Siatkówka. Chemik Police za mocny dla Trefla Proximy Kraków

Artur Bogacki
Artur Bogacki
W 2. kolejce Ligi Siatkówki Kobiet Trefl Proxima w Tauron Arenie zmierzył się z Chemikiem Police. To pierwszy od 14 lat mecz żeńskiej ekstraklasy pod Wawelem.

Trefl Proxima Kraków - Chemik Police 0:3 (16:25, 16:25, 22:25)
Trefl Proxima:
Talas, Hatala, J. Łukasik, Clement, Brzezińska, Paszek, Wysokińska (libero) oraz Kulig (libero), Budzoń, Jaroszewicz, Słonecka, M. Łukasik, Woźniak.
Chemik: Bełcik, Zaroślińska-Król, Veljković, Gajgał-Anioł, Busa, Mędrzyk, Krzos (libero) oraz Mirković.
Sędziowali: Agnieszka Szydełko i Bartłomiej Baniak.

Na mecz w żeńskiej ekstraklasie w Krakowie miejscowi kibice musieli czekać aż 14 lat. Powrót sportowo nie wypadł zbyt udanie, ale też trudno było na to liczyć. Nowa drużyna spod Wawelu zmierzyła się bowiem z najlepszą w ostatnich sezonach ekipą w Polsce, mistrzem kraju, Chemikiem Police.

Krakowianki zaczęły odważnie, ale od stanu 3:2 straciły 5 punktów z rzędu i przewagę uzyskał Chemik. Trener Alessandro Chiappini poprosił o czas, a po powrocie na parkiet jego podopieczne przez chwilę nawiązywały równą walkę z rywalkami. Przy 7:10 miejscowe miały piłkę po swojej stronie, lecz oddały ją za darmo, a Stefana Veljković, najlepsza środkowa niedawnych ME, skończyła akcję.

Krakowianki nieźle grały w obronie i bloku, ale miały duży problem z kończeniem ataków. Przewaga Chemika w tym secie nie była już mniejsza niż 3 pkt, po raz ostatni dokładnie taka różnica to wynik 14:17. Następnie po fatalnym serwisie Kingi Hatali i bloku na Justynie Łukasik było 14:19. Chiappini znów poprosił o czas, ale tym razem to nie pomogło drużynie na tyle, by jeszcze postraszyć faworyta. Przyjezdne wygrały do 16.

W drugim secie walka początkowo była wyrównana. Przy stanie 7:8 miejscowe miały piłkę po swojej stronie, jednak atakująca z szóstej strefy Daria Paszek została zatrzymana przez potrójny blok. Przyjezdne poszły za ciosem, przy zagrywce Izabeli Bełcik odskoczyły na 7:12. Gdy jednak trzy następne punkty zdobyły krakowianki - m.in. asa posłała Sarah Clement - trener gości Jakub Głuszak poprosił o przerwę. A po chwili po kolejnej świetnej zagrywce Clement było tylko 11:12. Ale od czego Chemik ma Velijković? Jej dwa efektowne ataki ze środka przypomniały, kto jest faworytem. Wkrótce było 12:19 i Chiappini musiał wykorzystać drugi czas. Ta partia skończyła się porażką do 16.

Trzeciego seta Trefl Proxima zaczął z trzema nowymi siatkarkami w składzie (Jowita Jaroszewicz, Paula Słonecka i Martyna Łukasik). Było 1:4, 4:7, ale miejscowe doprowadziły do remisu - po asie M. Łukasik (8:8). Wkrótce było 8:11, lecz jeśli przyjezdne myślały, że gładko wygrają, to były w błędzie. Po chwili znów na tablicy wyświetlił się remis, a po ataku Brzezińskiej i asie serwisowym Pauli Słoneckiej było nawet 14:12.

Przyjezdne, po czasie wziętym przez trenera Głuszaka, zdobyły cztery punkty z rzędu, by następnie stracić je serią (18:16, dobre zagrywki Agnieszki Woźniak). Drużyny wymieniały ciosy.

Może gdyby przy 21:20 krakowianki zakończyły na swoją korzyść długą wymianę, to ugrałyby coś więcej. Od stanu 22:22 policzanki dostały dwa punkty w prezencie: błąd podwójnego odbicia Zsuzsanny Talas i przekroczenie linii trzecia metra przez atakującą Martynę Łukasik. Chemik wykorzysta już pierwszego meczbola - as Sladjany Mirković.

Ewelina Brzezińska, kapitan Trefla Proxima, opowiada o celach na nowy sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie