Seminarium Zmartwychwstańców. Kolorowo i zaskakująco czyli...

    Seminarium Zmartwychwstańców. Kolorowo i zaskakująco czyli postmodernizm po krakowsku

    Zdjęcie autora materiału

    Aleksandra Suława

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Seminarium Zmartwychwstańców. Kolorowo i zaskakująco czyli postmodernizm po krakowsku

    ©Wojciech Wilczyk/materiały organizatora

    Budynek Seminarium Zmartwychwstańców to perełka postmodernizmu. Nic więc dziwnego, że od wizyty w nim Instytut Architektury rozpoczyna swój nowy projekt.
    Seminarium Zmartwychwstańców. Kolorowo i zaskakująco czyli postmodernizm po krakowsku

    ©Wojciech Wilczyk/materiały organizatora

    „Architektura to jest budowanie rzeczy fikcyjnych tak, by wyglądały jak prawdziwe” powiedział kiedyś Dariusz Kozłowski. I właśnie według tej maksymy wraz z Wacławem Stefańskim i Marią Misiągiewicz stworzył projekt Wyższego Seminarium Duchownego Zgromadzenia Księży Zmartwychwstańców (ul. ks. Pawlickiego 1).

    Ich dzieło na pozór jest tradycyjnym założeniem klasztornym z dormitorium, refektarzem, kaplicą i ogrodem.
    Kiedy jednak wejdziemy do wnętrza i uważniej zaczniemy przyglądać się jego konstrukcji, dostrzeżemy że kolumny często niczego tu nie podtrzymują, część korytarzy prowadzi donikąd, a bramy, choć względnie nowe, wydają się być nadgryzione zębem czasu.

    - I właśnie na tym - na swobodnym sięganiu po elementy z dawnych epok i tworzeniu z nich nowej opowieści polega postmodernizm - mówi Dorota Leśniak-Rychlak z Instytutu Architektury. - Kozłowski w projekcie seminarium te założenia doprowadził do mistrzostwa.

    Przy krakowskich ulicach można znaleźć więcej takich architektonicznych rarytasów. Dość wymienić kampus Uniwersytetu Ekonomicznego, nowe skrzydło Biblioteki Jagiellońskiej czy niebieski dom przy ul. Kazimierza Wielkiego. Jednak, chociaż krytycy i eksperci je cenią, w oczach wielu krakowian ich nonszalancka estetyka nie jest niczym wyjątkowym. - Wielu ta beztroska, eklektyczna, architektura kojarzy się z okresem transformacji, o którym dziś myślimy z lekkim zażenowaniem, jako czasie, w którym próbowaliśmy dopiero dopasować się do zachodniej Europy - mówi Leśniak-Rychlak.

    - Postmodernizm czeka na powszechne docenienie. Brytyjczycy zrobili to kilka lat temu, organizując poświęconą temu stylowi wystawę w Victoria&Albert Museum, my mamy nadzieję zrobić to teraz, przynajmniej na terenie naszego miasta.

    A stać się to ma dzięki projektowi Architektura Postmodernizmu w Krakowie. Zainauguruje go sobotnie zwiedzanie Seminarium Zmartwychwstańców (start o godz. 10). Instytut w planie ma jeszcze kilka takich wycieczek, dyskusje, a przede wszystkim stworzenie strony, na której zgromadzone zostaną informacje, plany i fotografie postmodernistycznych budynków miasta i historie ich twórców.

    - Nie ma może czegoś takiego jak „krakowski postmodernizm”, ale nasze miasto na pewno jest jednym z ciekawszych ośrodków tego stylu w skali kraju - podsumowuje Leśniak-Rychlak. Szczegóły: instytutarchitektury.org.

    KONIECZNIE SPRAWDŹ:



    FLESZ: Co dalej ze zmianą czasu?

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo