Henryk Warzecha jest zadowolony na równi ze zwycięstwa na dystansie 5 km w III Sądeckim Biegu Niepodległości, z warunków pogodowych, w których impreza została rozegrana i atmosfery jaka jej towarzyszyła.
Bieg Niepodległości zainicjowany oraz organizowany w Nowym Sączu przez Grzegorza Mirka, prywatnie pasjonata biegania i jazdy na rowerze, a zawodowo dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg, we wcześniejszych dwóch edycjach zyskał uznanie wśród wyczynowców i amatorów. Dlatego w środę do pokonania dwóch dystansów, 5 lub 10 km, było ponad 170 chętnych.
Start i meta wyznaczone zostały na rynku przed ratuszem. Trasa ulicami miasta wiodła do zabytkowego dworca kolejowego i z powrotem.
Zawodniczki i zawodników klasyfikowano w aż kilkunastu kategoriach. Jedną nich był bieg małżeński, w którym o zwycięstwie decydowała suma czasów obydwojga biegnących.
Najwięcej emocji sądeczan, licznie obserwujących wczoraj sportowe zmagania na ulicach, wzbudzała, co zrozumiałe, klasyfikacja generalna. Tu oparta była na zasadzie, kto najszybszy, ten najlepszy.
Na dystansie krótszym bezkonkurencyjnym okazał się Henryk Warzecha, maturzysta sądeckiego Technikum Samochodowego.
Dystans 10 km najszybciej pokonała Oksana Ugrynczuk z Ukrainy. Zwciężcom gratulował prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak.