Aby dojechać do domu Janiny Zauchy trzeba mieć samochód "pancerny". Ogromne dziury, przełomy, brak asfaltu - to tylko niektóre z niedogodności.
- Teraz, kiedy jeszcze wzdłuż torów postawili wysokie ekrany, zasłaniając światło bijące od lamp przy Orkana, to u nas wieczorami panują prawdziwie egipskie ciemności - mówi starsza kobieta.
Jej historię opisywaliśmy na łamach "Gazety Tarnowskiej" niemal rok temu, kiedy kolej, w ramach remontu linii Tarnów-Dębica, zlikwidowała wygodne przejście pod torami. Korzystało z niego wielu mieszkańców ul. Środkowej i Marusarz, aby, na przykład, zrobić zakupy w sklepach przy Orkana, czy podejść do znajdujących się przy niej przystanków komunikacji miejskiej. Niektórzy muszą nadkładać teraz nawet kilometr drogi.
- Przez rok nikt nie zrobił nic, aby poprawić nasz los. Droga jest kompletnie rozkopana, a gdy popada deszcz to nie sposób nią przejechać - irytuje się Janina Zaucha.
Jak najgorsze zdanie o trwającym remoncie torów ma także Ludwik Esmund.
- PKP tłumaczy, że wykonało alternatywne przejazdy pod torami przy Środkowej. Problem w tym, że wciąż są zamknięte. Samochodem nie sposób nimi przejechać, a na piechotę to też ryzyko, bo stale są zalane wodą - wylicza.
Jak dodaje, ciepliwość ludzi powoli się wyczerpuje. - Żyjemy tu jak mieszkańcy gorszej kategorii. Nikt się nami nie interesuje, nikt nic nie robi, aby chociaż trochę podreperować tę drogę. To wstyd, żeby w mieście ulice tak wyglądały - mówi.
W tarnowskim magistracie odpowiadają, że znają sytuację na Środkowej i dostrzegają konieczność poprawy jej stanu. - Trzeba jednak pamiętać, że sprawa nie leży tylko w gestii magistratu, ale również Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, PKP oraz Tarnowskich Wodociągów. Pracujemy nad tematem - zapewnia Jacek Kułaga, dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich.
Konkretów nie usłyszeliśmy też w PKP, gdzie wciąż nie wiadomo, kiedy zakończy się remont torów.
Gdzie jest najgorzej?
Mieszkasz w Tarnowie przy ulicy, która wygląda równie fatalnie, jak Środkowa? Napisz do nas - [email protected] lub zadzwoń 14 631 94 16. Będziemy interweniować.
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+