Trzebinia. Kolejne ogromne zapadlisko na pokopalnianych terenach. Ludzie drżą o swoje życie i dobytek [ZDJĘCIA]

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Zapadła się ziemia na terenie ogródków działkowych w Trzebini
Zapadła się ziemia na terenie ogródków działkowych w Trzebini Mateusz Król / Osiedle Siersza
Udostępnij:
Mieszkańcy osiedla Siersza w Trzebini żyją w strachu po tym, jak na terenie ogródków działkowych zapadła się ziemia, tworząc olbrzymi krater. To nie pierwsza taka sytuacja w powiecie chrzanowskim. Wcześniej m.in. zapadła się ziemia przy jednym z domów na osiedlu Kąty w Chrzanowie. Nikt nie wie, w którym miejscu może dojść do kolejnego zapadliska na tym pokopalnianym terenie. Działalność górnicza związana z kopalniami rud i węgla kamiennego sięga połowy XIX wieku.

Ogromny krater na terenie ogródków działkowych. To "pamiątka" po kopalni

Kopalnie rud i węgla kamiennego na ziemi chrzanowskiej działały tu od połowy XIX wieku. Te znane to funkcjonująca Janina w Libiążu, czy zlikwidowane już Siersza i Trzebionka, ale wcześniej na tym terenie działały inne, które nie fedrowały tak głęboko jak obecne. Dziś pozostające pod ziemią pozostałości ich działalności w połączeniu z nadal trwającą eksploatacją i występującymi wstrząsami prowadzą do licznych uszkodzeń budynków oraz zapadlisk.

- Zapadliska powstają w następstwie płytkiej eksploatacji i obecnego podnoszenia się poziomu wód gruntowych. Niestety, nie mamy możliwości przewidzenia czasu i miejsca powstania takiego zdarzenia - mówi Wojciech Jaros, rzecznik prasowy Spółki Restrukturyzacji Kopalń, któremu podlega teren, obejmujący m.in. ogródki działkowe przy ul. Jana Pawła II w Trzebini, gdzie w miniony wtorek po południu powstał wielki krater.

Świadkowie twierdzą, że można było w jego wnętrzu dostrzec chodnik byłej kopalni. W tym przypadku można mówić o szczęściu w nieszczęściu. Ziemia zapadła się tuż obok dwóch altan, pochłaniając drzewa i krzewy. Na szczęście nikt nie został ranny. Teren zapadliska zabezpieczyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Chrzanowie, by nie doszło do jego powiększenia i osunięcia znajdujących się tuż przy krawędzi budynków.

- Jest to trzeci i zarazem największy przypadek zapadnięcia się ziemi w tej okolicy w ostatnich miesiącach. Teren ogródków działkowych i okolicy jest wyjątkowy, ponieważ według posiadanych informacji był płytko eksploatowany w okolicach XIX i XX wieku przez kopalnię Izabella, która powstała na początku XIX wieku. Obecna sytuacja wynika z podnoszenia się wód gruntowych po likwidacji kopalni Siersza - tłumaczy Mateusz Król, zastępca przewodniczącego Rady Osiedla Siersza.

Wcześniej ziemia na terenie ogródków działkowych zapadła się 30 sierpnia br. również tworząc krater, jednak nieco mniejszych rozmiarów. Zapadlisko pojawiło się także 26 października br. na pobliskiej działce należącej do Urzędu Miasta w Trzebini.

Zapadlisko przed domem w Chrzanowie

Mieszkańcy osiedla Siersza w Trzebini zastanawiają się, gdzie pojawi się kolejne zapadlisko i boją się, że dojdzie do tragedii.

- Na szczęście w ostatnim czasie nie doszło do tragedii jaka miała miejsce na chrzanowskich Kątach, gdzie ziemia zapadła się pod domem na wskutek działalności nieczynnej od wielu lat kopalni Matylda - przypomina Mateusz Król.

W Chrzanowie zapadlisko pojawiło przed jednym z domów i zaczęło się powiększać. Dom zaczął się przechylać, a jego ściany pękać. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zakazał użytkowania obiektu. Ludzie na os. Kąty też żyją w niepewności. Konieczne jest wykonanie badań geologicznych, by precyzyjnie określić zagrożone tereny.

W strefie płytkiego wydobycia z zasady nie udzielano zgody na budowy domów z uwagi na możliwą niestabilność gruntu. Przed laty jednak mniej rygorystycznie do tego podchodzono. Problemem był i jest także brak szczegółowej dokumentacji i map dla wielu kopalń. Taki teren można oczywiście ustabilizować. Po wykonaniu ekspertyzy i zlokalizowaniu pustek w ziemi wypełnia się je mieszkanką piasku, pyły i cementu. To jednak kosztowne rozwiązanie.

Za tereny po byłej kopalni Siersza odpowiada Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która przejęła ten teren w roku 2017 roku od Kompanii Węglowej. Przeprowadzona została już wizja lokalna zapadliska na osiedlu Siersza. W piątek rozpoczęło się jego zasypanie, wyrównanie terenu i doprowadzenie go do stanu poprzedniego. Szacuje się, że do wypełnienia dziury potrzebnych będzie 2,2 tys. metrów sześciennych ziemi, choć może to nie wystarczyć.

- To bardzo niepokojące co się dzieje. Trzy dziury w trzy miesiące. Należałoby przeprowadzić nowe badania geologiczne, byśmy poznali z czym mamy do czynienia. Zgłaszamy monity, wysyłamy pisma do SRK - mówi Jarosław Okoczuk, burmistrz Trzebini.

W SRK nie ukrywają, że mogą wystąpić kolejne podobne zapadliska. Grunt powinien się ustabilizować, gdy dawne wyrobiska kopalniane zostaną całkowicie zapełnione wodą, czyli jej ciśnienie wróci do stanu sprzed rozpoczęcia eksploatacji. Nie wiadomo, ile dokładnie to potrwa.

-Każda kopalnia to wielka studnia. Powoduje ściągnięcie całej wody z okolicy, która jest odpompowywana, by móc eksploatować surowiec. W momencie, gdy kopalnia kończy wydobycie, to woda przestaje być odpompowywana i zaczyna jej przybywać. To zjawisko wieloletnie - dodaje Wojciech Jaros.

Rosnący poziom wód generuje jednak kolejny problem, jakim jest podtapianie terenów. Z taką sytuacją mamy do czynienia m.in. na terenie nieczynnego kamieniołomu Skałka w Chrzanowie. Woda tam pojawiła po tym, jak przestano ją odpompowywać z nieczynnej kopalni Matylda. Wysoki stan wody zagraża sąsiadującej z kamieniołomem Szkole Podstawowej nr 5. Ostatnio rozstrzygnięto przetarg na budowę kanału deszczowego odprowadzającego wodę z kamieniołomu do potoku Chechło. Inwestycja ma zostać zrealizowana jeszcze w tym roku.

Wykonana została ekspertyza, która potwierdziła, że pojawienie się wody w tym kamieniołomie jest efektem zaprzestania odpompowywania jej z nieczynnej kopalni. Najpierw pojawiał się w nieczynnych wyrobiskach, a następnie Skale. To system naczyń połączonych. Poza byłym kamieniołomem nie ma obecnie miejsc, w których woda stwarzałaby zagrożenie - mówi Tadeusz Arkit, prezes zarządu Wodociągów Chrzanowskich.

Mieszkańcy na terenach pogórniczych nie przekonują tłumaczenia SRK i bierne czekanie na kolejne zapadliska. Liczą na większe zaangażowanie lokalnych władz i zainteresowanie sprawą posłów.

Zapadła się ziemia na terenie ogródków działkowych w Trzebini

Trzebinia. Ogromny krater na terenie ogródków działkowych. N...

FLESZ - Morsowanie dla każdego?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie