Tatry. Eksperyment na drodze do Morskiego Oka. Testy nowego rodzaju asfaltu

Przemek Bolechowski
Na popularnym górskim szlaku z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka będzie testowany nowy rodzaj asfaltu, który ma być bardziej odporny na trudne warunki pogodowe. Nowa nawierzchnia na razie pojawi się 300-metrowym odcinku. Jeżeli się sprawdzi, zostanie nią pokryta cała droga do słynnego tatrzańskiego stawu.

Asfaltowa trasa do Morskiego Oka to najwyżej położona droga w Polsce. Dokładnie 10 lat temu przeszła gruntowym remont. Teraz okazało się, że klasyczna nakładka asfaltowa, która dekadę temu została tam wylana, nie jest odporna na mróz, zmiany temperatur i wodę. Nie pomaga jej także intensywne użytkowanie – w sezonie codziennie trasę pokonują nie tylko tysiące turystów, ale też zaprzężone w konie wozy. Pewne jest, że w najbliższym czasie niezbędny będzie remont drogi – położenie tzw. nowej nakładki asfaltowej.

– Kraje alpejskie w takich przypadkach stosują innego rodzaju nawierzchnię, u nas niestety nie ma jeszcze takiej praktyki – mówi Piotr Bąk, starosta tatrzański. – Zdecydowaliśmy, że trzeba coś z tym zrobić. Nowa nawierzchnia powinna być znacznie bardziej odporna na degradację. I dlatego w porozumieniu z kilkoma firmami, w tym z Orlenem, podjęliśmy decyzję, że trzeba przygotować nawierzchnię asfaltową o specjalnej recepturze, dedykowaną takim trasom. Odbył się już przetarg. Jeszcze w tym roku będziemy mogli rozpocząć testy.

Projekt współfinansują Powiat Tatrzański i Tatrzański Park Narodowy. Na razie koszt krótkiego, eksperymentalnego odcinka nowej nawierzchni asfaltowej na drodze do Morskiego Oka jest stosunkowo niewielki i nie przekroczy 100 tys. zł. Jeśli konieczne będzie położenie nawierzchni od Palenicy Białczańskiej do Włosienicy – czyli na odcinku ok. 7 km, to koszty będą znacznie większe.

– Droga będzie niebawem wymagać remontu, to już bezsprzecznie wiemy – potwierdza Szymon Ziobrowski, dyrektor TPN. – Nikt nie ma planów, aby nawierzchnię asfaltową zmieniać na inną, chodzi jedynie o jej trwałość. Stąd nasze wspólne z Powiatem Tatrzańskim testy. Szukamy technologii lepszej niż obecna. Mieszanka asfaltowa w Polsce jest w zasadzie wszędzie ta sama, tymczasem region wysokogórski jest wyjątkowo wymagający. Będziemy obserwować trwałość nowej mieszanki. Po zakończeniu testów podejmiemy decyzję - co dalej.

Generalny remont drogi będzie wymagać milionowych nakładów. Od możliwości finansowych inwestorów zależy, kiedy rozpoczną się prace na całej długości. – Zmiana mieszanki asfaltowej może sprawić, że kolejny remont będzie konieczny nie za 10, a za 20 lat. Warto próbować – podsumowuje starosta.

To nie jedyna nowość, która pojawi się na drodze do Morskiego Oka w najbliższym czasie. TPN zamierza przywrócić na szlak wóz hybrydowy, który ma wozić turystów nad słynny tatrzański staw. - Na razie wóz czeka w garażu. Wszystko wskazuje na to, że na wiosnę znów może pojawić się na szlaku – mówi Szymon Ziobrowski. Podkreśla, że nie zapadła jeszcze decyzja, czy w tym sezonie wóz będzie przewoził turystów, czy będzie poddawany kolejnym testom.

Tatry. Piękne dziewczyny nad Morskim Okiem! [ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Melinda Muscatello

Dla przypomnienia: do 1998 roku do Morskiego Oka można było dojechać autobusem. Dlaczego teraz się nie da?

A
Antoni
5 maja, 12:03, Piotr Górski:

https://youtu.be/PiJVYaDNyps

Test

Dodaj ogłoszenie