizował nową. Głównym Partnerem Festiwalu było Województwo Małopolskie, a za jego organizację odpowiada Fundacja „Na Ratunek” w partnerstwie z gminą Krynica-Zdrój i Uzdrowiskiem Krynica-Żegiestów. Witold Kozłowski zapewnia, że to szerszy i większy plan działania.

- Można coś kupić za 20 zł, można coś kupić za 50 złotych. Po prostu myśmy dokonali wyboru i zakupu usług promocyjnych, ponieważ uznaliśmy, że w dłuższej perspektywie czasowej to będzie opłacalne dla województwa. Pamiętajcie państwo, że w planie Igrzysk Europejskich jest rozegranie w Krynicy-Zdroju biegów górskich. I my musimy Krynicę do tego dużego wydarzenia przygotowywać i wypromować - kwituje Marszałek Małopolski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie