Śmierć Uli Olszowskiej w Tatrach - czy to było zabójstwo? Prokuratura Krajowa przejmuje sprawę

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Ula kochała górskie wędrówki, w Tatrach straciła życie Archiwum prywatne
Prokuratura Krajowa przejęła do dalszego prowadzenia postępowanie w sprawie śmierci Uli Olszowskiej, która w tajemniczych okolicznościach zginęła w Tatrach - dowiedziała się "Gazeta Krakowska" i portal Onet. Na razie nie będzie oficjalnego śledztwa, ale czynności prowadzone przez prokuraturę pozwalają m.in. na przesłuchiwanie świadków. To przełom w sprawie. Działania śledczych mogą zmierzać do wszczęcia postępowania o zabójstwo młodej dziewczyny, której ciało znaleziono w Tatrach w 2010 r. Na wyjaśnienie, dlaczego Ula zginęła, od lat czeka jej ojciec.

FLESZ - Produkty od Nestlé są niezdrowe?

Śmierć Uli Olszowskiej: jest ruch prokuratury

Sprawą śmierci Uli Olszowskiej śledczy z Prokuratury Krajowej zainteresowali się pod koniec 2020 r. Przez kilka miesięcy analizowali akta. Teraz zapadła decyzja, że śledczy podejmą działania w tej sprawie. Z naszych informacji wynika, że mają zostać zlecone czynności dowodowe. Działania śledczych mogą zmierzać do wszczęcia sprawy o zabójstwo młodej dziewczyny, której ciało znaleziono w Tatrach w 2010 r.

Oficjalna odpowiedź od prokuratury brzmi: - Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie przejął do dalszego prowadzenia postępowanie. Aktualnie wykonywane są czynności procesowe. Z uwagi na dobro postępowania na obecnym etapie nie udzielamy bliższych informacji - informuje nas dział Prokuratury Krajowej.

Sprawę zaginięcia i śmierci Uli Olszowskiej opisaliśmy w marcu ubiegłego roku w reportażu, który powstał przy współpracy z portalem Onet. Dziesięć lat od tamtych wydarzeń dotarliśmy do osób i informacji, które rzucają nowe światło na zagadkową śmierć młodej fotoreporterki "Gazety Krakowskiej". Opisaliśmy, że wśród porozrzucanych rzeczy Uli znaleziono kilka przedmiotów, m.in. niebieską czapkę i górski kij, które nie należały do dziewczyny. Śledczy nigdy nie poszli tym tropem. Co więcej, obrażenia Uli były nietypowe. Zdaniem lekarzy, którzy prosili o anonimowość, takie urazy mogły powstać w wyniku ciągnięcia zwłok.

Ula Olszowska wyszła z domu 28 lipca 2010 r. Najbliższym powiedziała, że idzie spotkać się ze znajomymi na Rynku w Krakowie. 15 września ratownicy TOPR znaleźli ciało dziewczyny w potoku Roztoka, niedaleko wodospadu Siklawa.

Sprawa trafiła najpierw do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem, a potem do Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. Pod koniec grudnia 2011 r. zostało umorzone śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Uli Olszowskiej. Śledczy stwierdzili wtedy, że najbardziej prawdopodobna jest wersja, że dziewczyna zboczyła ze szlaku i podeszła nad brzeg potoku Roztoka. Tam miała się poślizgnąć lub stracić przytomność i wpaść do wody.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie