Tarnów: gest gwiazd muzyki w obliczu powodzi

Andrzej Skórka
Polscy artyści, którzy w ubiegły weekend mieli zagrać dla tarnowian przy okazji "Zdearzeń" zrzekli się rekompensat za odwołanie imprezy w ostatniej chwili. Organizatorzy bliscy są także porozumienia z Ray'em Wilsonem. Jest szansa, że muzycy wystąpią w Tarnowie. I to już niebawem.

Tegoroczne Święto Miasta storpedowała powódź. Dopięta na ostatni guzik impreza odwołana została w momencie, gdy okazało się, że w stronę Tarnowa zmierza rekordowo wysoka fala powodziowa. W czasie, gdy trwała najbardziej gorączkowa obrona wałów na Białej, a ludzie szykowali się do ewakuacji, na Rynku miał rozpoczynać się koncert megagwiazdy - Raya Wilsona i Filharmoników Berlińskich.

Koncert, podobnie jak wszystkie pozostałe plenerowe imprezy "Zdearzeń", odwołano. Wilson w miniony piątek przyleciał już jednak na krakowskie lotnisko i czekał na przejazd do Tarnowa. - Moment odwoływania imprezy nie był łatwy dla obu stron - przyznaje Marcin Sobczyk, dyrektor wydziału kultury w magistracie.

Zdecydowanie łatwiej sprawa poszła z polskimi gwiazdami, które miały wystąpić na Rynku. - Chciałbym podziękować artystom i wykonawcom, którzy zrezygnowali z zaliczek gwarantowanych w umowach na wypadek odwołania koncertów - mówi Ryszard Ścigała, prezydent Tarnowa.

Na taki gest zdecydował się przede wszystkim zespół HEY oraz piosenkarze, którzy mieli zaśpiewać w Tarnowie piosenki Marka Grechuty. Z Ray'em Wilsonem sprawa wygląda nieco inaczej. - Zwrócimy artyście koszty, które poniósł w związku z podróżą do Polski - mówi dyr. Sobczyk. - Rozmowy w tej sprawie trwają. Dotyczą także przeniesienia tego koncertu na inny, niezbyt odległy termin.

Miasto chce zorganizować namiastkę "Zdearzeń" w dość szybkim terminie. Mowa o imprezie w końcówce czerwca lub początku lipca. - Myślimy o koncercie z mocnym wydźwiękiem charytatywnym - mówi Marcin Sobczyk. - W jego trakcie zorganizowalibyśmy zbiórkę pieniędzy dla powodzian.

Organizatorzy chcą zaprosić Wilsona, HEY oraz gwiazdy piosenki z repertuarem Grechuty.

Na minusie

"Zdearzenia", choć nie doszły do skutku, oznaczały wydatki, których odzyskać się już nie da. Trwa dokładne wyliczanie tej kwoty. Na razie szacowana jest na 30-50 tys. zł. Obejmuje m.in. wydatki na budowę sceny na Rynku, oświetlenie i nagłośnienie, reklamę, ochronę, czy zorganizowanie stoisk na Jarmark Galicyjski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie