Taksówka ze "Zmienników" jeździ po Olkuszu

Katarzyna Sipika-Ponikowska
Katarzyna Sipika-Ponikowska
Katarzyna Ponikowska
Po Olkuszu jeździ taksówka z czasów PRL-u. Stylizowana jest na auto z kultowego serialu. Żółty Fiat 125p należy do Kuby Żurka, który jest fanem motoryzacji i filmów Stanisława Barei.

Po Olkuszu jeździ fiat 125p, który jest wierną repliką samochodu z kultowego serialu „Zmiennicy”. - To najfajniejsze taxi w Olkuszu - mówią pasażerowie.

Kuba Żurek, właściciel auta i kierowca od dawna marzył o tym, żeby mieć fiata 125p. Kiedy nadarzyła się okazja, praktycznie się nie wahał. Kupił samochód w bardzo dobrym stanie. Jedyne, co musiał zrobić to wystylizować go na taksówkę z serialu Stanisława Barei.

Podróż w czasie
Udało się! Wsiadając do auta, ma się wrażenie cofania w czasie. Z zewnątrz wygląda identycznie jak taxi filmowych zmienników, czyli Kasi vel Mariana i Jacka. W środku zresztą też. - Nawet zadbałem o to, żeby była oklejona takimi samymi naklejkami - zwraca uwagę Kuba.

Wnętrze robi wrażenie. Deska rozdzielcza jest taka sama jak w latach świetności fiata. Jest m.in. stary, poziomy prędkościomierz, zwany „zakażeniem”, który bardziej przypomina termometr niż liczniki z nowoczesnych aut. Jest też oryginalne, działające nawet urządzenie, na które potocznie mówiło się „telewizorek”. Czerwone i zielone kropki informowały kiedyś, czy taksówka jest wolna czy zajęta, i czy jeszcze obowiązuje taryfa dzienna, czy już nocna. Wygodne kanapy na sprężynach, oryginalny pies z kiwająca głową na tyle i muzyka z lat 70-tych i 80-tych dopełniają całości. Tylko wentylatorek na przedniej szybie jest jakby nie z tej epoki. - Auto nie ma klimatyzacji, więc trzeba sobie jakoś radzić - wyjaśnia właściciel.

Jazda fiatem jest niezwykle przyjemna. Tym bardziej, że nie ma osoby, która nie popatrzy z podziwem na pojazd. Kierowcy nowoczesnych i drogich aut, stając na światłach na skrzyżowaniach, robią sobie zdjęcia żółtego cuda. - Yellow bahama - tak producenci nazywali kiedyś ten kolor - zwraca uwagę Kuba.

Bareja kontra Bajera
Auto pochodzi z 1989 r. Jeden z ostatnich roczników, bo fiaty 125p produkowane były do 1991 r. Ma 41 tys. km przebiegu. Do Olkusza przyjechał w północy Polski w 2014 r. - Początkowo w ogóle nie myślałem o taksówce, ale coraz więcej osób widząc auto pytało, czy można ich przewieźć i w końcu żona wpadła na pomysł, żeby zrobić licencję - opowiada właściciel fiata.

Założył firmę „Taxi Bajera”. Nazwa ma podwójne znaczenie. Z jednej strony, wiele osób wsiadając do auta, mówi z zachwytem „ale bajer!”. Z drugiej strony to kombinacja liter z nazwiska ulubionego reżysera Kuby - Barei. W ogóle Kuba ma sentyment do czasów PRL.

- Fajnie się do tego wraca, bo tego wszystkiego już nie ma, ale dużo osób wciąż pamięta - mówi. - Ja myślę, że lepiej bym się odnalazł w tamtych czasach. Nie ze względu na system, ale na ludzi. Wszystko było prostsze. Ludzie bardziej życzliwi...

Zawód z misją
Kuba nie uważa się za taksówkarza. Jeździ tylko w piątki i w soboty. Na co dzień pracuje w korporacji w Krakowie. Ale kiedy już zamienia się w kierowcę taxi, robi to z pasją. - Obsługuję ludzi tak, jak sam chciałby zostać obsłużony. Klienci się przed kierowcą otwierają. Nie zawsze kursy są wesołe i radosne, czasem smutne, a nawet przerażające. Taksówkarz to zawód z misją - uważa nasz rozmówca.

Zainteresowanie fiatem było tak duże, że kupił jeszcze jedno stare auto - mercedesa w124 kombi. W bagażniku zamontował siedzenie dla pasażerów, tyłem do kierunku jazdy. Do środka wsiada się właśnie przez bagażnik. - Te auta budzą zainteresowanie, uśmiech i wspomnienia. I to jest w tym najfajniejsze - podkreśla Kuba. Do tej pory pamięta śmieszną sytuację, kiedy spotkał małżeństwo ze Śląska z synem, który miał na oko 35-40 lat. - Powiedzieli mu, że został poczęty właśnie na tylnej kanapie takiego auta - śmieje się właściciel samochodu.

Również jego rodzina najbardziej lubi podróżować właśnie fiatem, mimo że w garażu stoją nowoczesne auta takie jak skoda czy citroen. Córka Kuby, 7-letnia Róża zawsze namawia nas, żebyśmy jechali fiatem. - Jest dumna z tego auta - cieszy się tata dziewczynki. - Zresztą tak jak ja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie